|
Podejdę do sprawy zwolnienia Kazia może nietypowo...
Jeśli się okaże, że wraca Rude, zakładam wówczas, że będzie to działanie zgodne z jakąś paranaukową idee fixe prezesa Królewskiego, że czekał na taki moment, aby móc powrócić do niezrealizowanego projektu "trenera z algorytmu", że jest to jakaś jakby nerwica natręctw naukowca, który się nie może pogodzić z fiaskiem projektu, u podstaw którego leży fundament akademicki, na rzecz zwykłego sięgnięcia po zwykłego trenera w oczach prezesa Królewskiego, po trenera jaki po prostu się nadarzył w sytuacji kryzysowej.W jakiś sposób takie podejście quasinaukowe mogę wówczas zrozumieć i współczuć, ale Szanowny Panie Prezesie... W nauce, hipoteza, która została obalona, a za taką należy przyjąć frazę "trener Rude jako optymalne rozwiązanie dla Wisły Kraków", nadal leży. Nie powiem, że kwiczy, ale powrót do niej, to powrót jedynie do marzeń.
|