KrzychooR napisał(a):

Wiesz że twoje dywagacje dotyczące asyst stoją w całkowitej sprzeczności z ogólnie przyjętym wzorcem asysty?
Zresztą problemem byłoby juz samo ustalenie co jest asystą a co nie... czy jesli zawodnik wykona zwód po podaniu to asyste zaliczamy czy nie...
A wykop Jovicia nie stworzył sytuacji strzeleckiej? Boguski nikogo nie minął... chyba że bramkarza...
|
Boguski nikogo nie minął ale zanim mógł spowodować, że wybicie na pałę zamieniło się w asystę musiał wyprzedzić w kilkudziesięciu metrowym pojedynku biegowym obrońce prowadząc przy tym piłkę i strzelić bramkę. Gdyby Jovic wybił tak że piłka znalazłaby się w miejscu umożliwiającym oddanie celnego strzału bez jej prowadzenia przez pół boiska to moim zdaniem można by takie wybicie nazywać asystą. Bardzo mnie interesuje jakiż to jest ogólnie przyjęty wzorzec asysty. Każdy kto dotyka piłkę wcześniej niż strzelec bramki notuje asystę? Coś mi się nie wydaje.
Asysta to odzwierciedlenie zasług w zdobyciu bramki mimo, że samemu się jej nie zdobywa, taka nagroda pocieszenia. Bo czasem ten podający ma ich więcej niż strzelec. W przypadku rzeczonego wykopu, upieram się, że Jovic zasługi miał śladowe. Więc i ciężko je nazywać asystą.
ps. Przy pierwszej bramce Brożka komu przypisać asystę Donaldowi czy temu który jego zagranie przedłużył? Moim zdaniem i jednemu i drugiemu inaczej obraz jest zafałszowany.