The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2161
Stary 10.05.2021, 22:26
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Niedokładność i bezsensowne podania wynikają z taktyki. Bezpośrednia gra do tego doprowadza. Wymiana kliku podań.w środku boiska nie jest mile widziana ponieważ przeciwnik ma czas się.ustawić. Trzeba od razu podać.piłkę w strefę ataku. Taka filozofia trenera. To dlatego mamy w składzie Forbesa i Medweda. Te dwa drągi mają walczyć o te piłki.
Nie można oskarżać zawodników o olewanie założeń czy też "oszczędzanie się". Ilość przebiegniętych kilometrów i ilość sprintów pokazuje, że fizycznie zawodnicy robią.co mogą. Jednak ta taktyka jest gówniana i prymitywna niczym maczuga.
Zabawni są kibice którzy twierdzą, że ulubieńcy trenera grają na jego zwolnienie. Medwed gra słabo bo jest cienki a przy innym trenerze siedziałby na trybunach. Sadlokowi żaden inny trener nie pozwoliłby wykonywać stałych fragmentów gry. Pewnie nawet usadziłby go na ławce. Burliga nie byłby podstawowym zawodnikiem gdy Szot i Gruszkowski siedzą na ławie. Medwed czy Kone też chcieli zwolnić trenera swoimi ciągłymi obcinkami?
Najlepsi są ci kibice które oskarżają nie grającego Boguskiego i Kubę. Podstawy ich oskarżeń to zdobyte bramki. Powinni pudłować jak reszta aby pokazać solidarność z trenerem. Bramki zdobyte przez Boguskiego i Kubę podważały umiejętnosci trenera jak i jego zawodników. Co za podstępni złoczyńcy.
Nagle taktyka, która niszczyła m.in. Piasta, a pozostałym pętała nogi (bo widziała zespół z pianą na pysku, który grał dobrze i tak szybko, że rywale nie nadążali) okazała się gówniana? Ta sama taktyka, która w kilku meczach pozwoliła odwrócić losy spotkania na nasza korzyść? Ciekawa koncepcja. Chociaż może i racja. Nie mamy piłkarzy do jej wykonywania. Ale zaraz, jednak ją stosowali i to z powodzeniem. Więc czemu gówniana jest dopiero teraz?
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2162
Stary 10.05.2021, 23:13
maxx304 napisał(a):Wyświetl post
Nagle taktyka, która niszczyła m.in. Piasta, a pozostałym pętała nogi (bo widziała zespół z pianą na pysku, który grał dobrze i tak szybko, że rywale nie nadążali) okazała się gówniana? Ta sama taktyka, która w kilku meczach pozwoliła odwrócić losy spotkania na nasza korzyść? Ciekawa koncepcja. Chociaż może i racja. Nie mamy piłkarzy do jej wykonywania. Ale zaraz, jednak ją stosowali i to z powodzeniem. Więc czemu gówniana jest dopiero teraz?
Może taktyka została rozszyfrowana przez przeciwników i nauczyli się jej przeciwstawiać?

Może minął "efekt nowej miotły"? (fajnie byłoby zatrudnić kilku trenerów i wymieniać ich co miesiąc tak żeby wciąż ten efekt działał).

Przypominam że to jednak Piast wygrał ten mecz i co by nie mówić nasi dali sobie strzelić CZTERY bramki (nie wszystkie podarowane przez sędziego!) więc nie był to na pewno idealny, wzorcowy mecz.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2163
Stary 10.05.2021, 23:29
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Może taktyka została rozszyfrowana przez przeciwników i nauczyli się jej przeciwstawiać?
Ponoć rozszyfrowali nas już wcześniej, a mimo to byliśmy w stanie punktować. Jak wspomniałem, mogliśmy tez odwracać losy meczu. Wystarczyło spiąć dupę i cisnąć do ostatniej minuty.

Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Może minął "efekt nowej miotły"? (fajnie byłoby zatrudnić kilku trenerów i wymieniać ich co miesiąc tak żeby wciąż ten efekt działał).
To już jest bzdura i dobrze o tym wiesz.

Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Przypominam że to jednak Piast wygrał ten mecz i co by nie mówić nasi dali sobie strzelić CZTERY bramki (nie wszystkie podarowane przez sędziego!) więc nie był to na pewno idealny, wzorcowy mecz.
Podarowali im dwie, o ile dobrze pamietam. Mecz cały wzorcowy nie był, wzorcem było pierwsze 30 minut. Potem nasi wyglądali na zaskoczonych/rozluznionych rozwojem sytuacji. W międzyczasie sędzia wkroczył i wyszło jak wyszło.
Nie rozumiem jednego - jeżeli coś działa, to robi się to cały czas, z drobnymi modyfikacjami pod przeciwnika lub sytuacje na boisku. A u nas to jebnelo bardzo szybko. Zapomnieli jak grać? Przestali wierzyć w to co działa? A może raczej przestali wierzyć trenerowi?
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2164
Stary 10.05.2021, 23:56
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
Smok
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2165
Stary 11.05.2021, 06:46
Hermond;
Niesmiało tylko przpomnę, że z Piastem sedzia NIE PODYKTOWAŁ ewidentnego karnego dla nas pry stanie 3:0. Wiem, ze karny, to jeszcze nie bramka, ale tak z 70% szans. I moglo być 4:0 i sytuacja na boisku sie całkiem zmienia. I w tabeli też. I w szatni też......
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2166
Stary 11.05.2021, 07:24
Mówienie w ekstraklasie, że ktoś kogoś taktycznie rozszyfrował to niezły żart.
Najpierw trzeba mieć jakąś taktykę.
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2167
Stary 11.05.2021, 07:46
Jagul napisał(a):Wyświetl post
Mówienie w ekstraklasie, że ktoś kogoś taktycznie rozszyfrował to niezły żart.
Najpierw trzeba mieć jakąś taktykę.
No to zaraz, Hyballa miał w końcu jakaś taktykę czy nie?
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2168
Stary 11.05.2021, 07:53
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
No to zaraz, Hyballa miał w końcu jakaś taktykę czy nie?
Moim zdaniem góra zalążek. Przecież ten cały mityczny Gegenpressing polega na współpracowaniu całych formacji i odpowiednim przesuwaniu/doskoku. Przecież żeby to realnie wprowadzić to potrzeba czasu. U nas drużyna była wybiegana, trener darł ryja i się przyjęło.
A im dalej w las tym gorzej. Często było tak że ofensywni gracze wychodzili wysoko do pressingu a jednocześnie obrona zostawała głęboko na swojej połowie, co powodowało że na środku boiska powstawał wielki krater i autostrada dla przeciwników (pięknie to było widać np. W meczu z Rakowem)
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2169
Stary 11.05.2021, 08:01
maxx304 napisał(a):Wyświetl post

Podarowali im dwie, o ile dobrze pamietam. Mecz cały wzorcowy nie był, wzorcem było pierwsze 30 minut. Potem nasi wyglądali na zaskoczonych/rozluznionych rozwojem sytuacji. W międzyczasie sędzia wkroczył i wyszło jak wyszło.
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
No właśnie, minęło kilka miesięcy a już nie do końca pamiętamy ten mecz. Każdy zachował swój własny obraz. Ale chyba każdy się zgodzi że jedyne zwycięskie mecze z gegenpressingiem to właściwie tylko Jagiellonia i ew. Pogoń. Mecze z Wisła i Stalą były bardzo słabe i wyniki ratowaliśmy w końcówkach po ciężkich bojach, nie było tam żadnego gegenpressingu ani tym bardziej dominacji z naszej strony. Z Płockiem zapunktowalisśmy dzięki fartownej bramce...zgadnijcie kogo.

W międzyczasie był jeszcze mecz ze Śląskiem gdzie nie było grama "gegenpressingu" oraz fartowne zwycięstwo z nieskutecznym Lechem po golu... zgadnijcie kogo. Czyli o tym całym gegenpressingu więcej słyszano niż go widziano.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2170
Stary 11.05.2021, 08:30
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
No właśnie, minęło kilka miesięcy a już nie do końca pamiętamy ten mecz. Każdy zachował swój własny obraz. Ale chyba każdy się zgodzi że jedyne zwycięskie mecze z gegenpressingiem to właściwie tylko Jagiellonia i ew. Pogoń. Mecze z Wisła i Stalą były bardzo słabe i wyniki ratowaliśmy w końcówkach po ciężkich bojach, nie było tam żadnego gegenpressingu ani tym bardziej dominacji z naszej strony. Z Płockiem zapunktowalisśmy dzięki fartownej bramce...zgadnijcie kogo.

W międzyczasie był jeszcze mecz ze Śląskiem gdzie nie było grama "gegenpressingu" oraz fartowne zwycięstwo z nieskutecznym Lechem po golu... zgadnijcie kogo. Czyli o tym całym gegenpressingu więcej słyszano niż go widziano.
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2171
Stary 11.05.2021, 08:52
Aalcman napisał(a):Wyświetl post
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2172
Stary 11.05.2021, 09:27
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Ty mówisz gdyby.

Ja twierdzę, że w tym czasie nasza drużyna miała taką parę, że zabiegała WP i Stal tworząc sobie więcej sytuacji z biegiem czasu. Ze Stalą jeszcze pomógł nam Ojrzyński, który chciał zgarnąć pełną pulę (trudno mu się dziwić) i dostał strzała. Ale przecież to nie nasz problem.

Co do gdybania, to jak wyglądała by nasza sytuacja, gdyby
- Chuca nie faulował z Legią
- FBF strzelił karnego ze Śląskiem
- Sędzia nie ukradł nam jednego i nie podarował jednego karnego Piastowi
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2173
Stary 11.05.2021, 09:45
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Taktyka* sama nie gra. Hyballi brakowało odpowiednich wykonawców do tego co chciał tutaj przeprowadzić. Oczywiście nie wiemy czy miałby ten sam plan, gdyby w Wiśle było sporo piłkarzy na odpowiednim poziomie do "krakowskiej piłki", ale nie było. Dalsze kontynuowanie tego co dało nam najpierw 9 a potem 13 miejsce również nie miało sensu, tym bardziej, że nie było już Brożka, ani Turgemana, a Błaszczykowski i Basha w pierwszej fazie rundy nie byli zdolni do gry (i nie było żadnej gwarancji, ze po rozegraniu meczu w pełnym wymiarze znowu nie utkną na miesiące w salonach odnowy). Ostatecznie okazało się, że parametry, które poprawił, to za mało, żeby zmierzyć się z oczekiwaniami i kibiców i właścicieli (do tego dochodzą zakulisowe kwasy), tym bardziej, ze udało się tylko zmniejszyć dystans do innych drużyn, a nie nakryć je czapką...

Hyballi już nie ma, ale problem pozostał. I to jest teraz najistotniejsze, a także wnioski, jakie wyciągną właściciele. Wszelkie teorie dotyczące jego osoby zaciemniają tylko obraz i odciągają naszą uwagę od
rzeczywistego problemu.

Wracając jeszcze do taktyki Hyballi, to właściwie w dużej mierze to samo, co grała Legia Czerczesowa, który również doszedł szybko do wniosku, ze nie ma wykonawców do tik-itaki i postawił na szybki odbiór piłki i wysoki pressing, agresywną grę. Tylko że on miał lepszych piłkarzy na każdej pozycji niż dzisiejsza Wisła i przede wszystkim Nikolica i Prijovica, a nie Forbesa. Po jego odejściu, gra Legii ewoluowała, ale w głównej mierze za sprawą transferów (między innymi Ofoe), a nie zmiany oderwanych od rzeczywistych możliwości założeń czy trenerów. Zresztą po kolejnych zmianach kadrowych, Legia przestała grać jednocześnie skutecznie, widowiskowo i fajnie dla oka. Żeby znowu coś w tej sprawie drgnęło, musiał pojawić się Wszołek, Juranović, Mladenović, Luquinhas. Kapustka i skuteczny napastnik.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 11.05.2021 o godz. 10:05.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2174
Stary 11.05.2021, 11:59
Aalcman napisał(a):Wyświetl post
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Można sobie przelecieć tematy meczowe i zobaczyc jaki wtedy był odbiór wydarzeń na boisku w potyczkach z płockiem czy górnikiem.Hyballiści udawali że dalej jest świetnie natomiast niektórzy juz wtedy zwracali uwagę że zaczyna się chujnia i powtórka z rozrywki.To nie w Bielsku jak wmawia nam między innymi Drozd zaczęła się słaba gra.To właśnie w płocku zaczęła się kopanina.Na początku rundy żarło bo drużyny takie jak jaga czy śląsk były w dołku a my faktycznie byliśmy kondycyjnie top ligi.Jak dla mnie to najlepszy mecz to ten z pogonią która była wtedy chyba liderem.Po nim już było tylko gorzej.
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2175
Stary 11.05.2021, 13:23
Ale ja się zgadzam, że była kopanina. Tylko, że z tej kopaniny w Płocku przyjechaliśmy z punktami, które przybliżały nas do utrzymania, a po odwróceniu meczu ze Stalą, byliśmy tego utrzymania pewni na 99%. I w obydwu przypadkach zabiegaliśmy przeciwników, i nawet nie pomogło Stali, że zrobiła 120 km.
Ja wtedy widziałem drużynę, grającą z zaangażowaniem, gdzie jeden szedł za drugim. I drużynę, która grała do końca i wierzyła, że zdoła odwrócić losy meczu. To mnie cieszyło.

Ja wiązałem z Hyballą nadzieję na to, że przez ten sezon nas przeprowadzi i jednocześnie przygotuje pod kolejny. jeśli trio i zarząd zdecydowali się na warsztatowca od gegenpressingu, to musieli być świadomi, że podstawą jest przygotowanie kondycyjne. Tak żeby każdy gonił i utrzymywał koncentrację przez 90 minut. I tak jak napisał serek i kilku innych użytkowników, nikt nie robił problemu z tego, że kiedyś pojawią się kryzysy, bo to było do przewidzenia.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2176
Stary 11.05.2021, 13:25
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Można sobie przelecieć tematy meczowe i zobaczyc jaki wtedy był odbiór wydarzeń na boisku w potyczkach z płockiem czy górnikiem.Hyballiści udawali że dalej jest świetnie natomiast niektórzy juz wtedy zwracali uwagę że zaczyna się chujnia i powtórka z rozrywki.To nie w Bielsku jak wmawia nam między innymi Drozd zaczęła się słaba gra.To właśnie w płocku zaczęła się kopanina.Na początku rundy żarło bo drużyny takie jak jaga czy śląsk były w dołku a my faktycznie byliśmy kondycyjnie top ligi.Jak dla mnie to najlepszy mecz to ten z pogonią która była wtedy chyba liderem.Po nim już było tylko gorzej.
Na tym forum chyba nie ma Hyballistów. Są za to ludzie, którzy nie w nim upatrują główny problem Wisły. Gdybyś przeczytał uważnie artykuł Treli, który jest całkiem rzeczowy, zauważyłbyś stwierdzenie, że Hyballa poprawił parametry piłkarzy, ale i tak sprawił tylko, ze odstawaliśmy w mniejszym stopniu (a to już wynika z materiału ludzkiego, którym dysponujemy). Przykład z Górnikiem jest bardzo dobry, bo to drużyna, która przytłoczyła nas fizycznie, zresztą budowana z myślą, ze jak nie ma finezji, to przynajmniej trzeba zadeptać przeciwnika. Naszym problemem jest to, ze takich drużyn w ekstraklasie jest więcej, w dodatku większość z nich skupia się na przeszkadzaniu i wyczekiwaniu na błędy przeciwnika (a my potrafimy robić nie tylko fafrocle ale wręcz megafafrocle). Żeby z nimi regularnie wygrywać, albo musimy być lepsi pod względem fizyczności (a nie jesteśmy, Trela sugeruje coś przeciwnego) albo mieć piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach. Nie ma takich teraz w klubie. Starzyński, Yeboah, Żukow, Savić i Plewka nigdy (w przypadku Starzyńskiego może nie nigdy, ale w najbliższym czasie) nie sprawią, że nasza gra będzie wyglądała dobrze przeciwko wybieganym koksom, których zadaniem jest wyłącznie przeszkadzanie i oczekiwanie na jeden albo dwa błędy Sadloka lub kogoś innego w meczu. Analogicznie, nie potrafiła robić tego Legia. Zanim nie pojawili się w niej lepsi, kreatywniejsi piłkarza (oczywiście w innych aspektach i tak przerastała nas o dwie długości), często od patrzenia na jej grę krwawiły oczy (mimo zdobywanych mistrzostw miała problemy podobne do nas, a może nawet większe, bo my przynajmniej mieliśmy swoje krótkotrwałe przebłyski).
Ostatnio edytowane przez Kurz : 11.05.2021 o godz. 13:29.
Odpowiedz cytując
TSWojtas
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2005
Skąd: NBZ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2177
Stary 11.05.2021, 13:52
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Na tym forum chyba nie ma Hyballistów. Są za to ludzie, którzy nie w nim upatrują główny problem Wisły. Gdybyś przeczytał uważnie artykuł Treli, który jest całkiem rzeczowy, zauważyłbyś stwierdzenie, że Hyballa poprawił parametry piłkarzy, ale i tak sprawił tylko, ze odstawaliśmy w mniejszym stopniu (a to już wynika z materiału ludzkiego, którym dysponujemy). Przykład z Górnikiem jest bardzo dobry, bo to drużyna, która przytłoczyła nas fizycznie, zresztą budowana z myślą, ze jak nie ma finezji, to przynajmniej trzeba zadeptać przeciwnika. Naszym problemem jest to, ze takich drużyn w ekstraklasie jest więcej, w dodatku większość z nich skupia się na przeszkadzaniu i wyczekiwaniu na błędy przeciwnika (a my potrafimy robić nie tylko fafrocle ale wręcz megafafrocle). Żeby z nimi regularnie wygrywać, albo musimy być lepsi pod względem fizyczności (a nie jesteśmy, Trela sugeruje coś przeciwnego) albo mieć piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach. Nie ma takich teraz w klubie. Starzyński, Yeboah, Żukow, Savić i Plewka nigdy (w przypadku Starzyńskiego może nie nigdy, ale w najbliższym czasie) nie sprawią, że nasza gra będzie wyglądała dobrze przeciwko wybieganym koksom, których zadaniem jest wyłącznie przeszkadzanie i oczekiwanie na jeden albo dwa błędy Sadloka lub kogoś innego w meczu. Analogicznie, nie potrafiła robić tego Legia. Zanim nie pojawili się w niej lepsi, kreatywniejsi piłkarza (oczywiście w innych aspektach i tak przerastała nas o dwie długości), często od patrzenia na jej grę krwawiły oczy (mimo zdobywanych mistrzostw miała problemy podobne do nas, a może nawet większe, bo my przynajmniej mieliśmy swoje krótkotrwałe przebłyski).
Wystarczył by napastnik , dobry napastnik w stylu schyłkowego Brożka, Ondraska,Kolara czy Turgemana i już mielibyśmy zdecydowanie więcej pkt ze Skowronkiem jak i Hybalą. Marzeniem byłby jednak ofensywny pomocnik coś ala Wolski z sezonu u Nas lub Stilic z pierwszego pobytu ...


aleksander buksa - prostytutka bez Honoru
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2178
Stary 11.05.2021, 14:01
Akurat Yeboah, Żukow, Savić i Plewka jak na standardy naszej ligi są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie. Spokojnie mogą grać podaniami bo mają dosyć dobrą kontrolę piłki. Oczywiście po przebiegnięciu 11km przyjecie piłki przestaje być perfekcyjne ale to należy sprawić aby przeciwnik biegał za piłką a nie my. Trener Hyballa niestety woli biegaczy bez techniki jak Mawutor czy Burliga. Mając takich zawodników jak Yeboah, Żukow, Savić, Błaszczykowski, Silva, Plewka, Basha czy nawet Sadlok aż się prosi o granie piłką a nie uprawianie lekkoatletyki. W Wiśle powinno być.coraz mniej Mawutorów, Kone, Klemenzów, Janickich czy innych drwali a coraz więcej zawodników potrafiących grać w piłkę. Bardzo dobrze, że Hyballa pozbył się Klemenza i Janickiego ale Kone czy Mawutor naszej gry nie poprawią. Z takim drewnem to można tylko wybijać po autach i grać na chaos (szukając dwóch drągów z przodu).
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2179
Stary 11.05.2021, 14:22
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Akurat Yeboah, Żukow, Savić i Plewka jak na standardy naszej ligi są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie. Spokojnie mogą grać podaniami bo mają dosyć dobrą kontrolę piłki. Oczywiście po przebiegnięciu 11km przyjecie piłki przestaje być perfekcyjne ale to należy sprawić aby przeciwnik biegał za piłką a nie my. Trener Hyballa niestety woli biegaczy bez techniki jak Mawutor czy Burliga. Mając takich zawodników jak Yeboah, Żukow, Savić, Błaszczykowski, Silva, Plewka, Basha czy nawet Sadlok aż się prosi o granie piłką a nie uprawianie lekkoatletyki. W Wiśle powinno być.coraz mniej Mawutorów, Kone, Klemenzów, Janickich czy innych drwali a coraz więcej zawodników potrafiących grać w piłkę. Bardzo dobrze, że Hyballa pozbył się Klemenza i Janickiego ale Kone czy Mawutor naszej gry nie poprawią. Z takim drewnem to można tylko wybijać po autach i grać na chaos (szukając dwóch drągów z przodu).
Chcieliśmy grać dużo piłką za Stolarczyka, skończyło się wiesz czym? Miał w kadrze Bashę, Sadloka, Savicevica (który pomimo głupich strat, jest półkę wyżej niż Savic), Brożka, JCS, Chucę i Wojtkowskiego (który akurat technikę miał niezłą, ale nie potrafił jej odpowiednio używać) czy Boguskiego.

Po przebiegnięciu 11km można podać piłkę lub ją przyjąć, jeśli jest się dobrze przygotowanym kondycyjnie. Przeczytaj wywiady z Gumnym albo (tfu!) z Piątkiem. Ten drugi wręcz wyśmiał postrzeganie treningów w ligach zagranicznych. Piłkę na treningu zobaczył po tygodniu zapieprzu. O Gumnym nawet nie ma co gadać, bo był cytowany wielokrotnie.

Druga sprawa. Jaki styl preferuje Hyballa było wiadomo od początku. On się nam nie wepchnął do klubu sam. Ktoś go ściągnął, godząc się na taki styl, taktykę i metody treningowe. Ktoś uznał, że taki styl nam pasuje, stąd tacy, a nie inni zawodnicy się pojawili. Jeśli masz o to pretensje, to akurat nie do Hyballi, tylko do zarządu/właścicieli.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2180
Stary 11.05.2021, 14:30
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Na tym forum chyba nie ma Hyballistów. Są za to ludzie, którzy nie w nim upatrują główny problem Wisły. Gdybyś przeczytał uważnie artykuł Treli, który jest całkiem rzeczowy, zauważyłbyś stwierdzenie, że Hyballa poprawił parametry piłkarzy, ale i tak sprawił tylko, ze odstawaliśmy w mniejszym stopniu (a to już wynika z materiału ludzkiego, którym dysponujemy). Przykład z Górnikiem jest bardzo dobry, bo to drużyna, która przytłoczyła nas fizycznie, zresztą budowana z myślą, ze jak nie ma finezji, to przynajmniej trzeba zadeptać przeciwnika. Naszym problemem jest to, ze takich drużyn w ekstraklasie jest więcej, w dodatku większość z nich skupia się na przeszkadzaniu i wyczekiwaniu na błędy przeciwnika (a my potrafimy robić nie tylko fafrocle ale wręcz megafafrocle). Żeby z nimi regularnie wygrywać, albo musimy być lepsi pod względem fizyczności (a nie jesteśmy, Trela sugeruje coś przeciwnego) albo mieć piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach. Nie ma takich teraz w klubie. Starzyński, Yeboah, Żukow, Savić i Plewka nigdy (w przypadku Starzyńskiego może nie nigdy, ale w najbliższym czasie) nie sprawią, że nasza gra będzie wyglądała dobrze przeciwko wybieganym koksom, których zadaniem jest wyłącznie przeszkadzanie i oczekiwanie na jeden albo dwa błędy Sadloka lub kogoś innego w meczu. Analogicznie, nie potrafiła robić tego Legia. Zanim nie pojawili się w niej lepsi, kreatywniejsi piłkarza (oczywiście w innych aspektach i tak przerastała nas o dwie długości), często od patrzenia na jej grę krwawiły oczy (mimo zdobywanych mistrzostw miała problemy podobne do nas, a może nawet większe, bo my przynajmniej mieliśmy swoje krótkotrwałe przebłyski).
To chyba jasne że Trio ma swoje za uszami ale tak jak wpuszczamy młodych na plac gry mając świadomość że będą popełniać błędy tak jeszcze wszyscy niedawno zgadzali się że Trio też te błędy w zarządzaniu będzie popełniać i trzeba na to wziąć poprawkę.Natomiast wybielanie Hyballi w tak ekwilibrystyczny sposób jak robią to niektórzy a przy tym obrzucanie gównem szczególnie Kuby to po prostu jest qrestwo.O którym artykule Treli mówisz?O tym z przed paru tygodni czy tym ostatnim?Bo statystyki jakie mieliśmy w lutym i na początku marca chyba nijak się mają do tych obecnie.Niewątpliwym atutem Hyballi czy tam trenera który się tym zajmuje było przygotowanie fizyczne.Skowronek chciał się popisać i poległ na tym polu .Ale może to właśnie wcale nie chodzi o bieganie bo jak juz ktos zauważył piast biega najmniej a punktuje aż miło
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2181
Stary 11.05.2021, 15:43
krysztal napisał(a):Wyświetl post
To chyba jasne że Trio ma swoje za uszami ale tak jak wpuszczamy młodych na plac gry mając świadomość że będą popełniać błędy tak jeszcze wszyscy niedawno zgadzali się że Trio też te błędy w zarządzaniu będzie popełniać i trzeba na to wziąć poprawkę.Natomiast wybielanie Hyballi w tak ekwilibrystyczny sposób jak robią to niektórzy a przy tym obrzucanie gównem szczególnie Kuby to po prostu jest qrestwo.O którym artykule Treli mówisz?O tym z przed paru tygodni czy tym ostatnim?Bo statystyki jakie mieliśmy w lutym i na początku marca chyba nijak się mają do tych obecnie.Niewątpliwym atutem Hyballi czy tam trenera który się tym zajmuje było przygotowanie fizyczne.Skowronek chciał się popisać i poległ na tym polu .Ale może to właśnie wcale nie chodzi o bieganie bo jak juz ktos zauważył piast biega najmniej a punktuje aż miło
Wszystko i tak do siebie pasuje. Przecież wspomniałem, ze mamy materiał ludzki, jaki mamy. Jeśli eksperymentować i przesuwać granice, to właśnie w takim sezonie jak ten. Zawsze może nie wyjść. Problem polega na tym, że chyba nie wszyscy oczekiwali tego samego i oczywiście doszły sprawy relacji międzyludzkich, a także dziwnego układu piłkarsko-właścicielskiego. Sam proces poprawy osiągów, intensywności gry itd. to kwestia nie jednego, a wielu okresów przygotowawczych i jednocześnie ciągłej selekcji piłkarzy. Od Kuby Błaszczykowskiego wymagam, żeby wiedział takie rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc nie mam problemu z pozycją Wisły, grą, pod warunkiem, ze ma to być materiał do osiągnięcia progresu. Zadaję też sobie, ze nic pozytywnego się nie wydarzy bez udanych transferów. Trener dla mnie to sprawa drugorzędna. Nie będzie tu nikogo, o kim mógłbym powiedzieć, że jest wartością dodaną.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 11.05.2021 o godz. 15:50.
Odpowiedz cytując
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2182
Stary 11.05.2021, 16:59
a to Boniek w rozmowie z Włodarczykiem:

W dużych tarapatach jest Wisła Kraków.
Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera.
Jakich?
Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat. Jeśli go to satysfakcjonuje, to nic mi do tego, ale kiedyś każdy musiał powiedzieć pas. Kuba miał dużo poważnych kontuzji. Ciężko mu trenować z pełnym obciążeniem czy grać więcej niż 20-30 minut. W poniedziałek miałem operację kolana. Lekarze powiedzieli mi, że była w nim skumulowana cała moja kariera. Wiele różnych dolegliwości. Też musiałem skończyć grać szybciej, niż bym pewnie tego chciał. Takie jest życie. Według mnie dla Wisły byłoby lepiej, gdyby Kuba, który ma bogate CV, wielkie doświadczenie i status, spożytkował całą swoją energię na budowanie klubu pod względem organizacyjnym. Rozkrok pomiędzy piłkarzem i właścicielem nie jest dobry. W szatni zawodnicy lubią mieć wolność. Ponarzekać sobie w swoim gronie na klub, a jeśli obok siedzi szef, to robi się niezręcznie. Nie może to funkcjonować dobrze. Wisła jest w trudnym momencie i życzę jej wszystkiego najlepszego. Natomiast klucze do rozwiązania wielu problemów ma Kuba. Hyballi już w Krakowie nie ma. Słyszę, że Kuba chce jeszcze pograć rok lub dwa. Pewnie da radę jeszcze i ze cztery, tylko czy on naprawdę tego potrzebuje przy karierze, jaką zrobił? Nie wiem. Tak jak mówiłem. Jeśli kręci go to, że zdobędzie bramkę z wolnego po strzale w środek bramki, to nic mi do tego.
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
Odpowiedz cytując
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2183
Stary 11.05.2021, 17:09
ociec Ciemka napisał(a):Wyświetl post
a to Boniek w rozmowie z Włodarczykiem:

W dużych tarapatach jest Wisła Kraków.
Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera.
Jakich?
Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat. Jeśli go to satysfakcjonuje, to nic mi do tego, ale kiedyś każdy musiał powiedzieć pas. Kuba miał dużo poważnych kontuzji. Ciężko mu trenować z pełnym obciążeniem czy grać więcej niż 20-30 minut. W poniedziałek miałem operację kolana. Lekarze powiedzieli mi, że była w nim skumulowana cała moja kariera. Wiele różnych dolegliwości. Też musiałem skończyć grać szybciej, niż bym pewnie tego chciał. Takie jest życie. Według mnie dla Wisły byłoby lepiej, gdyby Kuba, który ma bogate CV, wielkie doświadczenie i status, spożytkował całą swoją energię na budowanie klubu pod względem organizacyjnym. Rozkrok pomiędzy piłkarzem i właścicielem nie jest dobry. W szatni zawodnicy lubią mieć wolność. Ponarzekać sobie w swoim gronie na klub, a jeśli obok siedzi szef, to robi się niezręcznie. Nie może to funkcjonować dobrze. Wisła jest w trudnym momencie i życzę jej wszystkiego najlepszego. Natomiast klucze do rozwiązania wielu problemów ma Kuba. Hyballi już w Krakowie nie ma. Słyszę, że Kuba chce jeszcze pograć rok lub dwa. Pewnie da radę jeszcze i ze cztery, tylko czy on naprawdę tego potrzebuje przy karierze, jaką zrobił? Nie wiem. Tak jak mówiłem. Jeśli kręci go to, że zdobędzie bramkę z wolnego po strzale w środek bramki, to nic mi do tego.
Błaszczykowski przeszkadza, ale już Kołakowski nie?
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2184
Stary 11.05.2021, 17:12
O to właśnie chodzi jak napisałeś by przesuwać granice ale nie od razu w miejsce jakie ma zając finalnie tylko stopniowo.Postawienie granicy tak daleko dla tego materiału ludzkiego jaki w Wiśle mamy to był strzał w stopę.
Nikt chyba nie będzie negował tego po Skowronku należało zwiększyć obciążenia ale nie tak skokowo.Zaraz przyjdzie kolejny zaciąg który dostanie w dupe i pewnie część tego nie wytrzyma.Gdybyśmy chociaż dysponowali w miarę sensownymi środkami na transfery to byc moze w perspektywie 3-4 okienek udało by się sklecić kadrę która była by w stanie biegać po te 120 km w meczu przez całą rundę tylko że samo bieganie to za mało żeby coś osiągnąć.Poza tym Kuba pewnie wie że tak trzeba tylko nie da się tego zrobić ot tak zatrudniając co rundę tuzin nowych piłkarzy
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2185
Stary 11.05.2021, 17:19
ociec Ciemka napisał(a):Wyświetl post
a to Boniek w rozmowie z Włodarczykiem:

W dużych tarapatach jest Wisła Kraków.
Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera.
Jakich?
Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat. Jeśli go to satysfakcjonuje, to nic mi do tego, ale kiedyś każdy musiał powiedzieć pas. Kuba miał dużo poważnych kontuzji. Ciężko mu trenować z pełnym obciążeniem czy grać więcej niż 20-30 minut. W poniedziałek miałem operację kolana. Lekarze powiedzieli mi, że była w nim skumulowana cała moja kariera. Wiele różnych dolegliwości. Też musiałem skończyć grać szybciej, niż bym pewnie tego chciał. Takie jest życie. Według mnie dla Wisły byłoby lepiej, gdyby Kuba, który ma bogate CV, wielkie doświadczenie i status, spożytkował całą swoją energię na budowanie klubu pod względem organizacyjnym. Rozkrok pomiędzy piłkarzem i właścicielem nie jest dobry. W szatni zawodnicy lubią mieć wolność. Ponarzekać sobie w swoim gronie na klub, a jeśli obok siedzi szef, to robi się niezręcznie. Nie może to funkcjonować dobrze. Wisła jest w trudnym momencie i życzę jej wszystkiego najlepszego. Natomiast klucze do rozwiązania wielu problemów ma Kuba. Hyballi już w Krakowie nie ma. Słyszę, że Kuba chce jeszcze pograć rok lub dwa. Pewnie da radę jeszcze i ze cztery, tylko czy on naprawdę tego potrzebuje przy karierze, jaką zrobił? Nie wiem. Tak jak mówiłem. Jeśli kręci go to, że zdobędzie bramkę z wolnego po strzale w środek bramki, to nic mi do tego.
Cały problem w tym ze Kuba nawet o kulach dalej jest zawodnikiem który podnosi poziom drużyny.Jeśli będziemy mieć skrzydłowego który będzie dawał choć 50 % tego to myślę że Błaszczur sam dojdzie do tego że pora zasiąść w loży
Odpowiedz cytując
Blixa
Senior Member
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2186
Stary 11.05.2021, 17:40
Skonczmy juz z tym mitem biegania. Gdyby to byl najbardziej kluczowy element w pilce to Usain Bolt bylby najlepszym pilkarzem. To ze jakas druzyna przebiegla 130 km o niczym nie swiadczy jezeli to jest bieganie za rywalem ktory inteligentnie przenosi pilke po boisku. A na miejscu Hyballi to bym poszedl droga Papszuna i przejal bym jakis klub w trzeciej lidze niemieckiej i powoli zbudowalbym ekipe gdzie kazdy pilkarz bylby moj i wszyscy by wiedzieli co dokladnie maja robic.
Odpowiedz cytując
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2187
Stary 11.05.2021, 17:55
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Cały problem w tym ze Kuba nawet o kulach dalej jest zawodnikiem który podnosi poziom drużyny.Jeśli będziemy mieć skrzydłowego który będzie dawał choć 50 % tego to myślę że Błaszczur sam dojdzie do tego że pora zasiąść w loży
To, co sugeruje Boniek jest chyba proste. I wymaga odwrócenia kolejności. Niech Błaszczykowski będzie odpowiedzialny za pion sportowy Wisły i znajdzie kilku gości z charakterem i 50% jego umiejętności. To będzie z korzyścią i dla Wisły i dla Błaszczykowskiego. I wydaje mi się, że Boniek mówi to z całą sympatią na jaką go stać.
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2188
Stary 11.05.2021, 18:45
Blixa napisał(a):Wyświetl post
Skonczmy juz z tym mitem biegania. Gdyby to byl najbardziej kluczowy element w pilce to Usain Bolt bylby najlepszym pilkarzem. To ze jakas druzyna przebiegla 130 km o niczym nie swiadczy jezeli to jest bieganie za rywalem ktory inteligentnie przenosi pilke po boisku. A na miejscu Hyballi to bym poszedl droga Papszuna i przejal bym jakis klub w trzeciej lidze niemieckiej i powoli zbudowalbym ekipe gdzie kazdy pilkarz bylby moj i wszyscy by wiedzieli co dokladnie maja robic.
Z mitem biegania chciał skończyć Skowronek. Wyglądało to tak, że po 60 minucie nasi gracze snuli się po boisku. Przygotowanie kondycyjne jest ważne bez względu na to czy chcesz grać atak pozycyjny czy gegenpressing. Bo gwarantuje to, że w każdej chwili piłkarz będzie skoncentrowany i będzie potrafił zachować automatyzmy.

Cytat:
Cały problem w tym ze Kuba nawet o kulach dalej jest zawodnikiem który podnosi poziom drużyny.Jeśli będziemy mieć skrzydłowego który będzie dawał choć 50 % tego to myślę że Błaszczur sam dojdzie do tego że pora zasiąść w loży
Cały problem w tym, że sam Kuba nie może powiedzieć, w ilu spotkaniach będzie w stanie wejść na boisko. Co znaczy, że tak czy owak potrzebujemy dobrego skrzydłowego.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
X-Ray
Senior Member
 
 
Od: 10.2010
Skąd: Garmisch-Partenkirchen.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2189
Stary 11.05.2021, 19:39
Blixa napisał(a):Wyświetl post
Skonczmy juz z tym mitem biegania. Gdyby to byl najbardziej kluczowy element w pilce to Usain Bolt bylby najlepszym pilkarzem. To ze jakas druzyna przebiegla 130 km o niczym nie swiadczy jezeli to jest bieganie za rywalem ktory inteligentnie przenosi pilke po boisku. A na miejscu Hyballi to bym poszedl droga Papszuna i przejal bym jakis klub w trzeciej lidze niemieckiej i powoli zbudowalbym ekipe gdzie kazdy pilkarz bylby moj i wszyscy by wiedzieli co dokladnie maja robic.
Jeśli masz bardzo dobrze grających technicznie piłkarzy, który potrafią dokładnie przyjąć, szybko i dokładnie podać, umieją dryblować i szybko myśleć. To masz racje, nie potrzeba biegać 130 kilometrów.
Co pokazała Barcelona za najlepszych lat. Rywal biegał za piłką, oni grali i wygrywali. Jeśli nie masz tych piłkarzy o takich możliwościach jakie wcześniej wypisałem to czymś to musisz nadrobić.

Tym czymś jest właśnie wybieganie.
Wiślacki kumplu, wpadnij na mój profil na Twitterze - TUTAJ.

Cytat:
Głupia kobieta myśli „grubas, ciągle pije piwo”. A mądra zastanawia się, skąd on ma na to piwo.
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2190
Stary 11.05.2021, 19:49
Skowronek do swojej prymitywnej taktyki potrzebuje tak samo wybieganych piłkarzy jak Hyball. Hyballa przynajmniej umie przygotować zawodników pod to bieganie.

Kuba nie wybierał trenera bo się od tego odciął. Boniek od jakiegoś czasu pierdzieli głupoty. Myśli, że postradał.wszystkie rozumy a pół życia spędził kopiąc piłkę a nie rozwijając zdolność logicznego myślenia. Pewnie 20% kibiców Wisły skończyło studia na AGH i intelektualnie takiego Bońka, Borka czy Białońskiego zjada na śniadanie.

Jeśli trenera można zwolnić tanim kosztem w czerwcu to Kuba musiałby być idiotą aby robić to teraz. Ma palić pieniędzmi aby Boniek był zadowolony? On Brzęczka zwolnił bo nie ze swoich mu odprawę płaci. Gdyby za swoje zatrudniał dwóch trenerów to by się dwa razy zastanowił.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:32.