|
Trochę chłodnej wody na głowę polecam.
Gramy słabo, ale do momentu bramki na 1-2 nie byliśmy zespołem słabszym (co nie znaczy, że graliśmy dobrze).
Ciężko wygrać w ekstraklasie grając w dziewięciu. Urygi i Brożka nie liczę.
Myślę, że taki wygląd tego spotkania to kwestia psychiki. To samo co było na wiosnę. Problem, że jak nie u siebie ze Śląskiem to z kim tu odpalić? Terminarz nas teraz nie oszczędza.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|