|
Rozpacz jest stąd, że od dawna graliśmy na fuksach, bez założenia taktycznego i to się udawało. Gdyby nie Carlitos, który wygrał nam derby, to Kiko byłby już zlinczowany. Taka jest prawda. Gramy dzidę do przodu. Ja rozumiem, że odszedł Mąka i Brlek, ale jest Halilović i Wojtkowski, którzy mogą piłkę rozegrać. Mają straty, bo są niedoświadczeni, ale to jest ryzyko u rozgrywającego. Jak w następnym meczu nie zaczniemy grać po ziemi, z rozgrywającym, przez środek, to przestaje liczyć na Kiko i robić sobie nadzieje, na cokolwiek.
|