|
Tak na prawdę Wisłę w tym momencie, w którym Telefonika sprzedawała klub mógł kupić każdy. Bo co wiemy - obecny właściciel to człowiek skazany prawomocnym wyrokiem, którego osoba zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu spółek handlowych nie może zasiadać w żadnym z organów spółki akcyjnej. To w końcu osoba za którym nie stoi żaden kapitał przynajmniej oficjalnie. Listę potencjalnych sponsorów, którą przedstawił Cupiałowi mógł spokojnie sfałszować, same gwarancje też nic nie dadzą gdy okaże się że Pan Meresiński ma jeszcze inne rzeczy za uszami. Nie sądzę, żeby poważni inwestorzy chcieli wspomagać swoimi pieniędzmi pomysły tego gościa bez względu na to czy a czy nie ma dobrej woli dźwignąć ten klub z kolan. Reasumując na temat planów vide potencjalnych sponsorów, nowych zawodników nic nie wiemy i szczerze to mało prawdopodobne by w czwartek na konferencji coś w tym temacie znacząco ruszyło do przodu. To, że J.M. jest w Wiśle jest wyłączną winą Telefoniki, samego Cupiała. Fakt, że Pana Jakuba reprezentuje skompromitowany adwokat, który kolejnymi oświadczeniami wręcz się ośmiesza mówi jedno - Wisła wpadła w niepowołane ręce.
|