wolfy napisał(a):

Nie możma regularnie wygrywać bez bramkarza. Buchalik jest szelkami przywiązany do linii, dzisiaj odwalił kabaret który mam nadzieję posadzi go na ławce.
Drugi Bartkowski, masa błędów na prawej obronie.
|
Buchalik zaliczył ze dwa-trzy dobre spotkania, odkąd wskoczył do bramki, ale nie zmienia to faktu, że rzeczywiście jest słabym bramkarzem. Pytanie, czy Cuesta jest lepszym.
wyar napisał(a):

|
Zgadzam sie w pelni. Karny to parodia sedziowania,a pozniejsza furia Wisly niestety rodzila co chwile same problemy,tak sie czasem zdarza.
|
Znawcy przepisów i sędziowania mogliby pewnie o tej sytuacji dyskutować, ale na pewno nie była to "parodia sędziowania". Moim zdaniem karny się należał. Ale nawet, gdyby był kontrowersyjny, to pomiędzy kontrowersyjny a irracjonalny jest wielka różnica.
Powinniśmy być wdzięczni sędziemu, że nie dał czerwonej kartki Wasilewskiemu. To zaś spowodowałoby, że wybuchłby Sadlok (zwróciliście na to uwagę, że ruszył do sędziego i opanował się tylko gdy zobaczył żółtą a nie czerwoną kartkę? - lubię go, naprawdę, ale emocje go poniosły) i też dostałby pewnie czerwoną (a co najmniej drugą żółtą). Chwilę wcześniej o czerwoną prosił się Perez.
O właśnie - Perez w końcówce pokazał, że umie grać z większym zaangażowaniem - nie spodziewałem się tego po nim. Fajnie. Co do reszty - tak, jak pisałem w drugim temacie. Mecz nam nie wyszedł. Graliśmy z najmocniejszą ekipą w lidze. Bywa.