|
Moim zdaniem Telefonika pozbyła się "problemu", kosztów itp. Nie od dziś wiadomo że tam rządzi już córka i sądzę że nie ma piłkarskich sentymentów. Meresiński to podkładka i ktoś wprowadza do klubu konia trojańskiego. Komu zależy na zniszczeniu klubu, nie wiem (pachnie Warszawą, wystarczy przeanalizować KRSy Meresińskiego). Telefonika popełniła błąd, szkoda że nia wiadomo jaka jest umowa, jej zawartość i warunki. Było by wiadomo kto "zawalił".
Trzeba było brać Włodarskiego a nie zastanawiać się dziś co będzie... A Maresiński cóż, nie wierzę w jego powodzenie...obym się mylił.
|