wolfy napisał(a):

Od kilku postów, z uporem godnym lepszej sprawy sugerujesz, że piłkarze sami są winni złemu przygotowaniu do sezonu. Takie wybielanie Probierza jest po prostu śmieszne.
Gdyby problemy miał jeden piłkarz, to OK, można by mieć podejrzenia że źle się prowadził. Ale jedyna różnica między Ilievem a Chrapkiem polega na tym, ze jeden umiera po dwudziestu minutach, a drugi - po sześćdziesięciu.
Pora skończyć się oszukiwać - Probierz to nie trener, a efekty okresu przygotowawczego pod okiem jego i jego szamanów będziemy jeszcze obserwować do końca rundy. Kulawik niewiele może, cudów nie należy się spodziewać...
.
|
znajdz mi ostatnie posty gdzie bronię Probierza człowieku...
gdy na boisku "stoi " jeden- dwóch zawodników nie rzuca się to w oczy , "powiedzmy"
gdy jest takich piłkarzy więcej to niestety... reszta do nich równa . Przykadowo Wilk ma biegac po calej szerokości boiska widząc że ani Iliev , ani Melikson , ani Garguła nie agażują się w spieranie defensywy ? niektórzy w drużynie ewidentnie myślą że ktoś za nich coś zrobi , zamiast sami brać się do roboty . Widać to po straconych bramkach . Marko zawalił przy obu , ale widać było że został osamotniony po swojej stronie . Gdzie był wtedy Iliev ? gdzie stał Wilk przy 2 bramce ? ilu graczy spacerkiem wracało do obrony
przygotowania zostały spieprzone przez Probierza , to nie ulega wątpliwości , a kwestia mentalna , w której niektórzy zawodnicy sądzą że bez biegania się wygra spotkanie to inna kwestia, nie mieszaj jednego z drugim Panie Wolfy