MaLk napisał(a):

Odważne stwierdzenie, że Cercle należy do kręgu belgijskich drużyn rotujących pozycjami w europejskich pucharach.
Ostatni raz grali w pucharach europejskich w roku, w którym Wisłę prowadził Kasperczak, czyli nawet wcześniej niż nasz ostatni występ pucharowy (od którego zdawałoby się minęła wieczność), a teraz grają już cały 4. raz w całej swojej historii, ze średnią rzadziej raz na dekadę
|
Dokładnie. Cercle to kopciuszek, klub filia Monaco bez specjalnej historii, bez kibiców i bez presji na wynik. Ogrywają młodych zawodnikow z nastawieniem na szybką sprzedaż. Z pucharami mąja niewiele wspólnego, fartem się zakwalifikowali, wykorzystując że aż 5 drużyn grało w grupach pucharów.
Teoretycznie sezon zasadniczy poprzedniego sezonu zakończyło na 5 miejscu, ale mieli tyle samo pkt co ekpiy Genk i Gent które jednak miały mniej zwycięstw (dziwny system) i fazy finałowej (top6) nie awansowało Gent. Ogółem 5 a 8 miejsce dzieliło raptem 2 pkt.
Tak więc Cercle to nie jest 4 czy 5 siła ligi, ale bliżej 7-8.