
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na: | |||
| Platforma Obywatelska |
|
68 | 10,66% |
| Prawo i Sprawiedliwość |
|
159 | 24,92% |
| Twój Ruch |
|
9 | 1,41% |
| Polskie Stronnictwo Ludowe |
|
6 | 0,94% |
| Sojusz Lewicy Demokratycznej |
|
17 | 2,66% |
| Solidarna Polska |
|
4 | 0,63% |
| Polska Razem |
|
37 | 5,80% |
| Kongres Nowej Prawicy |
|
165 | 25,86% |
| Ruch Narodowy |
|
97 | 15,20% |
| Dziękuje nie głosuje! |
|
76 | 11,91% |
| Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
|
|
Kolejne opracowanie po Euro, pokazujące że interesu na tym nie było, raczej więcej strat, tym razem handel:
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck
Offline |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
|
Dokładnie takie same "rady" dawali uczciwym ludziom najpierw komuniści a potem naziści. I popatrz gdzie teraz są? Z takimi jak Ty będzie dokładnie tak samo. Prymitywizm i ciemnota zawsze przegra z mądrością i cnotą.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 11:58.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck
Offline |
|
- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone. - tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała. - tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby. - tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków. daj Pan spokój. i ja zmieniłem temat? chyba coś u Ciebie z czytaniem. skomentowałem dziadostwo pisowskie, które chce Nam zaserwować. Dobrze, że mają trochę pod czaszką i dbają o sondaże, inaczej męczyliby Nas karami więzienia za in-vitro do dziś. Sam Piecha powinien smażyć sie w piekle, za tyle aborcji które przeprowadził. Jak taki koleś ma czelność gadać coś o in-vitro. Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba. Wielka litość mnie ogarnia gdy czytam, że zwyciężasz mądrością. Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców. Taka postawa jets godna politowania.
Ostatnio edytowane przez Szpen : 03.07.2012 o godz. 12:09.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
|
Może jakiś mod przejrzał by ten temat bo z poltycznej dyskusji zrobiła sie kłótnia w piaskownicy. Wycieczki osobiste na kilku ostatnich stronach są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Panowie, jak was prosze, walczmy na argumenty a nie obrzucajmy sie mięsem....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Tacy jak Ty są zagrożeniem nie tylko dla samych siebie ale przede wszystkim dla swoich współobywateli. Naprawdę nie mam ochoty cierpieć przez oszołomów takich jak Ty. I właśnie dlatego PO MUSI ODEJŚĆ. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
. Jeśli uważasz że akurat teraz leci mięso to zerknij sobie kilkanaście, kilkadziesiąt stron do tyłu . Dopiero się zdziwisz |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck
Offline |
|
|
pycha? dobre sobie.
PO musi obejść, bo co? Bo, gdy odejdzie to zabronicie wszystkiego? Taka to wasza demokracja, żeby własnym obywatelom odbierać prawo do własnego dziecka? Przecież to jakaś paranoja!? całe szczęście, że myślących jak Ty, jest jakieś 25% albo nawet i mniej bez możliwości rządzenia i koalicji. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
|
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
||
p.s. biznesmenem to nie jesteś i za chrzest i za ślub dałwem wieeeeele mniej- widocznie takim cwaniakom jak ty liczą więcej ![]()
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 03.07.2012 o godz. 13:59.
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Offline |
|
|
Jak to? "bo co"?Bo kraj popada w ruinę.Jedynymi związkami zawodowymi, które jeszcze nie ucierpiały przez ten rząd to urzędnicy państwowi i policja.Dziwne prawda?
Ostarnio do krytykantów "pinokia" dołączyli lekarze.Rząd ma jeszcz 2 i pół tygodnia na rozwiązanie sprawy recept.Jak nie, to będzie bardzo gorąco Nie wiem czy ty siebie czytasz w ogóle, np te twoje anegdoty dot in vitro ( "kończenia na piersiach", czy "prześcieradeł".... nie wiem... są łągodnie mówiąc rodem z rynsztoka? Ja akurat nie rozumiem dlaczego Wiślak i Drozd polemizują z tobą na ten temat. Ty nie masz nic przeciwko, oni mają i tyle. Mi osobiści to lata, bo i tak by nie było na to nie stać, ale są pewnie osoby, które kasy mają jak lodu i sobie mogą na taki zabieg pozwolić. Mało tego.W określonych przypadkach jestem za aborcją i eutanazją
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 03.07.2012 o godz. 13:43.
![]() ![]() Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”): http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/ |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
|
Nie powiesz mi że PO i PIS idą ręka w rękę w kwestiach polskich banków (?) ,stoczni,ciężkiego przemysłu, statusu Polski zagranicą, siły polskiej armii , kultywowania tradycji, honorowania polskich bohaterów, ścigania komunistycznych zbrodniarzy ,cwaniaków i przestępców , kto chce czyścic stajnie Augiasza a kto chce tam robić jeszcze wiekszą kupę przysypywaną peanami w gazetach niemieckich i francuskich że to nie kupa tylko tort i że nie śmierdzi tylko pachnie ![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
||
Cytat:
|
||
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
|
|
Cytat:
Hiszpania i Włochy to sytuacja zupełnie inna, bo nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji. Ponadto we Włoszech a już szczególnie w Hiszpanii(przypominam, że Hiszpanie w zdecydowanej większości poparli Traktat Konstytucyjny) ciężko doszukać się liczących się politycznie sił antyunijnych(we Włoszech w zasadzie jest to tylko Lega Nord). Jeżeli chodzi o Skandynawię, to Szwecja i Dania owszem mogą być nastawione sceptycznie co do planów ściślejszej integracji i popierać pozycje brytyjską, natomiast Finlandia(Skandynawia sensu largo ; ) ) raczej pozostanie wierna Unii. Wystarczy przytoczyć niedawną wypowiedź byłego fińskiego ministra spraw zagranicznych a obecnie ministra handlu i spraw europejskich Aleksandra Stubba; ,,Co oznacza obecny kryzys dla integracji europejskiej? Jestem z całego serca federalistą i więcej Europy jest moją naturalną odpowiedzią na każde wyzwanie''. Jeżeli chodzi o wschodnią część Unii, to Czesi jak to Czesi, ale wśród pozostałych państw raczej ciężko dostrzec wyraźne oznaki oporu, a relacje na lini KE- rząd Węgier nie wydają się ulegać zaognieniu. Ostatnio na wniosek KE została zniesiona kara zamrożenia funduszu spójności za nadmierny deficyt. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to Sikorski dał raczej jasną odpowiedź, zarówno w ubiegłym roku w Berlinie jak i podczas tegorocznego expose dotyczącego polityki zagranicznej, czy podpisując przesiąknięty federalistyczną myślą raport Westerwellego. Jedni w obecnym kryzysie dostrzegają pierwsze symptomy upadku na tyle już zintegrowanej Unii i transfer kompetencji z centrum do państw. Drudzy natomiast , których podpiąć można pod wspomnianego już wcześniej fińskiego ministra widzą obecne wydarzenia jako ,,trampolinę'' na wyższy poziom integracji i przewidują transfer kompetencji z państw na rzecz Unii. Jak będzie się okaże, ale to ciekawe że można obecne wydarzenia interpretować na dwa tak skrajne sposoby. Raczej pewne jest, że Unia nie pozostanie taka jak jest w obecnym kształcie. Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji. Oczywiście nie musi(i bardzo prawdopodobne, że tak nie będzie )iść ani jednym ani w drugim kierunku iść jako całość. Jak będzie się okaże, ale wydaje mi się, że odpowiedź poznamy w niedługim okresie czasu. ===================================== Co do tekstu Selina , to dosyć ciekawy(choć nie odkrywczy). Ogólnie lubię gościa posłuchać czy poczytać bo głupi nie jest, ale popolemizować można zawsze. Pisze on np. ,,Po pierwsze, nie ma „narodu europejskiego”, który chciałby takiego tworu. Europejczycy nadal uważają się przede wszystkim za Niemców, Francuzów, Włochów czy Polaków i w swojej większości nie mają ochoty rezygnować z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy.'' Owszem narodu europejskiego nie ma i np Polacy uważają się nadal przede wszystkim za Polaków, natomiast wniosek o tym, że wynika z tego brak ochoty rezygnowania z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy jest wnioskiem opartym już zupełnie na przypuszczeniach. Po pierwsze istnienie bardziej zintegrowanej Unii nie oznacza rezygnacji z istnienia struktury państwa, po drugie nie wyklucza realizacji interesów grupy(nie zawsze możemy mówić o narodzie, w przypadku naszego państwa jak najbardziej) zamieszkującej obszar tego państwa. Czy w ramach największych federacji nie odbywają się polityczne rozgrywki na linii części składowe vs centrum ? Czy zatem narody zamieszkujące Europę chciały by takiego tworu ? Odpowiedź nie jest wcale taka pewna. Traktat Konstytucyjny został np. w referendum odrzucony we Francji czy w Holandii , ale już np w Hiszpanii czy Luksemburgu(wspominam pro forma, bo tutaj akurat ciężko mówić o reprezntatywnej grupie) przyjęty. Właściwie jedyną szansą na uzyskanie odpowiedzi na to czego chcą ludy zamieszkujące Europę byłoby ogólnoeuropejskiej referendum w tej kwestii. Następinie pisze ,,Po drugie, nie ma „europejskiej opinii publicznej”, która mogłaby być wyrazicielem czegoś, co można by było w przyszłości nazwać „europejskim dobrem wspólnym”. Po trzecie, trudno sobie wyobrazić demokratyczny wybór władz na poziomie europejskim (europejskiego rządu czy prezydenta). Już dziś większość instytucji europejskich nie wywodzi się z werdyktu demokratycznego, lecz z zakulisowych ustaleń przywódców państw narodowych i silnego lobby eurokratów.(...)Tylko naiwni nie dostrzegają, że hasło „więcej integracji” oznacza dziś przede wszystkim przekazanie większej władzy Niemcom,'' Może mam zbyt rozbudowaną wyobraźnię, ale demokaryczny wybór władz na poziomie europejskim nie jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą o powszechnych wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oficjalnie mówiła rządząca niemcami CDU na swoim jesiennym zjeździe partyjnym. Myślę, że wraz z pojawieniem się możliwości wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych, zaistnieje kwestia zarówno ,,europejskiej opinii publicznej'' jak i ,,europejskeigo dobra wspólnego''. Jednocześnie wzmocnienie demokratycznej legitymacji instytucji unijnych i wzmocnienie sił instytucji demokratycznie legitymowanych powinno spowodować uniknięcie obaw o przekazywanie większej władzy Niemcom. I na koniec pisze pan Selin bardzo ładnie ,,Również z tego względu warto przyhamować proces integracji, by doczekać czasów, gdy wśród elit europejskich będą dominowali ludzie niewstydzący się wielkości cywilizacji europejskiej, jej korzeni religijnych, filozoficznych i prawnych.'' Fajnie pomarzyć, ale ja jestem zdania że najpierw trzeba mieć mocne ramy instytucjonalne i systemowe, a później można wymieniać elity.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 03.07.2012 o godz. 14:49.
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
|
Na czele wszystkich partii są osoby takie jak Ziobro, Kaczynski, Niesiolowski, Palikot itd. harcownicy . To taka ich legitymizacja różnicy. Juz widzielismy PiS u wladzy. Co zrobili odnosnie spelnienia swoich szumnych postolatow? Nic/niewiele. Obsadzali prominentne stanowiska swoini ludzmi (Orlen, KGHM, telewizja,..) Dokladnie to samo dorwawszy sie do władzy robi PO.
Co do polityki histoycznej: Naród który nie zna własnej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie. Tutaj właśnie powina byc debata. O to czy potrafimy sie z niej uczyc. O to czy w imie pozornego spokoju wyrzekniemy sie resztek wolnoscii |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
|
Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Być może siedząc w Londynie nie zauważasz bardzo prostej prawdy: problemem tego kraju jest rządzacą nim od upadku komunizmu oligarchia ubecko/postkomunisyczna. Te wszystkie: Kulczyki, Solorze, Waltery, Wejherty, Czempińskie itp, itd. I jedyną partią która jest w stanie przełamać tę hegemonię jest PiS. I to tak ze względu na potencjał wyborczy jak i know-how. Nikt inny nie będzie tego w stanie zrobić. Co bynajmniej nie znaczy że PiS uda się to napewno. Ale tylko oni mają realną szansę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 16:48.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Jeśli chodzi o Twoją diagnozę sytuacji politycznej to moim zdaniem niewłasciwie formułujesz priorytety. Celem numer jeden jest odcięcie od cyca oligarchii i dopiero jeśli uda się to zrobić możesz myśleć o "Wolnosci twojej piesci ograniczonej jest tylko bliskoscia mojego nosa". W przeciwnym wypadku zafundujesz sobie system (który właśnie obecnie mamy) w którym "wolność pięsci oligarchy ograniczona jest tylko jego chęcią łamania Twojego nosa" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
|
PiS realnie nie obniżył podatków bo po krótce tylko mniejsze wpływy do budzetu oznaczają ze mniej kasy wzieto od ludzi na ich poczet. Jesli mowisz o obnizce PIT to zauwaz ze kazdy z kolejnych budzetow PiSu byl wiekszy, ergo to bylo zagranie pod publiczke. Infrastruktury wykorzystujacej Unijne fundusze to my chyba do tej pory nie mamy. Wystarczy rzut okiem na procentowe wykorzystanie dostepnych dotacji. Efektywna polityka wschodnia na przykladzie wqrwiania Rosji to zaiste ewenement za ktory teraz placimy cenami gazu i ropy.
JK to jeden z nieielu ludzi który mówi to co myśl i częsciowo chwala mu za to. Problemem jest jednak to ze jest historykiem i za takie rzeczy jak ekonomia czy agresywna polityka zagraniczna nie powinien sie brac.Nie umniejszam roli sowieckiej Rosji w wymordowaniu milionów Polaków i pozniejszej okupacji kraju ale nie mozna z rusofobii zrobic naczelnego punktu swojego programu bo po prostu nie stoimy stanowisku ze takimi zachowaniami mozna cos ugrac. Poza tym jak kazda wplywowa osoba jest otoczona wianuszkiem klakierow chcacych cos ugrac przy tym dla siebie. I niestety JK za bardzo im wierzył. Co do oligarchów to fakt. Obecnie jestesmy zdani na laske kilku znaczacych watażków. I ich fortuny, a jakze, wyrosly na bazie inwestycji panstwowych, tudziez sprzedazy majatku za bezcen. Dlatego panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke. MNiej pieniedzy dla panstwa to tez mniej korupcji i przekretow.
Ostatnio edytowane przez sanderuss : 03.07.2012 o godz. 17:43.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Prosty przykład: GDP wynosi 1000 budżet powiedzmy 100 (a więc dla uproszczenia załóżmy że mamy tylko jeden podatek i wynosi on 10% ad valorem). W następnym roku wzrost był 20% a więc GDP wynosi 1200, jednocześnie podatek obniżono do powiedzmy 9% . A zatem budżet wyniesie 108. Jednym słowem obywatelom zostanie 1092 a więc o 192 więcej niż w roku poprzednim. Obciążenie podatkowe co prawda rośnie ze 100 do 108 ale znacznie spada jako udział kosztów podatków w przychodach obywateli. A to jest chyba właśnie to co ich najbardziej interesuje: ważne jest nie to że zapłaci o 8% więcej ale to że nawet z tymi wzrostem będzie miał do dyspozycji znacznie więcej kasy. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem że z realnym obniżeniem podatków mamy do czynienia tylko wtedy gdy mamy mniejsze wpływy do budżetu. Takie podejście ignoruje zupełnie efekt wzrostu. Podobnie demagogiczne wydaje mi się twierdzenie że obniżka PIT była zgraniem pod publiczkę bo budzet był większy. Daj nam Boże więcej takiej demagogii Jak na pierwsze lata wykorzystania funduszy (2005-2007) to wykorzystywaliśmy ich rekordowo dużo. I było to właśnie ogromna zasługa PiS. Bardzo wiele w tym zakresie zrobiła śp minister Natalli-Świat. Jest faktem że ostatnie afery związane chociażby z dotacjami do kontraktów informatycznych pokazują że (jak można się było tego spodziewać) pod rządami PO ten system uległ daleko idącej degeneracji. Jeśli chodzi o polityke wschodnią to podwójnie się z Tobą nie zgadzam: obecnie jak to ująłeś Rosji nie wku... a ich sposób traktowania nas chociazby w sprawie śledztwa smoleńskiego czy zwrotu wraku wskazuje że mają nas w jeszcze głębszym poważaniu niż za PiS. To samo dotyczy ceny gazu: polityka miłości zaowocowała tym że płacimy za rosyjski gaz najdrożej w Europie. A na dokładkę kraje postsowieckie mają nas za frajerów i swoje interesy z Unią wolą załatwiać bezpośrednio w Berlinie niż tak jak za PiS poprzez Warszawę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 18:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Myśle że oligarchom dokładnie o to "panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke" chodzi.Oprócz tego że ich fortuny wyrosły na styku biznes/państwo nie zauważyłeś prawdopodobnie że jeszcze ważniejszy jest w tym kontekście styk państwo/służby. Jeśli weźmiesz 10 najbogatszych Polaków to jedyną cechą która ich będzie łączyć jest to że wszyscy mają związek z służbami. I to jest na chwilę obecną prawdziwa hydra w tym kraju. Powtórzę: zgadzam się z Twoimi priorytetami natomiast błędnie formułujesz sposób dojścia do tego stanu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 20:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
|
|
Nie Szpeniu to TWOJA wina i innych lemingów którzy spowodowali, że banda rudego marnuje wszystkie okazje żeby poprawić sytuację w Polsce.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
Na początek konkluzja. Zgadzam się z nią: "Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji" . Różnica jest chyba jednak taka że o ile Ty jak sądze jesteś zdania że raczej pójdzie w kierunku głębszej integracji to moim zdaniem będzie wręcz przeciwnie. Jak będzie? Zobaczymy. Rozumiem że polemicznie powinienem się odnieść: Grecja - jeśli weźmiemy pod uwagę że jeszcze kilka lat temu był to chyba najbardziej euroentuzjastyczny kraj w Europie to fakt że tak szybko wyrosła tam Syriza (zresztą nie tylko ona) dowodzi moim zdaniem jak wielki jest potencjał "dezintegracji" Hiszpania i Włochy - mam wrażenie że ekonomia (finanse) nie są Twoim "pierwszym obszarem zainteresowania". Gdyby było inaczej nie pisałbyś tego: "nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji". Problemy finansowe (zwłaszcza Włoch) są znacznie bardziej poważne niż te greckie. A przykład Syrizy pokazuje że naprawdę nie trzeba dużo aby "nowa siła" sę pojawiła. Skandynawia - nie jestem specjalistą od Skandynawii ale trochę ich znam i moim zdaniem możesz być pewnym jednego: zawsze pójdą razem. Cokolwiek to "razem" miałoby znaczyć. I przykład Norwegii jest tu wbrew pozorom potwierdzeniem tej zasady. Europa wschodnia - chyba doskonale wiesz z czego wynika ten obrzydliwie wręcz służalczy stosunek obecnego rządu do wielkiej dwójki i Komisji. Ale myślę że obydwoje spośród aspirujących do stanowisk (Donio i Radzio) bardzo się rozczaruje. Jeśli chodzi o Węgry to myślę że pewne rzeczy zostały już powiedziane i zrobione i raczej nigdy (a przynajmniej nie za rządów Orbana) sytuacja nie będzie normalna. Węgrzy swoja lekcję od Brukseli już odebrali. Naród europejski - nie sądze aby akurat referendum przesądziło o tym czy naród europejski istnieje czy nie. Proces formowania narodu jest znacznie bardziej skomplikowany. I moim zdaniem w przypadku Europy mówimy o wiekach raczej niż dziesięcioleciach. europejska opinia publiczna i deficyt demokracji - moim zdaniem wynikające z punktu wcześniejszego. Nie ma narodu nie ma opinii publicznej. I żadne wybory bezpośrednie nie zrekompensują deficytu demokracji przewodniczącego komsji czy innych eurokratów. Zwyczajnie będą dla ludzi w powiedzmy Hiszpanii jakimś obcym ciałem które nie wiedzieć czemu rości sobie prawa do tego aby wpływać na ich życie. Nawet jeśli na nich głosowali. Legitymizacja za pomocą kartki wyborczej jest wtórna w stosunku do legitymizacji za pomocą więzów narodowych. elity i ramy - moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Najpierw trzeba mieć elity a dopiero potem stwarzać ramy które będą akcptowalne dla ogółu poprzez przykład akceptowanych przez nie elit. Mam wrażenie że jednym z problemów obecnej integracji jest to że robi się dokładnie odwrotnie: najpierw stwarza sie ramy a potem dopasowuję się do nich "elity".
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 23:56.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2006
Skąd: Medway
Offline |
|
Co do wyksztalcenia JK to moja pomylka. Juz bede pamietal na przyszlosc ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
PiS zaczął rządzić końcem 2005 i przestał rządzić końcem 2007. Dlatego założenie że miał wpływ na budżet w roku 2008 jest kompletnie błędne. Miał wpływ na jego przygotowanie natomiast zupełnie nia miał wpływu na jego realizację. Również w 2007 miał wpływ na jego przygotowanie ale realizował go raptem przez mniej więcej 75% roku. Problem jest również z 2006. Co prawda realizacja była 100% PiS ale projekt budżetu nie był PiSowski. Tym niemniej dla porównań rzadów PiS (przy zastrzeniach jako powyżej) najlepiej jest jednak przyjąć lata 2006, 2007. Drugie zastrzeżenie dotyczy pozycji wpływy podatkowe. Składają się na nią różne pozycje i największą bynajmniej nie jest PIT (czyli to co interesuje przeciętnego obywatela). W przypadku wzrostu gospodarczego w sposób naturalny najbardziej rosną przychody z VAT i CIT. Dlatego dla celów analizy powinieneś rozbić tę kwotę przynajmniej na te trzy elementy. Trzecie zastrzeżenie odnosi się do odnoszenia obciążeń podatkowych do średniej płacy. Nic bardziej mylnego. Płaca jest tylko jednym z elementów przychodów transferowanych do ludności (zresztą też przyjęcie akurat średniej płacy jest bardzo mylne bo obejmuje tylko część płac rejestrownych przez system). Masz przecież cały potężny element transferów pod tytułem emerytury, renty, przychody nie związane z płacą (np: dywidendy, odsetki), premie, przychody osób prowadzących działalność gospodarczą itp, itd. Nigdy tego nie liczyłem ale wydaje mi sie że większość przychodów ludności stanowia elementy nie związane z płacą . Dlatego roboczo (mając świadomość że będzie również budzić kontrowersje) dla celów analizy sugerowałbym zbadanie współczynnika wpływy PIT (ale faktyczne a nie budżetowane) do GDP. To samo z wykorzystaniem dotacji: w 2008 PiS nie miał już na to żadnego wpływu. Dodatkowo przestrzegam przed automatycznym przyjmowaniem procentu wykorzystania dotacji jako kryterium oceny. Po pierwze jest chyba oczywiste że w momncie tworzenia systemu stopień wykorzystania będzie mniejszy niż w momencie gdy ten system w pelni już działa. Po drugie ze względu na sposób ewidencji (kasowy) projekty które zostały "przeprocesowane" powiedzmy w 2007 zostaną ujete jako zrealizowane w 2008 (a więc wtedy kiedy środki zostaną fizycznie przekazne przez Unię).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 04.07.2012 o godz. 12:49.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
|
|
I linki. Najpierw o bankructwach i budownictwie:
http://biznes.interia.pl/firma/news/...odarke,1817849 Zwracam uwagę na to: "Niespotykana wcześniej skala inwestycji nie tylko nie przełożyła się na dużą skalę zysków branży, ale wywołała proporcjonalnie odwrotne, niespotykane wcześniej problemy z płynnością nawet największych spółek budowlanych- mówi Tomasz Starus." Jak PO spartoliła coś co wydawało się nie do spartolenia. I o gazie: http://biznes.interia.pl/raport/gaz-...lupkow,1818204 http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...polske,1818226 http://niezalezna.pl/30660-antylupko...derza-w-polske
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.07.2012 o godz. 01:08.
|
|
|