Karherop napisał(a):

A to nie jest czasem tak, że rywal się bał iść z nami na wymianę widząc nasza jakość? Czy mamy nie korzystać z tego że daje się stłamsić?
Kto zapracował na to że rywale tak a nie inaczej do nas podchodzą?
Niech się boją i murują.
PS. Minela 2 doba od meczu i można już spokojnie wyjść z jaskini j ponarzekac że tym razem wynik był wysoki ale było mniej sytuacji
|
Nie wiem , pewnie mieli założenia ,żeby sie bronić całym zespołem, i w razie nadarzającej się okazji kontratakować. Mówięo tym ,że to nie my ich zepchneliśmy do obrony , tylko oni sami tak grali ,a nasze ataki to było wolne rozgrywanie piłki , rwane akcje i generalnie męczenie buły.