The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
domin_czyzyny
Socios Wisła Kraków
 
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1171
Stary 11.07.2013, 10:26
Paradoksalnie stadion jest naszym kamieniem uwiazanym na szyi. Ciągnie nas na dół. Te 7-8 baniek, które wydajemy na czynsz i utrzymanie nie pozwala nam na nic. Jak zejdziemy z kosztów, jesli miasto pozwoli. Tak na marginesie, powinno nawet nas wspierać tak jak Poznań Lecha- jesli chce w Krakowie piłki na najwyższym poziomie, bo wiadomo ze sasiadka niczego nie da Krakowowi.

Od stycznia zejdziemy z kosztów. To pozwoli na wygenerowanie trochę gotówki. Moze znajdzie sie jakiś sponsor albo nowy właściciel? .
Odpowiedz cytując
Arked
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1172
Stary 11.07.2013, 10:46
arti napisał(a):Wyświetl post
Mówienie Smudy o 3 okienkach pokrywa się z gadaniem Bednarza o tym, że jeszcze jeden ch.jowy sezon przed nami, a za rok ruszymy. Tylko czy nie padniemy przez ten czas no i skąd znajdzie się wtedy kasa której dziś nie ma?
Bednarz mówił tak również przed minionym sezonem. Ilość chujowych sezonów się mnoży, a Wisła ledwo dycha.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
Odpowiedz cytując
Wertian
Senior Member
 
Od: 02.2007
Skąd: NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1173
Stary 11.07.2013, 10:50
borys napisał(a):Wyświetl post
Program naprawczy zaimplementowany przez Cupiała a wykonywany rekoma Bednarza ogranicza sie do cięć na wszystkim. Nikt jeszcze nie uzdrowił jakiejkolwiek organizacji poprostu zwijajac ja.
Jak woda zalewa Ci dom to napierw bierzesz sie za jej odpompowanie a dopiero potem malowanie scian i ustawienia nowych mebli. Moze to naiwne, ale tak wlasnie chce wierzyc. Wszyscy chcielibysmy Wielkiej Wisly na teraz. Cupial tez tak chcial ale rezultaty w ostatnich latach, pomimo licznych sukcesow nie sprostaly oczekiwaniom. Takiej drogi jak teraz klub jeszcze nie podejmowal... moze warto sprobowac.
"Not to touch the earth not to see the sun"
Odpowiedz cytując
Vasil
Member
 
Od: 04.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1174
Stary 11.07.2013, 10:51
Jest idiotyzmem myślenie, że uzdrowi sie klub piłkarski tylko poprzez cięcie kosztów. Niestety wynik sportowy determinuje równie ważny element tej układanki - przychody - jeżeli ten sezon będzie padaka to znowu okaże się że piłkarze są przepłacani w stosunku do swojej gry i że znowu trzeba ciąć. Ostatecznie Bednarz osiągnie swoje upragnione 0 w kwesti zysku jak przychody będą 0 i koszty będą 0.

Oby tak nie było.
Odpowiedz cytując
borys
Banita
 
Od: 07.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1175
Stary 11.07.2013, 11:13
a dlug pozostanie....
Odpowiedz cytując
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1176
Stary 11.07.2013, 11:15
moznaby wyjsc na 0 bilansem ze wydajemy np 1mln euro (tranfery) i zarabiamy 1mln euro (wiecej kibicow, wyzsza pozycja w lidze, sponsor). Bilans ten sam pozycja w lidze z prognozami na grupe mistrzowska.

I rowniez jak inni, skoro dzis nie ma kasy, to dlaczego miałaby być w następnym okienku, albo za rok. Tnijmy koszty dalej a niepozbierany sie przez dekadę. To chyba tak nie działa. Jeszcze jeden sezon wegetacji ? No dobra. Tylko zeby nie było płaczu jak przyjedzie sąsiadka na R22 i spuści nam wciry.
Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1177
Stary 12.07.2013, 12:09
domin_czyzyny napisał(a):Wyświetl post
Paradoksalnie stadion jest naszym kamieniem uwiazanym na szyi. Ciągnie nas na dół. Te 7-8 baniek, które wydajemy na czynsz i utrzymanie nie pozwala nam na nic. Jak zejdziemy z kosztów, jesli miasto pozwoli. Tak na marginesie, powinno nawet nas wspierać tak jak Poznań Lecha- jesli chce w Krakowie piłki na najwyższym poziomie, bo wiadomo ze sasiadka niczego nie da Krakowowi.

Od stycznia zejdziemy z kosztów. To pozwoli na wygenerowanie trochę gotówki. Moze znajdzie sie jakiś sponsor albo nowy właściciel? .
8 baniek do kasy? Cos czuję że zostaniemy wydymani . Żeby sie nie okazało że koszt wynajmu obiektu na mecze wyniesie 5-6 baniek.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1178
Stary 03.08.2013, 14:42
Vasil napisał(a):Wyświetl post
Jest idiotyzmem myślenie, że uzdrowi sie klub piłkarski tylko poprzez cięcie kosztów. Niestety wynik sportowy determinuje równie ważny element tej układanki - przychody - jeżeli ten sezon będzie padaka to znowu okaże się że piłkarze są przepłacani w stosunku do swojej gry i że znowu trzeba ciąć. Ostatecznie Bednarz osiągnie swoje upragnione 0 w kwesti zysku jak przychody będą 0 i koszty będą 0

Oby tak nie było.
Bardzo dobrze powiedziane
Odpowiedz cytując
Rob_Zombie
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1179
Stary 03.08.2013, 16:50
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Bardzo dobrze powiedziane
Bardzo źle powiedziane. No ludzie, cholera, tosz dopiero co przerabialiśmy milionowe inwestycje w masę zawodników jak Genkov, Serdż Branko, Iliev, Nunez, Chavez, Lamey i tak dalej i tak dalej. I to właśnie dlatego jesteśmy w tak wielkiej finansowej dupie.

Wasze myślenie jest naprawdę hmm.. prostackie. "Zainwestujmy milion a wyciągniemy milion i jeszcze będziemy wyżej w tabeli". Po pierwsze i najważniejsze nie mamy miliona na inwestycje, po drugie skoro to takie proste to dlaczego nie robią tego Górniki, Ruchy, Zagłebie i cała reszta?

Opowiem wam bajkę
Był sobie sad który dawał 5 jabłek co tydzień, aby go utrzymać Wesoły Zarządca potrzebował jednak sprzedawać po 10 tygodniowo, robił więc u Właściciela Gospodarstwa maślane oczy mówiąc że zaraz się interes spłaci, no bo przecież utrzymanie jest tak wysokie za sprawą poczynionych inwestycji które zaraz się spłacą z nawiązką. Tak się jednak nie dzieje, inwestycje w jabłonie marki Genkov, Serdż Branko, Iliev, Nunez, Chavez, Lamey i wiele wiele innych okazały się chu.we. Sad zamiast dawać jabłek więcej dawał ich mniej, już tylko 4 na tydzień. Właściciel Gospodarstwa walnął więc pięścią w stół i powiedział "koniec ku.wa, sad ma się SAM, RACJONALNIE utrzymywać!". Wyrzucił więc Wesołego Zarządce i zastąpił go Smutnym Zarządcą. I tak Smutny Zarządca pozbywa się kolejnych lipnych jabłoni, zarówno tych które od początku nic nie dały (wymienione wyżej), jak i tych które niegdyś świetnie prosperowały ale ze starości już owoców żadnych nie dają (Sobol, Kosa) a utrzymywać je i tak trzeba było. Z pozoru nie tak dorodne i atrakcyjne jabłonie jak wcześniej nie zrobiły żadnej różnicy w plonach, a koszta utrzymania znacznie spadły. Niestety wydłużający się czas reorganizacji sadu generował kolejne długi, więc na wyjście na prostą w postaci spłaty długu TRZEBA DO KU.WY NĘDZY CZEKAĆ!
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1180
Stary 03.08.2013, 17:32
Vasil napisał(a):Wyświetl post
Jest idiotyzmem myślenie, że uzdrowi sie klub piłkarski tylko poprzez cięcie kosztów. Niestety wynik sportowy determinuje równie ważny element tej układanki - przychody - jeżeli ten sezon będzie padaka to znowu okaże się że piłkarze są przepłacani w stosunku do swojej gry i że znowu trzeba ciąć. Ostatecznie Bednarz osiągnie swoje upragnione 0 w kwestii zysku jak przychody będą 0 i koszty będą 0.
Bardzo dobrze powiedziane, szkoda że niektórzy tego nie rozumieją. Inwestycja w piłce to lata, a nie oczekiwanie cudów po dwóch skromnych okienkach transferowych. Teza o tym , że było super przed Basałajem i nie było żadnego długu, ogromne zyski po Levadii i Karabachu, a klęska to ostanie MP i gra w europejskich pucharach, noo to ładna bajeczka.
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Polityka sportowa za czasów kiedy dyrektorem był Vaalckx była jedyną słuszną dla takiego klubu jak Wisła jesli ten che osiągnąć coś więcej niż być Mistrzem Polski. Niestety, Cupiał uległ doradcom i przerwał inwestowanie w połowie drogi.
Co do tezy dotyczącej rozwoju klubu to pełna zgoda, ale czy Cupiał uległ namową czy sam tak zadecydował ..Otóż ja myślę, że dziś właściciel nie ma czasu i ochoty zajmować się Wisłą i wariant z zaprzyjaźnionym Smudą i cięciem kosztów przez Bednarza jest dla niego bezpieczny.. Nic dobrego to nie da, ale też wiele złego również nie, o ile nie spadniemy z ligi.. Drogę rozwoju zaś zna, tyle że wymaga ona środków i czasu, a u Cupiała dziś liczy się jego biznes to jest Telefonika, na Wisłę brak tu miejsca, stąd wariant minimalistyczny.
Odpowiedz cytując
c.
Senior Member
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1181
Stary 03.08.2013, 18:01
ci znowu o spadku z ligi..


łatwo pisać o idiotyzmach i operować czyimś pieniędzmi w milionach złotych gdy samemu się sępi wydać 5 zł na dwa piwa


tu nie chodzi o rozumowanie czy nie rozumowanie bo każdy rozumie nawet Cupiał że jeśli się wyłoży 5 mln euro to liga będzie zjedzona w przedbiegach ..tu chodzi o pieniądze, gigantyczne pieniądze , o które się wszystko rozbija. Tylko.. no właśnie.. łatwo pisać do kogoś rzuć parę baniek, gdy samemu się kupuje bilety na Wisłę na poziomie 3 ligi i zeby bylo śmieszniej myśląc że kasa z biletów pokrywa chocby 10% budzetu.
Ostatnio edytowane przez c. : 03.08.2013 o godz. 18:06.
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1182
Stary 03.08.2013, 18:11
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
Bardzo źle powiedziane. No ludzie, cholera, tosz dopiero co przerabialiśmy milionowe inwestycje w masę zawodników jak Genkov, Serdż Branko, Iliev, Nunez, Chavez, Lamey i tak dalej i tak dalej. I to właśnie dlatego jesteśmy w tak wielkiej finansowej dupie.
!
Nie dlatego.

Te milionowe inwestycje przyniosły nam mistrzostwo kraju, sukcesy w Europie i wielokrotnie wyższy, bo ponad 20-milionowy zwrot z inwestycji w postaci premii za sukcesy w LE.Nie ulega zatem wątpliwości, że były one (te inwestycje) dobre.

W ciemnej finansowej dupie to jesteśmy dlatego, że nie chciano tego kontynuować w kluczowym momencie - na początku 2012 roku, kiedy w zimowym okienku trzeba bylo myśleć o dalszych wzmocnieniach żeby przejść Standard Liege i wywalczyć kolejne mistrzostwo. A brakowało niewiele - jednego szybkiego i dobrego technicznie napastnika (przeciwieństwo mizernego Genkova, którego należało sprzedać), i jednego niezłego skrzydłowego do klepki z Meliksonem. Zwłaszcza, że dużo kasy ugraliśmy w LE, więc było za co, tylko chęci.

Nie zrobiono tak, nie zakwalifikowaliśmy się do pucharów, nie było żadnych szans na następne 20 mln złotych (albo więcej w przypadku awansu do LM), no to się zrobiła finansowa dupa.


EDIT: Co więcej, dodam, że te milionowe inwestycje były i tak za małe - bo zamiast głównie na graczy rokujących i perspektywicznych o dobrym poziomie, postawiono głównie na piłkarzy o odpowiednim poziomie, ale już starych i wypalonych, bo byli darmowi (Lamey, Jaliens, Iliev...). W efekcie skazano się na brak większych wpływów z transferów w przyszłości, bo zamiast sprzedaży, jak Macerlo czy Błaszcza, mieliśmy odejścia na emeryturę.

Tak więc chwała tym inwestycjom które były, szkoda że były trochę za małe, i że ich nie kontynuowano, gdy było o co grać.
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 03.08.2013 o godz. 18:44.
Odpowiedz cytując
BlurgH
Senior Member
 
Od: 07.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1183
Stary 03.08.2013, 18:30
Do wszystkich teorii spiskowych nt polityki zarządzania Klubem dorzucę swoją ( a co, na urlopie siedzę, to mi wolno ). Otóż Właściciel postanowił przeprowadzić kontynuację cyklu pt. amputujemy pacjentowi kolejne organy i zobaczymy, czy będzie dalej funkcjonował. Jeśli zejdzie się z organami do poziomu pantofelka, a on w jakiś cudowny sposób będzie funkcjonował jak organizmy wyższe, to może wybiegana na boisku nadwyżka finansowa pozwoli przeprowadzić jakiś transfer.
Kiedyś już to w ten sposób funkcjonowało: Najpierw sprzedać kogoś, pieniążki dzielimy wg własnego widzimisię ( bo kto nas sprawdzi ), a jak coś zostanie, to może się kogoś kupi...
Odpowiedz cytując
Rob_Zombie
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1184
Stary 03.08.2013, 18:57
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Nie dlatego.

Te milionowe inwestycje przyniosły nam mistrzostwo kraju, sukcesy w Europie i wielokrotnie wyższy, bo ponad 20-milionowy zwrot z inwestycji w postaci premii za sukcesy w LE.Nie ulega zatem wątpliwości, że były one (te inwestycje) dobre.

W ciemnej finansowej dupie to jesteśmy dlatego, że nie chciano tego kontynuować w kluczowym momencie - na początku 2012 roku, kiedy w zimowym okienku trzeba bylo myśleć o dalszych wzmocnieniach żeby przejść Standard Liege i wywalczyć kolejne mistrzostwo. A brakowało niewiele - jednego szybkiego i dobrego technicznie napastnika (przeciwieństwo mizernego Genkova, którego należało sprzedać), i jednego niezłego skrzydłowego do klepki z Meliksonem.
No jakie to proste, jak pstryknięcie palcami, i bylibyśmy bogaczami... Hah, człowieku, co ty tu na tym dorum robisz? Bierz się za dyrektorowanie, przecież nie ma nic banalniejszego, wnosząc po twoich wpisach. Zwyczajnie wydaje się miliony, a potem tylko liczy zyski
Wy naprawdę myślicie że klub się utrzymuje za grosze i każda jedna wygrana to czysty zysk za który można kupować piłkarzy na kilogramy... Jak nie ma kasy to nie ma, bez cudów! Te mityczne zyski poszły na spłatę wcześniejszych inwestycji, bo chyba nie wierzycie że wynalazki Valcxa zostały sfinansowane z jakiejś nagłej nadwyżki budżetowej. Holender naściągał po partyzancku szrotu na kreskę z nadzieją na rychły sukces a wszystko się posypało jak domek z kart. Piszesz że 'wystarczyło tylko ściągnąć dobrego do klepy i napastnika', ale skoro to takie proste to czemu Valcx zamiast nich nasprowadzał.... Sivakova, Genkova, Jaliensa, Sergea Branco, Boukhariego, Chaveza, Riosa czy Paljicia? Na tyle strzałów tylko Melikson był warty zakupu, reszta swoim kosztem kompletnie nieadekwatnym do poziomu sportowego pociągnęła ten klub do takiego położenia w jakim jest dzisiaj. "wystarczyło kupić" Skąd? Za co?
Dziura powstała teraz a nie wcześniej bo wcześniej też zdobywaliśmy mistrzostwa i graliśmy w pucharach, ale mieliśmy kadrę której utrzymanie kosztowało mniej a do tego zawsze można było z niej kogoś sprzedać, aby mieć na bieżące wydatki. Valcx z kolei zapewnił nam na lata szrot na którym z żaden sposób nie szło zarobić.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1185
Stary 03.08.2013, 19:23
Rob_Zombie - w większości się z Tobą zgadzam, ale dodałbym że Cupiał prędzej czy później dobiłby do tego stanu co jest nawet bez Basałaja. Basałaj tak jak pisałeś wziął spieniężył co się dało (sprzedaż Brozków, Głowackiego, Diaza) + wziął na krechę bardzo kosztownych stranierosów i to gwałtownie przyspieszyło nasz rozkład. (Koszmarna decyzja dla klubu długofalowo)

Stało się z nami dokładnie to co z Borusią Dortmund po zdobyciu LM. Kupowani piłkarze za ogromne pieniądze mający wielkie pensje. Oni też postawili wszystko na jedną kartę LM żeby konkurować u siebie z Bayernem. Nie udało się i popłynęli i omal nie zostali relegowani do ligi amatorskiej...
(Kto pamięta Amoroso za 30 mln euro w tamtych czasach itd)

Ale w Borusii wprowadzili program naprawczy i wyszli na prostą. Nie poszli drogą "cypryjską" czyli zakup starego szrotu jak my za Valxcsa ale postawili na szkolenie i przede wszystkim na skauting i wyszukiwanie w Niemczech i w Europie młodych zdolnych na dorobku (jak Błaszczykowski, Kagawa czy Lewandowski).
Nie ma tam kominów płacowych.

Podsumowując:
Za cenę 1 MP i gry w grupie w LE o mało nie podzieliliśmy losu Polonii Warszawa czy ŁKS i nie wylądowaliśmy w IV lidze. Czy warto było? Wg mnie nie. Mam nadzieję że Cupiał nie będzie więcej "stawiał na jedną kartę" LM tylko zbuduje jakieś fundamenty. Borusia znalazła swoją drogę - bynajmniej nie konkuruje z Bayernem na wysokość transferów, ale stawia na skauting. My też mam nadzieję znajdziemy dobrą formułę w naszych realiach na Wisłę żeby była wielka. A na razie niech Bednarz oczyści co ma do końca oczyścić, zostawi klub wypłacalny i wtedy dopiero będziemy mogli pójść do przodu.

BTW
Hazardzistom jak Basałaj mówimy nie!
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1186
Stary 03.08.2013, 19:41
c. napisał(a):Wyświetl post
ci znowu o spadku z ligi..
Teraz nam nie grozi i nikt nie pisze że teraz, ale jeśli polityka aktualna w klubie będzie kontynuowana, to w kolejnym sezonie czy następnym, takie niebezpieczeństwo stanie się całkiem realne.
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Te milionowe inwestycje przyniosły nam mistrzostwo kraju, sukcesy w Europie i wielokrotnie wyższy, bo ponad 20-milionowy zwrot z inwestycji w postaci premii za sukcesy w LE.Nie ulega zatem wątpliwości, że były one (te inwestycje) dobre.
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
W ciemnej finansowej dupie to jesteśmy dlatego, że nie chciano tego kontynuować w kluczowym momencie - na początku 2012 roku.
Jasne , że tak, ale fakty o wynikach sportowych i fakty dotyczące korzyści finansowych z gry w pucharach są widać nie do zaakceptowania miłośnikom „czysto polskiej Wisły”. Ten „szrot” zdobył MP , a później był kilka minut od LM, a wystarczyło włożyć w ten interes ciut więcej, aby i wynik był ..na miarę LM.
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
Dziura powstała teraz a nie wcześniej bo wcześniej też zdobywaliśmy mistrzostwa i graliśmy w pucharach, ale mieliśmy kadrę której utrzymanie kosztowało mniej a do tego zawsze można było z niej kogoś sprzedać, .
Dawno nie czytałem takich bzdur. Otóż wcześniej graliśmy w pucharach z Levadią i Karabachem, a po meczach z Levadią nie sprzedaliśmy nikogo, co więcej ostatni raz graliśmy wiosną w pucharach przed wyjściem z grupy LE 2011 roku ..9 lat wcześniej, tak to nie żart 9 lat wcześniej, bo w 2003 roku, kolejny raz był to 2012 rok.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.08.2013 o godz. 19:47.
Odpowiedz cytując
R33
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1187
Stary 03.08.2013, 20:53
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
to czemu Valcx zamiast nich nasprowadzał.... Sivakova, Genkova, Jaliensa, Sergea Branco, Boukhariego, Chaveza, Riosa czy Paljicia? Na tyle strzałów tylko Melikson był warty zakupu, reszta swoim kosztem kompletnie nieadekwatnym do poziomu sportowego pociągnęła ten klub do takiego położenia w jakim jest dzisiaj.
Chaveza, Riosa i Paljicia nie sprowadził Valckx. Poza tym w 2011 wszyscy piali z zachwytu nad Genkovem i Chavezem.
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1188
Stary 03.08.2013, 21:46
To jest racja, że przesadzono z armią zagranicznych najemników, którzy nie chcieli "umierać za klub", a poza tym byli wypaleni i zaraz kończyli swoje kariery.

Dlatego te milionowe inwestycje były właśnie za małe - bo można było dołożyć jeszcze trochę i sprowadzić tylko graczy rokujących i perspektywicznych, jak Melikson, których można by potem z zyskiem sprzedać, zamiast tych darmowych, którzy pokończyli kariery. I tu sedno - oszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę. Nie było 500k euro na ciekawego grajka, to był darmowy Iliev. Iliev już zawiesił buty na kołku, a perspektywiczny grajek za 500k euro pewnie zostałby teraz sprzedany za 1-2 mln Euro. Żal było kilku mln na zatrzymanie w klubie Nuneza, Diaza, Palicia czy 2-3 porządne transfery, no to nie ma MP, nie ma Europejskich Pucharów, no i jest utracony przychód z tych sukcesów w wysokość jakieś 20-30 mln złotych. Ponownie okazuje się, żeoszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę (a przecież oprócz pieniędzy tracimy też wartości sportowe i renomę) Jak tak dalej pójdzie ta polityka oszczędności, to za chwilę okaże się, że będziemy osiągać przychody już nie na poziomie ekstraklasy, ale 1 ligi, czyli kilkakrotnie niższe. I znów okaże się, że oszczędności tak naprawdę oznaczają wielokrotnie większą stratę

Kontynuując temat - mimo tego, że zaciąg ad. 2011 nie był idealny to:
milosz napisał(a):Wyświetl post
Ten „szrot” zdobył MP , a później był kilka minut od LM
i osiągnął
milosz napisał(a):Wyświetl post
ostatni raz graliśmy wiosną w pucharach przed wyjściem z grupy LE 2011 roku ..9 lat wcześniej
największy sukces na arenie Europejskiej od 9 lat..


Czy to był złe? Z pewnością nie, a to co zawiodło, to brak inwestycji w perspektywicznych graczy, zamiast których brano darmowych i wypalonych, oraz nie kontynuowanie obranej ścieżki wzmocnień składu. Wracamy znów do sedna
milosz napisał(a):Wyświetl post
wystarczyło włożyć w ten interes ciut więcej, aby i wynik był ..na miarę LM
Dokładnie. Poskąpiono na darmowych Ilieva, Lameya i jeszcze kilku, no to nie dali rady APOELowi. Żal było paru baniek, no to nie ma kilkudziesięciu. Trudno stało się- trzeba było iść za ciosem, dozbroić się zimą, przejść Standard, zakwalifikować się do pucharów i próbować znów. Ale jednak - w efekcie poskąpienia pieniędzy na dobrze rokujący i przynoszący zyski projekt zepsuto to co wypracowano i utracono znaczne możliwe do uzyskania dochody. Kolejny raz okazuje się, że oszczędności tak naprawdę oznaczały wielokrotnie większą stratę. Czy wy, obrońcy polityki oszczędności, nigdy tego nie zrozumiecie?

A wracając do początku mojego postu, i stwierdzenia, że zagranicznych piłkarzy było za dużo. Było, bo od 2005 roku Wisła kierując się głupią i nie prowadzącą do niczego dobrego polityką oszczędności przestała skupować najlepszych polskich piłkarzy. Chyba nie muszę dodawać, gdzie ta polityka oszczędności nas zaprowadziła (dla mniej kumatych - do Leviadi, Karabachu i tym podobnych). Pierwszy przykład z brzegu - w 2005 roku odchodzącego Żurawskiego powinien zastąpić nie darmowy i stary Penksa, ale za 1 mln Euro młody i perspektywiczny Jeleń. Rok później był to najlepszy piłkarz naszej reprezentacji na MŚ, i można by go sprzedać, jak Żurawia, za 3 mln Euro. No ale żal było na Jelenia, to zarobił po MŚ na nim Płock, a my na Peksie... nic. I znów wracamy do sedna, że oszczędność tak naprawdę oznaczała wielokrotnie większą stratę, i sportową i finansową. Przykładów można mnożyć na pęczki, np. Grosicki.

Oszczędzamy nie sprowadzając piłkarzy których warto byłoby sprowadzić - no to nie ma wyniku sportowego, nie ma przychodów za nim płynących, no i nie ma wpływów z późniejszych transferów. Nie inwestujemy miliona, tracimy kilka milionów. Błędne koło, które właśnie widzimy. Kiedy wy, obrońcy polityki oszczędności, to w końcu zrozumiecie?


EDIT: Zresztą co ja tu się będę rozpisywał. Tak samo jak w piłce jest w życiu - oszczędzisz na części do samochodu, którą musisz wymienić, to za chwile masz do wymiany już nie jedną, a wiele więcej. Oszczędzisz na przeciekającej rurze w mieszkaniu, to Ci je zaleje i koszt będzie wielokrotnie wyższy. Oszczędzisz na kwiatach dla dziewczyny, to zaraz jej nie masz. Oszczędności nie dają nic, tylko same wielokrotnie wyższe straty. Tal jest, było i będzie, czy to w życiu czy w piłce.

I zrozum to Panie Cupiał - miałbyś swoją Ligę Mistrzów już w 2003 roku, jakbyś tylko nie poskąpił na utrzymanie składu z rewelacyjnego sezonu 2002/2003 + transfer jakiegoś dobrego obrońcy do pary z Głowackim, w miejsce słabego Jopa. Ale stało się inaczej, więc "Biednyś, boś głupi" (bez obrazy oczywiście).


EDIT2: I jeszcze - mój post jest ogólnie generalizacją i uogólnieniem, bo opisuje najbardziej prawidłowe i najczęstsze następstwa pewnych sytuacji, od czego życie czasem czyni odstępstwa. I mam nadzieje że dla moich rozmówców jest to oczywiste. Dlatego właśnie tak ważna jest stabilizacja i powtarzalność prób, kontynuowanie obranej ścieżki. Zainwestowaliśmy dużo w skład, nie udało się w pełni za 1 razem, no to nie chowamy od razu głowy w piasek i nie kończymy obranej drogi w jej połowie, tylko próbujemy 2, ewentualnie 3 raz. A w tym przypadku, nie udało się awansować do LM, to zamiast drugiej próby która mogłaby być z dużym prawdopodobieństwem skuteczna,a w najgorszym przypadku dałaby znów LE, zdecydowano się przedwcześnie odciąć dopływ tlenu do organizmu, skazując go na porażkę i duże straty. Tak było w 2003, tak było w 2005, tak było w 2012
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 03.08.2013 o godz. 23:02.
Odpowiedz cytując
SharksiK
Senior Member
 
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1189
Stary 03.08.2013, 22:11
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
To jest racja, że przesadzono z armią zagranicznych najemników, którzy nie chcieli "umierać za klub", a poza tym byli wypaleni i zaraz kończyli swoje kariery.

Dlatego te milionowe inwestycje były właśnie za małe - bo można było dołożyć jeszcze trochę i sprowadzić tylko graczy rokujących i perspektywicznych, jak Melikson, których można by potem z zyskiem sprzedać, zamiast tych darmowych, którzy pokończyli kariery. I tu sedno - oszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę. Nie było 500k euro na ciekawego grajka, to był darmowy Iliev. Iliev już zawiesił buty na kołku, a perspektywiczny grajek za 500k euro pewnie zostałby teraz sprzedany za 1-2 mln Euro. Żal było kilku mln na zatrzymanie w klubie Nuneza, Diaza, Palicia czy 2-3 porządne transfery, no to nie ma MP, nie ma Europejskich Pucharów, no i jest utracony przychód z tych sukcesów w wysokość jakieś 20-30 mln złotych. Ponownie okazuje się, żeoszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę (a przecież oprócz pieniędzy tracimy też wartości sportowe i renomę) Jak tak dalej pójdzie ta polityka oszczędności, to za chwilę okaże się, że będziemy osiągać przychody już nie na poziomie ekstraklasy, ale 1 ligi, czyli kilkakrotnie niższe. I znów okaże się, że oszczędności tak naprawdę oznaczają wielokrotnie większą stratę

Kontynuując temat - mimo tego, że zaciąg ad. 2011 nie był idealny to:


i osiągnął

największy sukces na arenie Europejskiej od 9 lat..


Czy to był złe? Z pewnością nie, a to co zawiodło, to brak dodatkowych inwestycji i nie kontynuowanie obranej ścieżki. Wracamy znów do sedna

Dokładnie. Poskąpiono na darmowych Ilieva, Lameya i jeszcze kilku, no to nie dali rady APOELowi. Żal było paru baniek, no to nie ma kilkudziesięciu. Trudno stało się- trzeba było iść za ciosem, dozbroić się zimą, przejść Standard, zakwalifikować się do pucharów i próbować znów. Ale jednak - w efekcie poskąpienia pieniędzy na dobrze rokujący i przynoszący zyski projekt zepsuto to co wypracowano i utracono znaczne możliwe do uzyskania dochody. Kolejny raz okazuje się, że oszczędności tak naprawdę oznaczały wielokrotnie większą stratę. Czy wy, obrońcy polityki oszczędności, nigdy tego nie zrozumiecie?

A wracając do początku mojego postu, i stwierdzenia, że zagranicznych piłkarzy było za dużo. Było, bo od 2005 roku Wisła kierując się polityką oszczędności przestała skupować najlepszych polskich piłkarzy. Chyba nie muiszę dodawać, gdzie ta polityka oszczędności nas zaprowadziła. Pierwszy przykład z brzegu - w 2005 roku odchodzącego Żurawskiego powinien zastąpić nie darmowy i stary Penksa, ale za 1 mln Euro młody i perspektywiczny Jeleń. Rok później był to najlepszy piłkarz naszej reprezentacji na MŚ, i można by go sprzedać, jak Żurawia, za 3 mln Euro. No ale żal było na Jelenia, to zarobił po MŚ na nim Płock, a my na Peksie... nic. I znów wracamy do sedna, że oszczędność tak naprawdę oznaczała wielokrotnie większą stratę, i sportową i finansową. Przykładów można mnożyć na pęczki, np. Grosicki.

Oszczędzamy nie sprowadzając piłkarzy których warto byłoby sprowadzić - no to nie ma wyniku sportowego, nie ma przychodów za nim płynących, no i nie ma wpływów z późniejszych transferów. Nie inwestujemy miliona, tracimy kilka milionów. Błędne koło, które właśnie widzimy. Kiedy wy, obrońcy polityki oszczędności, to w końcu zrozumiecie?


EDIT: Zresztą co ja tu się będę rozpisywał. Tak samo jak w piłce jest w życiu - oszczędzisz na części do samochodu, którą musisz wymienić, to za chwile masz do wymiany już nie jedną, a wiele więcej. Oszczędzisz na przeciekającej rurze w mieszkaniu, to Ci je zaleje i koszt będzie wielokrotnie wyższy. Oszczędzisz na kwiatach dla dziewczyny, to zaraz jej nie masz. Oszczędności nie dają nic, tylko same wielokrotnie wyższe straty. Tal jest, było i będzie, czy to w życiu czy w piłce.

I zrozum to Panie Cupiał - miałbyś swoją Ligę Mistrzów już w 2003 roku, jakbyś tylko nie poskąpił na utrzymanie składu z rewelacyjnego sezonu 2002/2003 + transfer jakiegoś dobrego obrońcy do paty z Głowackim, w miejsce słabego Jopa. "Biednyś, boś głupi"
Swietny post.
Widać źe masz łeb na karku.
Odpowiedz cytując
master777
Senior Member
 
 
Od: 04.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1190
Stary 03.08.2013, 23:21
Zawiniła także trochę długość kontraktów piłkarzy wiekowych. Stracili mobilizację i ciągnęli do emerytury na koszt klubu. Gracz po 30 roku życia powinien mieć max. kontrakt na rok, bo się najzwyczajniej w świecie szybciej wypala/jest bardziej kontuzjogenny etc.

Natomiast zastanawiam się, co by było, gdyby za tym 2. i 3. razem też nie wyszło? To w końcu piłka nożna, casusu Panatinaikosu i APOELu nie trzeba przypominać. Mogłoby być wtedy bardzo krucho nie przez 2-3 sezony, ale z 10 co najmniej. Po za tym nie zapominajmy o ogólnoświatowym kryzysie, który wymógł na wielu klubach oszczędności, ale nie na polskich, dlatego mogliśmy wyrwać np. takiego Jaliensa. Teraz dzieje się źle na cyprze, i widać zastępy piłkarzy z tej ligi właśnie na naszych boiskach, co nie zmienia faktu, że my również oszczędzamy

Jeżeli za oszczędnościami ma stać budowa porządnego zaplecza treningowego i akademii, jestem na tak. Jeżeli zaś znów ma być w jej wyniku przeprowadzony atak na LM najkrótszą z możliwych dróg, czyli przez hurtowe kupowanie, to już chyba lepiej gryźć trawę i walczyć o pudło w lidze, niż w jednym sezonie ją rozwalać, by w drugim bać się o utrzymanie. Przecież dobrze wiemy, że włodarze klubu nie posłuchają się Dzimiego.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1191
Stary 03.08.2013, 23:23
Łatwo jest wydawać czyjeś pieniądze. A tu nie chodzi, że pożałowano kasy.

Dobrano po prostu złych, nieperspektywicznych piłkarzy. I to jest sedno sprawy. Można było lepszych za mniej, jak i gorszych za więcej. Polityka oszczędności jeśli mądrze przeprowadzona nie musi być wcale zła. I tyle w temacie.
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1192
Stary 04.08.2013, 00:23
Otóż pożałowano kasy, a pisząc może nazbyt brutalnie "chytry traci dwa razy", choć nie wiem czy była tu na pewno jakaś alternatywa..

Pytanie czy to były przemyślane w ramach swobodnego wyboru, decyzje B.C., ja podejrzewam że niekoniecznie , że była to smutna konieczność, boss po prostu dziś myśli tylko o Telefonice, a na klub piłkarski go nie bardzo stać, a przynajmniej nie na taki europejskiego formatu.

A polityka oszczędnościowa jest zawsze zła jeśli nie niesie ze sobą jakiegoś planu pozytywnego, samymi cięciami kosztów nie zwiększymy budżetu Wisły. Jedynie powrót do ludzi pokroju Valckxa, do pomysłu budowy Akademii Piłkarskiej, do rozbudowy skautingu daje szansę na rozwój klubu, ale to nie dziś..bo po pierwsze boss musiałby się przyznać do błędów a tego żaden człowiek sukcesu „oficjalnie” nie robi, a po drugie to kosztuje konkretną kasę której aktualnie, na takie wydatki, Cupiał najwyraźniej nie ma.
Ostatnio edytowane przez milosz : 04.08.2013 o godz. 00:26.
Odpowiedz cytując
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1193
Stary 04.08.2013, 05:18
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
(...) oszczędności tak naprawdę oznaczają wielokrotnie większą stratę(...)
Świetny post.

Do tych przykładów "oszczędności" dodałbym jeszcze brak podgrzewanej murawy i straty spowodowane brakiem awansu z Lazio (jestem pewien, że jeżeli mecz odbyłby się normalnie to awansowalibyśmy), brak infrastruktury czy szkolenia czy obecne wyjście ze stadionu za które w przyszłości zapłacimy dwakroć.

Wisła z takim stadionem, kibicami i tradycją nie ma innej drogi jak ustawiczny rozwój i ucieczka do przodu, albo...

Zdaje sobie sprawę, że aktualnie BC może mieć kłopoty i ważniejsze sprawy niż klub (i dlatego obecny stan przyjmuje z należną pokorą), ale nie zawsze tak było.
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1194
Stary 04.08.2013, 07:45
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
To jest racja, że przesadzono z armią zagranicznych najemników, którzy nie chcieli "umierać za klub", a poza tym byli wypaleni i zaraz kończyli swoje kariery.

Dlatego te milionowe inwestycje były właśnie za małe - bo można było dołożyć jeszcze trochę i sprowadzić tylko graczy rokujących i perspektywicznych, jak Melikson, których można by potem z zyskiem sprzedać, zamiast tych darmowych, którzy pokończyli kariery. I tu sedno - oszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę. Nie było 500k euro na ciekawego grajka, to był darmowy Iliev.
Pytanie jest jedno zasadnicze - czy miano z czego dodać te kolejne 500 tysięcy. Wg mnie nie i dlatego ten pomysł Basałaja na klub okazała się zwykłym hazardem.

W innym poście w innym temacie napisałem że pomysł Basałaja mógłby się powieść gdyby facet startował od zera a nie już z wielkim balastem długów w klubie, dodatkowo gdyby miał gwarancje zastrzyków kapitałowych nawet po nieudanym jednym awansie do LM w następnych sezonach. Nic takiego nie było. Spieniężyliśmy wszystkie środki trwałe które miały wartość (Brożek, Głowacki itd), Wisła ile mogła to wzięła na kredyt (drodzy weterani).... i poszliśmy pograć w ruletkę. Niestety trafiliśmy nie to co chcieliśmy.

W innym miejscu, w innym czasie pomysł Basałaja na zwiększone inwestycje na poczet możliwych ale nigdy nie pewnych zysków z LM miałyby uzasadnienie. Ale nie w Wiśle gdzie wiedział że Cupiał już nic nie dorzuci... bo sam nie ma z czego. (Tele-Fonika). Nie mając gwarancji kolejnych zastrzyków kapitału w razie niepowodzenia (brak awansu do LM) zabawił się w zwykłego hazardzistę.

Cupiał od lat ma problemy ze swoim biznesem, i za czasów Skorzy i potem prawie nic nie dokładał do klubu. Tele-Fonica będąc bardzo zadłużona niemal otarła się o upadek. Na jej szczęście uratowały ją jej wielkie długi Banki nie chciały stracić swoich pieniędzy i nie wypowiedziały kredytów. Ale tym bardziej już banki (głównie wierzyciele Tele-Foniki) nie pozwolą aby Spółka cokolwiek dała Wiśle! Cupiał może i by chciał, ale nie miał z czego dokładać. Więc skończmy śpiewkę że ma ale nie chce dać. Te czasy minęły.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 04.08.2013 o godz. 07:58.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
Deever
Senior Member
 
 
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1195
Stary 04.08.2013, 09:51
Ogryzku, wszystko racja, ale nie zapominajmy (choć rozumiem, że w Twoim przypadku to raczej skrót myślowy) o tych paru dużych bańkach rocznie które Tele-Fonika sezon w sezon płaci Wiśle za reklamę na koszulkach i stadionie, a która to reklama nie jest jej (Tele-Fonice) realnie do niczego potrzebna. Z tego co pamiętam wśród obecnych kontraktów reklamowych w Ekstraklasie nie są to już żadne gigantyczne pieniądze, ale lepszy rydz, niż nic. Wiele klubów w TME nie może liczyć nawet na takie przychody.

Wcale nie jest powiedziane, że gdyby Cupiała nie było, to od razu znalazł by się inny sponsor, skłonny wyłożyć za taką reklamę większe, czy choćby porównywalne pieniądze.

Więc to nie jest tak, że Cupiał grosza nie daje.
Co to k***a jest "rów widokowy"?
Odpowiedz cytując
Rob_Zombie
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1196
Stary 04.08.2013, 10:58
"Większe inwestycje, jeszcze tylko 500 tysięcy, no może milion i zamiast Ilieva mamy kilku Meliksonów." No genialne myślenie, tylko że życie to nie football manager, nikt gwarancji zwrotu nie daje, Genkov kosztował 500tys ojro i co? I nic. Już nie mówiąc o tym że tamta drużyna JUŻ BYŁA przeinwestowana, skąd do cholery mieli wyjąć jeszcze te 500 tysi? "cham się uprze i mu daj, no skąd wezme jak nie mam?". Cupiał tyle kasy już wsadził i dobrze wie że to studnia bez dna i nic sukcesów nie gwarantuje. Zawsze, ale to zawsze będzie brakowało 'jeszcze tylko 500 tysięcy' a jak w końcu wyjdzie to i tak się okaże że włożone pieniądze były znacznie większe niż profity. Ale sprzed klawiatury to się wydaje takie proste "no przecież wydaję miliony które biorę z kosmosu a potem liczę zyski".
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
Odpowiedz cytując
gooro33
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków Wróblowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1197
Stary 04.08.2013, 11:42
Rob_Zombie napisał(a):Wyświetl post
"Większe inwestycje, jeszcze tylko 500 tysięcy, no może milion i zamiast Ilieva mamy kilku Meliksonów." No genialne myślenie, tylko że życie to nie football manager, nikt gwarancji zwrotu nie daje, Genkov kosztował 500tys ojro i co? I nic. Już nie mówiąc o tym że tamta drużyna JUŻ BYŁA przeinwestowana, skąd do cholery mieli wyjąć jeszcze te 500 tysi? "cham się uprze i mu daj, no skąd wezme jak nie mam?". Cupiał tyle kasy już wsadził i dobrze wie że to studnia bez dna i nic sukcesów nie gwarantuje. Zawsze, ale to zawsze będzie brakowało 'jeszcze tylko 500 tysięcy' a jak w końcu wyjdzie to i tak się okaże że włożone pieniądze były znacznie większe niż profity. Ale sprzed klawiatury to się wydaje takie proste "no przecież wydaję miliony które biorę z kosmosu a potem liczę zyski".
Odniosę się tylko do Twojej argumentacji bo wasza dyskusja mnie nie obchodzi. Genkov przyczynił się do zdobycia MP przez Wisłe. I sezon 14 meczy 7 goli. Drugi tez nieźle 34/13 mecze/gole. To co potem pokazywał było brakiem zaangażowania z jego strony co u mnie skreśla go jako piłkarza ale nie pozwala na stwierdzenie że był to piłkarz przepłacony, niepotrzebny czy za drogi. Ocenianie piłkarza z perspektywy ostatniego pół sezonu to głupota i brak umiejętności szerszego spojrzenia na sprawę.
Wisła dostawała stadion na który w meczu z Apoelem pojawiło się prawie 25 tys ludzi. Zarabianie polega na inwestowaniu w każdym biznesie tak to działa, pisanie o studni bez dna jest żenujące. Klub powinien mieć silny marketing, muzeum klubowe na stadionie i osoby które odpowiadają za to żeby klub przez obsługe stadionu, dni meczowe generował jak najwyższe przychody. Z niecierpliwością czekam na taki czas w Wisle. Na kibiców oddanych którzy przyjdą zawsze na stadion nie tylko wtedy jak klub gra fajną piłke.
Na koniec co do dodatkowych 500 tys. może wystarczyło rozglądać się dobrze po rynku piłkarskim i zakontraktować takiego Ailtona, albo piłkarza podobnego o podobnych parametrach szybkościowych. Dwa razy nam brakło sekund do awansu trochę szcześcia ale szczęści umożna było pomóc... A w LM sa pieniądze i możliwości wyciągnięcia kasy od Uefa, sponsorów kibiców...
POLSKIE KORZENIE - POLSKI KLUB
...Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten,

Ten boski Krakowski nasz TS
I w każdej chwili czy dobrej czy złej,
Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem!!!


Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1198
Stary 04.08.2013, 12:16
Powiedzmy sobie jasno jeśli był hazard to Cupiała, a w dużo mniejszym stopniu Basałąja który jedynie wykonywał zlecenie z góry.. Jeśli jest za coś winien sam Basałaj to za przeszacowanie wpływów z biletów, a obciążanie już holendrów za MP i najlepszy nasz wynik od 9 lat w pucharach to już manipulacja pachnąca zwyczajną hipokryzją. Poza tym sam Cupiał wyraźnie mówił, że żadnych kłopotów finansowych on nie ma , widać minął się z prawdą.

Pytanie też czy wszystkie środki pozyskane zostały wydane, cóż raczej wątpię, za Marcelo było trochę, a i z pucharów też, kilka milionów razy dwa, to jednak więcej niż pensje piłkarzy, (kwoty z transfery też nie porażają) wnioskuje że opłacanie zadłużenia zrobiło swoje.., nie było takich dochodów po poprzednich klęskach w pucharach, nie sprzedawaliśmy też tylu piłkarzy na raz, więc Basałaj zapłacił za poprzedników, a będąc bardziej precyzyjnym, za całą politykę właściciela, a ściślej za brak polityki długofalowej.

Podzielam też pogląd Kazia Moskala, że brakło planu B. W razie braku awansu do LM i żeby była jasność odpowiedzialność ponoszą też ludzie za to odpowiedzialni, najpierw właściciel, później zleceniodawcy. Plan B to mógłby być awans do LE w kolejnym sezonie, ale do tego potrzeba było przed rundą wiosenną ze dwóch nowych piłkarzy, nawet z kartą w ręku. A dalej, ..a dalej wszystko co było już tu setki razy pisane, odnośnie marketingu, infrastruktury, skautingu, skupowania młodych i utalentowanych polaków, akademii piłkarskiej, pewnie i lepszego trenera z zagranicy niż Maaskant, tyle że na to wszystko potrzeba woli i ..kasy, kasy i jeszcze raz kasy, a wygląda na to że Cupiał na takie wydatki jej nie ma , czyli planu B nie było, bo być nie mogło.. Tyle że nie zawsze tak było, stąd polityka krótkowzroczna musi w końcu dać takie efekty,.. w sumie gdyby nie fuks z przyjściem Marcelo to już kłopoty byłby wcześniej, konkluzja prosta, zawdzięczamy Cupiałowi wszystko co dobre, ale co złe , choćby i teraz również.
gooro33 napisał(a):Wyświetl post
Wisła dostawała stadion na który w meczu z Apoelem pojawiło się prawie 25 tys ludzi. Zarabianie polega na inwestowaniu w każdym biznesie tak to działa, pisanie o studni bez dna jest żenujące. Klub powinien mieć silny marketing, muzeum klubowe na stadionie i osoby które odpowiadają za to żeby klub przez obsługe stadionu, dni meczowe generował jak najwyższe przychody. Z niecierpliwością czekam na taki czas w Wisle. Na kibiców oddanych którzy przyjdą zawsze na stadion nie tylko wtedy jak klub gra fajną piłke.
I za to można obciążyć w Wiśle wszystkich po kolei, tak Basałaja , jak i Bednarza, również i ich pracodawcę.


________
I nieco z innej beczki ..
gooro33 napisał(a):Wyświetl post
Genkov przyczynił się do zdobycia MP przez Wisłe. I sezon 14 meczy 7 goli. ...
Ano, warto przytaczać fakty bo pamięć bywa zawodna, zwłaszcza jak programują ją jedynie słuszne poglądy.
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1199
Stary 04.08.2013, 12:16
Jeśli używamy argumentu że zabrakło sekund do raju to tym gorzej dla takiego biznesu opartego na sekundach czy minutach. Kiedyś tak planowała Borussia, po zapaści i niemal bankructwie po zdobyciu LM opierają swój biznes plan na bardziej zdrowych podstawach niż na brakujących minutach do wejścia do raju.

Zadam pytanie, a gdzie plan B pana Basałaja? A jak się nie uda awansować to co dalej? Gdzie źródła finansowania? (My już wiemy co.... zapaść finansowa) Pan Basałaj (Cupiał wszak Basałaj bez wiedzy i zgody pewnie nic nie robił.. )

Osobną kwestią są zaniedbania których bynajmniej Basałaj nie rozwiązał z kosztownym użytkowanie stadionu (najdroższym w lidze) pożerającym zyski z dnia meczowego nadmiernie.

BTW
Genkov był przepłacony bo w relacji wynagrodzenie/ilość bramek generował najdroższe bramki w historii Wisły jeśli porównamy do takich piłkarzy jak Żurawski, Frankowski, Brożek. Każdy z nich miał sporo niższą pensje od Bułgara a strzelał sporo więcej bramek. Oczywiście jakiś poziom prezentował, ale chyba za dużo to kosztowało.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1200
Stary 04.08.2013, 12:26
W drużynie w której grali Żurawski, czy Frankowski , Genkow też strzelałby więcej bramek, takie porównania są nic nie warte. Jeśli piłkarze dali sukces sportowy i pochodną tego były korzyści materialne to nie byli przepłaceni, teraz jak nie dają już są.. nawet zarabiający drobniaki piłkarz drużyny przegrywającej jest przepłacony, nie można tak tego analizować, to mechanizm naczyń połączonych. Problem polega na tym, że dziś dochód topnieje i nie widać jak właściciel zamierza odwrócić tą tendencję.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:58.