Witalis napisał(a):

|
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.
|
Można to tak skrótowo określić.
Na ten moment mam deja vu z sezonem spadkowym, gdy wszystkie nieszczęścia na nas spadały. Przecież my w ostatnich 10 spotkaniach 1 ligi wygraliśmy 1. To jest szok i niedowierzanie.
Zespół musi spotkać jakas terapia szokowa. Nie mam pomysłu jaka, po prostu każdy z tych piłkarzy musi zrozumieć o co i po co gra w Wiśle.