Lukasz napisał(a):

Zwalnianie kogokolwiek przed końcem umowy jest przyznaniem się do rażącego błędu związanego z jego zatrudnieniem. Paradoksalnie dobra organizacja w dużym stopniu uniezależnia wynik od osoby trenera. W Wiśle tego nie ma i dlatego zwalniamy czarodziei, obiecywaczy czy profesjonalistów w połowie sezonu/kontraktu lub po kilku meczach.
.
|
Czasami lepiej jest przyznać się szybko do błędu, posypać głowę popiołem i go naprawić wyrzucając kogoś z roboty niż brnąć w gie... dalej.
Dobra organizacja nie zastąpi trenera - dobitnie pokazała to historia Barcelony po Guardioli czy Realu Madryt za Mourinho. Dobra organizacja to fundament który ma zapewniać powtarzalność pewnych wyników i ogólny poziom. Trener ma przynosić wartość dodaną - tytułów lub wyników powyżej oczekiwań.
To zabrzmi lamersko ale kluczem do tego czy w Wiśle powinno się zmienić trenera jest według mnie "wizja" właściciela co do tego jak ma nasz klub funkcjonować. Jeżeli ma być tak jak jest - oszczędzanie, wyprzedaż, i "byle jako byle tanio" to zamiana Kulawika nie ma sensu bo żaden trener na naszym pułapie cenowym nic tu nie zmieni.
Tak sobie postękałem cichutko a i tak kur... przyjdzie Franz, który naobiecuje złote góry. Takie życie.