The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18151
Stary 03.07.2012, 10:58
Kolejne opracowanie po Euro, pokazujące że interesu na tym nie było, raczej więcej strat, tym razem handel:

Cytat:
Euro rozczarowało handel


Oczekiwania były ogromne. Wszyscy liczyli na zyski z piłkarskiego szaleństwa. Zagraniczni kibice mieli zostawić u nas miliony euro. Już jednak wiadomo, że przeszacowaliśmy zyski z organizacji Euro 2012. Najbardziej zawiedziony jest handel detaliczny.
- Nie jest tak różowo, jak by się wydawało. Nie zauważyliśmy znacznego wzrostu sprzedaży - mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

Nieco lepszy od przewidywań wzrost sprzedaży w maju dawał nadzieje na to, że czerwiec będzie naprawdę udany dla całego handlu. Niestety, badania koniunktury GUS-u w tym miesiącu takie optymistyczne nie są. Sondaż przeprowadzony na początku czerwca wśród właścicieli sklepów pokazuje duże rozczarowanie. Sytuację oceniają gorzej niż maju. Co więcej, pod względem przewidywań jest to najgorszy czerwiec od siedmiu lat.


Jedynie 14 proc. badanych przedsiębiorstw przewidywało poprawę koniunktury w sprzedaży, 20 proc. sądziło, że sytuacja się pogorszy. Nie najlepiej obrotom w trakcie mistrzostw wróży nadmierny poziom zapasów, jakie zgromadziły sklepy. W konsekwencji większość z nich planowała ograniczenie kolejnych zamówień.

Inaczej kupowaliśmy na Euro

Widoczny ruch w sklepach w czasie Euro 2012 oraz tuż przed to przede wszystkim zmiany w koszyku klientów oraz w czasie robienia zakupów. Większe niż zwykle kolejki wynikały ze wzmożonego popytu przed meczami. W tym czasie zdecydowanie rosła sprzedaż piwa, a także przekąsek.

- Wśród pewnych grup produktów rzeczywiście nastąpił znaczący wzrost sprzedaży. Przede wszystkim dotyczy to tych produktów, które związane są z oglądaniem meczu. I tak na słonych przekąskach odnotowaliśmy 83-proc. wzrost obrotów. Sprzedaż piwa wzrosła o 50 proc., alkoholu mocnego natomiast o kilka do kilkunastu proc. - mówi Maciej Ptaszyński.

Jak wskazuje dyrektor generalny PIH, niektóre wzrosty, jak choćby 12-25 proc. skok na napojach bezalkoholowych, to z kolei wynik zapotrzebowania sezonowego.

Jednocześnie przedstawiciele Izby zauważyli spadek sprzedaży w wielu pozostałych obszarach. Podobne spostrzeżenia ma PKPP Lewiatan.
- Po rozpoczęciu Euro ogromna część konsumentów nie miała ochoty na sklepy. Ci, którzy robili zakupy, wybierali z kolei raczej towary tańsze. Wynika to z niepewnej sytuacji ekonomicznej i wysokiej inflacji - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Puste galerie

- Przede wszystkim galerie handlowe świeciły pustkami. Z autopsji wiem, co się działo choćby w Galerii Mokotów w Warszawie w czasie meczu Polska - Czechy. Odwiedzających można było policzyć na palcach jednej reki - dodaje Maciej Ptaszyński.

Zgadza się z tym Piotr Kalisz, główny ekonomista banku CityHandlowy. - Centra handlowe mogły ucierpieć na piłkarskiej gorączce. Jednak nas to nie dziwi. W zasadzie od początku nie liczyliśmy na widoczne przełożenie organizacji Euro 2012 na handel detaliczny - stwierdza analityk.

Zarazem także tutaj nie wszyscy byli stratni. Już w poprzednich miesiącach można było zauważyć wzmożony ruch w sklepach z elektroniką. Wiele rodzin właśnie przed piłkarskimi mistrzostwami postanowiło kupić nowy telewizor. W maju branża RTV/AGD zanotowała aż 22,5 proc. wzrostu obrotów.

- Dzięki dużym obniżkom cen sprzedaż płaskich telewizorów trwała także w trakcie turnieju - mówi Wioletta Batóg, rzecznik sieci Media Markt oraz Saturn.

- Jeszcze 9 czerwca widziałam, jak ludzie wynoszą telewizory ze sklepów, a pamiętajmy, że przed nami jeszcze olimpiada - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.

Euro i cała reszta

- Jednocześnie przedsiębiorcy, którzy nie oferowali usług w jakiś sposób powiązanych z oglądaniem meczów, nie byli w stanie przyciągnąć klientów - wskazuje Maciej Ptaszyński.

- Co najwyżej więcej zarobili handlarze, którzy stali w pobliżu stadionów. Eldorado miały także lokale gastronomiczne, choćby w Warszawie i Wrocławiu - mówi Andrzej Maria Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Z naszych rozmów z hotelarzami i restauratorami, którzy podsumowali już fazę grupową we Wrocławiu i Poznaniu, wynika jednak, że nie wszyscy zarobili. Ci, którym Euro przyniosło dodatkowy dochód, twierdzą z kolei, że zysk nie był taki, jak się spodziewali.


Zarobić na Euro »
Efekt psychologiczny

Gorsze nastroje w handlu to przede wszystkim jednak efekt rozdmuchanych nadziei. Perspektywą wielkich zysków z Euro politycy karmili nas przez ostatnie cztery lata. Z roku na rok nadzieja ta rosła jak śniegowa kula. Gdy przyszło do konfrontacji z rzeczywistością, rozczarowani są niemal wszyscy.

- Organizacja mistrzostw w Polsce powinna przynieść w skali całej gospodarki jakieś 100 mln zł. Jednocześnie sama sprzedaż żywności w ciągu roku w normalnych warunkach wynosi 260 mld zł - mówi Andrzej Maria Faliński.

Gdy minie entuzjazm po Euro, a następnie rozczarowanie po podliczeniu twardych danych za czerwiec, należy oczekiwać chłodnej analizy naszej gospodarki. Ta, biorąc pod uwagę sytuację w Europie, wciąż jest dość dobra.

- Zawsze przed wakacjami optymizm przedsiębiorców spada. Według mnie dynamika handlu zostanie jednak zachowana - dodaje Andrzej Maria Faliński.

- Z konkretnymi danymi musimy jeszcze poczekać, gdy będzie można zrobić podsumowanie. Już teraz można powiedzieć jednak, że dla handlu nie był to okres żniw - podsumowuje Maciej Ptaszyński.
hunter
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18152
Stary 03.07.2012, 11:21
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Kolejne opracowanie po Euro, pokazujące że interesu na tym nie było, raczej więcej strat, tym razem handel:
Oj tak, oj tam. Przecież Szpen już odtrąbił sukces na podstawie informacji z zagranicznych mediów. Skoro na zachodzie nas chwalą, to impreza musiała być super, mega, hiper kosmicznie zorganizowana. To że będzie się ciągnęła za nami kilkadziesiąt lat, nie ma najmniejszego znaczenia. To że kredyty będą spłacać następne pokolenia także nie ma znaczenia. Liczy się prestiż i to, że wreszcie dożyliśmy czasów, gdy nie jesteśmy w oczach zachodu "brzydką panną na wydaniu".
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18153
Stary 03.07.2012, 11:25
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Kolejne opracowanie po Euro, pokazujące że interesu na tym nie było, raczej więcej strat, tym razem handel:
wina Kaczyńskiego. To on załatwił nam to Euro.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18154
Stary 03.07.2012, 11:39
Szpen napisał(a):Wyświetl post
1. Na kiełbasę powiadasz? Nie wiem gdzue Ty to wyczytałeś, gdzie przekonałeś do swoich racji. W Twoich postach więcej małostkowości, prób poniżania niż meritum. A treść? Miałka.
2.Kolejny raz, gdy nie potrafisz ugryźć zmieniasz temat. Jakie to PiSiwsie. Nie wiesz co powiedzieć, nie znasz godnych informacji to myk w inny temat.
To ja Ci odpowiem pewnym cytatem,powinno Ci wystarczyć:
O in-vitro
Bardziej ufałam pragnieniu bycia matką, niż temu, co mówili księża. Nie czułam, aby Bóg zakazywał mi starania się o dziecko. A kiedy już je urodziłam, uznałam, że mnie nim pobłogosławił. To On się zgodził, w pewnym sensie, na to, by mój syn urodził się dzięki in vitro. Więc chodziłam do kościoła i dziękowałam Mu.
ad1
Na kiełbasę Szpenio. Nie miałeś już nic do dodania. Zresztą jak zwykle.
ad2
Zmieniam temat mówisz Powiedziałbym raczej że dostosowuje się do Twoich uników. Poległeś z drogami to wystrzeliłeś z in vitro.
Szkoda że zamiast odnieść się bezpośrednio do mojego pytania chowasz się za czyimiś cytatami. Brak Ci odwagi Szpenio aby na proste pytania odpowiadać wprost
A jeśli chodzi o Panią z cytatu to zastanawiam się czy chodząc do kościoła modliła się również za te spośród swoich nienarodzonych dzieci które skazała na śmierć gdy lekarze podjęli decyzję o wszczepieniu akurat tego konkretnego zarodka. Ale, ale zapomniałem że przecież zarodek to nie człowiek. Następni w kolejności "nieludzie" już czekają : kalecy, starcy, nienarodzeni. Wszystko da się "logicznie" wytlumaczyć. Aż obudzimy się w idealnym świecie. Dokładnie takim jaki zaplanował nam Adolf.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 11:50.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18155
Stary 03.07.2012, 11:55
Szpen napisał(a):Wyświetl post
założ worek i idź do kościoła. Nie wychodź, dopóki nie zrozumiesz, że dzisiejszy świat nie jest dla Ciebie.
Dokładnie takie same "rady" dawali uczciwym ludziom najpierw komuniści a potem naziści. I popatrz gdzie teraz są? Z takimi jak Ty będzie dokładnie tak samo. Prymitywizm i ciemnota zawsze przegra z mądrością i cnotą.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 11:58.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18156
Stary 03.07.2012, 12:04
Szpen napisał(a):Wyświetl post
wina Kaczyńskiego. To on załatwił nam to Euro.
Ty sobie tu nie dowcipkuj tylko pisz nam zaraz ile to razy: strzeliłeś w prześcieradło i zmarnowałeś towar
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18157
Stary 03.07.2012, 12:06
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
ad1
Na kiełbasę Szpenio. Nie miałeś już nic do dodania. Zresztą jak zwykle.
ad2
Zmieniam temat mówisz Powiedziałbym raczej że dostosowuje się do Twoich uników. Poległeś z drogami to wystrzeliłeś z in vitro.
Szkoda że zamiast odnieść się bezpośrednio do mojego pytania chowasz się za czyimiś cytatami. Brak Ci odwagi Szpenio aby na proste pytania odpowiadać wprost
A jeśli chodzi o Panią z cytatu to zastanawiam się czy chodząc do kościoła modliła się również za te spośród swoich nienarodzonych dzieci które skazała na śmierć gdy lekarze podjęli decyzję o wszczepieniu akurat tego konkretnego zarodka. Ale, ale zapomniałem że przecież zarodek to nie człowiek. Następni w kolejności "nieludzie" już czekają : kalecy, starcy, nienarodzeni. Wszystko da się "logicznie" wytlumaczyć. Aż obudzimy się w idealnym świecie. Dokładnie takim jaki zaplanował nam Adolf.
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.

daj Pan spokój.


i ja zmieniłem temat? chyba coś u Ciebie z czytaniem. skomentowałem dziadostwo pisowskie, które chce Nam zaserwować. Dobrze, że mają trochę pod czaszką i dbają o sondaże, inaczej męczyliby Nas karami więzienia za in-vitro do dziś. Sam Piecha powinien smażyć sie w piekle, za tyle aborcji które przeprowadził. Jak taki koleś ma czelność gadać coś o in-vitro.
Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.

Wielka litość mnie ogarnia gdy czytam, że zwyciężasz mądrością. Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców. Taka postawa jets godna politowania.
Ostatnio edytowane przez Szpen : 03.07.2012 o godz. 12:09.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18158
Stary 03.07.2012, 12:15
Może jakiś mod przejrzał by ten temat bo z poltycznej dyskusji zrobiła sie kłótnia w piaskownicy. Wycieczki osobiste na kilku ostatnich stronach są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Panowie, jak was prosze, walczmy na argumenty a nie obrzucajmy sie mięsem....
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18159
Stary 03.07.2012, 12:29
Szpen napisał(a):Wyświetl post
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.

daj Pan spokój.


i ja zmieniłem temat? chyba coś u Ciebie z czytaniem. skomentowałem dziadostwo pisowskie, które chce Nam zaserwować. Dobrze, że mają trochę pod czaszką i dbają o sondaże, inaczej męczyliby Nas karami więzienia za in-vitro do dziś. Sam Piecha powinien smażyć sie w piekle, za tyle aborcji które przeprowadził. Jak taki koleś ma czelność gadać coś o in-vitro.
Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.

Wielka litość mnie ogarnia gdy czytam, że zwyciężasz mądrością. Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców. Taka postawa jets godna politowania.
No i własnie Szpeniu pokazałeś nam ludzką pychę w całej swej okazałości: "zrzucam na drugi plan kościól" , "To co sie dzieje w waszych głowach top choroba" , Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców". Dokładnie taki sam był sposób rozumowania wspomnianych wcześniej komunistów i nazistów. Chorobą jest to co dzieje się w Twojej głowie.
Tacy jak Ty są zagrożeniem nie tylko dla samych siebie ale przede wszystkim dla swoich współobywateli. Naprawdę nie mam ochoty cierpieć przez oszołomów takich jak Ty. I właśnie dlatego PO MUSI ODEJŚĆ.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18160
Stary 03.07.2012, 12:52
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Może jakiś mod przejrzał by ten temat bo z poltycznej dyskusji zrobiła sie kłótnia w piaskownicy. Wycieczki osobiste na kilku ostatnich stronach są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Panowie, jak was prosze, walczmy na argumenty a nie obrzucajmy sie mięsem....
Jak by to powiedzieć? Ten temat rządzi się swomi prawami . Jeśli uważasz że akurat teraz leci mięso to zerknij sobie kilkanaście, kilkadziesiąt stron do tyłu . Dopiero się zdziwisz .
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18161
Stary 03.07.2012, 13:15
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
I właśnie dlatego PO MUSI ODEJŚĆ.
pycha? dobre sobie.
PO musi obejść, bo co? Bo, gdy odejdzie to zabronicie wszystkiego? Taka to wasza demokracja, żeby własnym obywatelom odbierać prawo do własnego dziecka? Przecież to jakaś paranoja!?

całe szczęście, że myślących jak Ty, jest jakieś 25% albo nawet i mniej bez możliwości rządzenia i koalicji.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18162
Stary 03.07.2012, 13:19
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18163
Stary 03.07.2012, 13:27
Szpen napisał(a):Wyświetl post
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.

daj Pan spokój.
Jakiś ty poszkodowany przez los biedaku. Tylko Ryży daje ci nadzieje.Kondolencje.NIe podoba się w Kosciele to spadaj i się nie udzielaj. Możesz przejśc na islam albo prawoslawie nikt cię nie trzyma na siłe. Powiem więcej będziesz nawet TRENDY jak olejesz Boga. Może cię do R.Palikota nawet przyjma - ten od krzyża z puszek i sikanbia na znicze już tam jest , możesz byc i ty.To odpowiednie dla ciebie towarzystwo
p.s. biznesmenem to nie jesteś i za chrzest i za ślub dałwem wieeeeele mniej- widocznie takim cwaniakom jak ty liczą więcej


Szpen napisał(a):Wyświetl post
i ja zmieniłem temat? chyba coś u Ciebie z czytaniem. skomentowałem dziadostwo pisowskie, które chce Nam zaserwować. Dobrze, że mają trochę pod czaszką i dbają o sondaże, inaczej męczyliby Nas karami więzienia za in-vitro do dziś. Sam Piecha powinien smażyć sie w piekle, za tyle aborcji które przeprowadził. Jak taki koleś ma czelność gadać coś o in-vitro.
Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.

Wielka litość mnie ogarnia gdy czytam, że zwyciężasz mądrością. Jaka to mądrość, że komórki porownujesz do kalek czy starców. Taka postawa jets godna politowania.
Jasne, Szpenio czy inny Palikot wymyślą sobie od kiedy zarodek można nazwać człowiekiem i będa sobie nim dowolnie manipulowali. Raz to będzie płód 3 miesięczny, innym razem 6 miesięczny , innym razem 8 miesięczny. Wymyśl waść metodę w której nie będzie niszczenia zarodków a będziesz miał swoje in vitro. Widzimy ten kompleks "nocnego brudzenia prześcieradła " który nam tu uwidaczniasz, szczerze mówiąć nic mnie on nie obchodzi ale tak samo się nim chwalisz jak Grodzka swoim biustem i jesli to jest powód ze Bóg nie daje ci potomka to jedź do Częstochowy albo do Lurdes , módl się albo bądź człowiek i adoptuj malucha który bez tego wyladuje w Domu Dziecka a nie licz że nauka uzupełni twoje słabości. Jedyne co powinno być wszczepaiane ludziom to nowe mózgi - bo to co czasami czytam to przechodzi ludzkie pojecie
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 03.07.2012 o godz. 13:59.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18164
Stary 03.07.2012, 13:36
Szpen napisał(a):Wyświetl post
pycha? dobre sobie.
PO musi obejść, bo co?
Jak to? "bo co"?Bo kraj popada w ruinę.Jedynymi związkami zawodowymi, które jeszcze nie ucierpiały przez ten rząd to urzędnicy państwowi i policja.Dziwne prawda?
Ostarnio do krytykantów "pinokia" dołączyli lekarze.Rząd ma jeszcz 2 i pół tygodnia na rozwiązanie sprawy recept.Jak nie, to będzie bardzo gorąco
Nie wiem czy ty siebie czytasz w ogóle, np te twoje anegdoty dot in vitro ( "kończenia na piersiach", czy "prześcieradeł".... nie wiem... są łągodnie mówiąc rodem z rynsztoka? . Uważasz, że to wnosi coś do dyskusji?
Ja akurat nie rozumiem dlaczego Wiślak i Drozd polemizują z tobą na ten temat.
Ty nie masz nic przeciwko, oni mają i tyle.
Mi osobiści to lata, bo i tak by nie było na to nie stać, ale są pewnie osoby, które kasy mają jak lodu i sobie mogą na taki zabieg pozwolić.
Mało tego.W określonych przypadkach jestem za aborcją i eutanazją
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 03.07.2012 o godz. 13:43.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18165
Stary 03.07.2012, 13:52
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.
Niestety debata publiczna a nawwet na tym forum sprowadza się do obustronnych przepychanek a główna idea która przyswiecała temu tematowi czyli wyprzedawania majątku naszego kraju, likwidacja polskiej armii, ogólna zapaść naszego kraju - brak perspektyw, wszechobecna korupcja jest zacierana przez dyskusję czy Zbychu z PO był bardziej agresywny od Anotniego z PISu lub czy Józek z PIS wziął większą łapówkę od Janusza z RP. Jakie to ma ludzie w szerszej perspektywnie znaczenie? Tak PO jak i PIS i RP czy PSL ma cwanikaów którzy chcą sie nachapać pytanie jaka jest koncpecja wladz partyjnych a włąsciwie personalnie Donka,Jarka,Janusza,Leszka czy Waldemara.
Nie powiesz mi że PO i PIS idą ręka w rękę w kwestiach polskich banków (?) ,stoczni,ciężkiego przemysłu, statusu Polski zagranicą, siły polskiej armii , kultywowania tradycji, honorowania polskich bohaterów, ścigania komunistycznych zbrodniarzy ,cwaniaków i przestępców , kto chce czyścic stajnie Augiasza a kto chce tam robić jeszcze wiekszą kupę przysypywaną peanami w gazetach niemieckich i francuskich że to nie kupa tylko tort i że nie śmierdzi tylko pachnie
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18166
Stary 03.07.2012, 14:11
Szpen napisał(a):Wyświetl post
tiaaa, i to wszysto w imię Kościoła. Tego kościoła co:

- nie chciał dać pogrzebu mojej sąsiadce, która urodziła martwe dziecko. Bo nie ochrzczone.
- tego kościoła co nie chciał dać pogrzebu mojej babce, bo schorowana od 15 lat nie praktykowała.
- tego kościoła, co bierze co łaska, a minimum 500. za chrzty i śluby.
- tego kościoła, do którego chodzi TYLKO 40% Polaków.
trudne sprawy

Cytat:
Mam Ci odpowiedzieć wprost? Tak, zrzucam na drugi plan kościól (bo nie Boga), gdy chodzi o istnienia Boże. Tak, Boże, bo zaraz dojdziecie do wniosku, że dzieci z in-vitro to nie dzieci Boże, które nie powinny być chrzczone, przyjmować sakramenty itd. To co sie dzieje w waszych głowach top choroba.
a te zamrażane w ciekłym azocie to też Boże czy jednak jeszcze nie?
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18167
Stary 03.07.2012, 14:13
Cytat:
Napiszę w ten sposób: linki zamieściłem bardziej w celu pokazanie że istnieje alternatywna koncepcja dla realizowanego obecnie modelu integracji europejskiej.
Jeśli chodzi o Twój wywód dowodzący "odrębności" brytyjskiej to napisze że moim zdaniem najistotniejsza różnica pomiędzy Wlk Brytanią a np: Grecją polega na tym że Brytyjczycy mają potencjał i odwagę aby powiedzieć "nie" a Grecy (ale tutaj można dodać większość innych krajów Unii) nie mają potencjału i dlatego wydaje im się że nie powinni mieć również odwagi aby to "nie" powiedzieć. Ale to się zmienia i będzie się zmieniać coraz szybciej. Wraz z postępującym kryzysem. W samej Grecji partie antyeuropejskie (a przynajmniej przeciwne obecnej wersji integracji) mają bardzo silną reprezentację a podejrzewam że ich znaczenie będzie raczej rosnąć niż maleć. Myślę że podobnego rozwoju wypadków możemy się spodziewać najpierw w Hiszpanii a później we Włoszech. Kraje skandynawskie tradycyjnie były bardziej przychylne Brytyjczykom niz Niemcom i wraz z ewentualnym osłabieniem pozycji UK w Unii mogą zacząć na serio obawiać się (i całkiem słusznie) niemieckiej dominacji. W Europie środkowej już kontestują Czesi a myślę że jeszcze parę głupich akcji Komisji a kontestować zaczną Węgrzy.
Z Grecją to jest tak jak ze szklanką do połowy pełną albo pustą. Ty stwierdzisz, że partie antysystemowe i nastawione krytycznie do Unii(co ciekawe Syriza jak i reszta komuszej Europy atakuje Unię jako twór do cny kapitalistyczny i neoliberalny co bardzo ciekawie się ma z punktu widzenia krytyki Unii jako twór dogłębnie przesiąknięty socjalizmem ; ) zyskują , co jest prawdą , ale można skontrować, że mimo tak gigantycznych obciążeń nałożonych na Grecję, które z dużą mocą pompują antyunijny balon, mimo wszystko ostatnie wybory wygrała koalicja ,,namaszczona'' przez unijne elity.

Hiszpania i Włochy to sytuacja zupełnie inna, bo nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji. Ponadto we Włoszech a już szczególnie w Hiszpanii(przypominam, że Hiszpanie w zdecydowanej większości poparli Traktat Konstytucyjny) ciężko doszukać się liczących się politycznie sił antyunijnych(we Włoszech w zasadzie jest to tylko Lega Nord).

Jeżeli chodzi o Skandynawię, to Szwecja i Dania owszem mogą być nastawione sceptycznie co do planów ściślejszej integracji i popierać pozycje brytyjską, natomiast Finlandia(Skandynawia sensu largo ; ) ) raczej pozostanie wierna Unii. Wystarczy przytoczyć niedawną wypowiedź byłego fińskiego ministra spraw zagranicznych a obecnie ministra handlu i spraw europejskich Aleksandra Stubba; ,,Co oznacza obecny kryzys dla integracji europejskiej? Jestem z całego serca federalistą i więcej Europy jest moją naturalną odpowiedzią na każde wyzwanie''.

Jeżeli chodzi o wschodnią część Unii, to Czesi jak to Czesi, ale wśród pozostałych państw raczej ciężko dostrzec wyraźne oznaki oporu, a relacje na lini KE- rząd Węgier nie wydają się ulegać zaognieniu. Ostatnio na wniosek KE została zniesiona kara zamrożenia funduszu spójności za nadmierny deficyt. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to Sikorski dał raczej jasną odpowiedź, zarówno w ubiegłym roku w Berlinie jak i podczas tegorocznego expose dotyczącego polityki zagranicznej, czy podpisując przesiąknięty federalistyczną myślą raport Westerwellego.

Jedni w obecnym kryzysie dostrzegają pierwsze symptomy upadku na tyle już zintegrowanej Unii i transfer kompetencji z centrum do państw. Drudzy natomiast , których podpiąć można pod wspomnianego już wcześniej fińskiego ministra widzą obecne wydarzenia jako ,,trampolinę'' na wyższy poziom integracji i przewidują transfer kompetencji z państw na rzecz Unii. Jak będzie się okaże, ale to ciekawe że można obecne wydarzenia interpretować na dwa tak skrajne sposoby. Raczej pewne jest, że Unia nie pozostanie taka jak jest w obecnym kształcie. Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji. Oczywiście nie musi(i bardzo prawdopodobne, że tak nie będzie )iść ani jednym ani w drugim kierunku iść jako całość. Jak będzie się okaże, ale wydaje mi się, że odpowiedź poznamy w niedługim okresie czasu.

=====================================

Co do tekstu Selina , to dosyć ciekawy(choć nie odkrywczy). Ogólnie lubię gościa posłuchać czy poczytać bo głupi nie jest, ale popolemizować można zawsze.

Pisze on np. ,,Po pierwsze, nie ma „narodu europejskiego”, który chciałby takiego tworu. Europejczycy nadal uważają się przede wszystkim za Niemców, Francuzów, Włochów czy Polaków i w swojej większości nie mają ochoty rezygnować z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy.''

Owszem narodu europejskiego nie ma i np Polacy uważają się nadal przede wszystkim za Polaków, natomiast wniosek o tym, że wynika z tego brak ochoty rezygnowania z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy jest wnioskiem opartym już zupełnie na przypuszczeniach. Po pierwsze istnienie bardziej zintegrowanej Unii nie oznacza rezygnacji z istnienia struktury państwa, po drugie nie wyklucza realizacji interesów grupy(nie zawsze możemy mówić o narodzie, w przypadku naszego państwa jak najbardziej) zamieszkującej obszar tego państwa. Czy w ramach największych federacji nie odbywają się polityczne rozgrywki na linii części składowe vs centrum ?
Czy zatem narody zamieszkujące Europę chciały by takiego tworu ? Odpowiedź nie jest wcale taka pewna. Traktat Konstytucyjny został np. w referendum odrzucony we Francji czy w Holandii , ale już np w Hiszpanii czy Luksemburgu(wspominam pro forma, bo tutaj akurat ciężko mówić o reprezntatywnej grupie) przyjęty. Właściwie jedyną szansą na uzyskanie odpowiedzi na to czego chcą ludy zamieszkujące Europę byłoby ogólnoeuropejskiej referendum w tej kwestii.

Następinie pisze ,,Po drugie, nie ma „europejskiej opinii publicznej”, która mogłaby być wyrazicielem czegoś, co można by było w przyszłości nazwać „europejskim dobrem wspólnym”.
Po trzecie, trudno sobie wyobrazić demokratyczny wybór władz na poziomie europejskim (europejskiego rządu czy prezydenta). Już dziś większość instytucji europejskich nie wywodzi się z werdyktu demokratycznego, lecz z zakulisowych ustaleń przywódców państw narodowych i silnego lobby eurokratów.(...)Tylko naiwni nie dostrzegają, że hasło „więcej integracji” oznacza dziś przede wszystkim przekazanie większej władzy Niemcom,''

Może mam zbyt rozbudowaną wyobraźnię, ale demokaryczny wybór władz na poziomie europejskim nie jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą o powszechnych wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oficjalnie mówiła rządząca niemcami CDU na swoim jesiennym zjeździe partyjnym. Myślę, że wraz z pojawieniem się możliwości wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych, zaistnieje kwestia zarówno ,,europejskiej opinii publicznej'' jak i ,,europejskeigo dobra wspólnego''. Jednocześnie wzmocnienie demokratycznej legitymacji instytucji unijnych i wzmocnienie sił instytucji demokratycznie legitymowanych powinno spowodować uniknięcie obaw o przekazywanie większej władzy Niemcom.

I na koniec pisze pan Selin bardzo ładnie

,,Również z tego względu warto przyhamować proces integracji, by doczekać czasów, gdy wśród elit europejskich będą dominowali ludzie niewstydzący się wielkości cywilizacji europejskiej, jej korzeni religijnych, filozoficznych i prawnych.''

Fajnie pomarzyć, ale ja jestem zdania że najpierw trzeba mieć mocne ramy instytucjonalne i systemowe, a później można wymieniać elity.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 03.07.2012 o godz. 14:49.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18168
Stary 03.07.2012, 15:23
Na czele wszystkich partii są osoby takie jak Ziobro, Kaczynski, Niesiolowski, Palikot itd. harcownicy . To taka ich legitymizacja różnicy. Juz widzielismy PiS u wladzy. Co zrobili odnosnie spelnienia swoich szumnych postolatow? Nic/niewiele. Obsadzali prominentne stanowiska swoini ludzmi (Orlen, KGHM, telewizja,..) Dokladnie to samo dorwawszy sie do władzy robi PO.
Co do polityki histoycznej: Naród który nie zna własnej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie. Tutaj właśnie powina byc debata. O to czy potrafimy sie z niej uczyc. O to czy w imie pozornego spokoju wyrzekniemy sie resztek wolnoscii
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18169
Stary 03.07.2012, 16:16
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
No i spoko. Nie rozumiem jednak jak stojac na okopach PO czy PiSu można udawac ze tak wiele jest różnic. Bo tak naprawde miedzy tymi politykami obu partii różnice są tylko pozorne. Od czasu do czasu rzucą jakis drażlwy temat coby ludzie mieli pożywke podczas gdy tak naprawde łączy ich żądza pieniądza i parcie na władze. Kontrakt DSS na autostrade, bez przetargu, został załatwiony w rządzie PO przez K.Marcinkiewicza. Przypadek? Nie. Takich rzeczy jest więcej jak PO i PiS idą w ramie w ramie po publiczne pieniadze, chociażby ostastni przekret ze szczepionkami. Obrzucając tu sie błotem udowadniacie tylko jak łatwo jest sterowac ludzmi.
Jeśli zdradzisz nam drogi sanderussie które to ugrupowanie tak bardzo różnicuje sie Twoim zdaniem od PiS i PO to raz dwa pokażemy Ci że również ono: stwarza tylko pozorne rożnice, rzuca pożywkę dla ludu, idzie ramię w ramię po publiczne pieniądze itp . Prawdopodobnie nieświadomie używasz retoryki która jest znakomitym dowodem na to jak łatwo jest sterować ludźmi. Tak samo jak podany przez Ciebie przykład Marcinkiewicza jako reprezentanta PiS. Widać że przebywajac na obczyźnie prawdopodobnie straciłeś kontakt z polskimi realiami.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18170
Stary 03.07.2012, 16:37
Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18171
Stary 03.07.2012, 16:39
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Na czele wszystkich partii są osoby takie jak Ziobro, Kaczynski, Niesiolowski, Palikot itd. harcownicy . To taka ich legitymizacja różnicy. Juz widzielismy PiS u wladzy. Co zrobili odnosnie spelnienia swoich szumnych postolatow? Nic/niewiele. Obsadzali prominentne stanowiska swoini ludzmi (Orlen, KGHM, telewizja,..) Dokladnie to samo dorwawszy sie do władzy robi PO.
Co do polityki histoycznej: Naród który nie zna własnej historii skazany jest na powtórne jej przeżycie. Tutaj właśnie powina byc debata. O to czy potrafimy sie z niej uczyc. O to czy w imie pozornego spokoju wyrzekniemy sie resztek wolnoscii
Skoncentruje sie na tym wyboldowanym. Obniżenie podatków, obniżenie skaladki ZUS, zwiększenie świadczeń socjalnych dla najbiedniejszych, polityka prorodzinna, stworzenie infrastruktury absorbującej środki z Unii, rozwój inwestycji infrastrukturalnych, skuteczna walka z korupcją, usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, likwidacja WSI, efektywna polityka wschodnia itp, itd. To tak zupelnie na szybko i bez zastanowienia. Jak na niecałe dwa lata rządów to chyba calkiem nieźle Odnosze wrażenie że gdyby kazdy z rządów III RP zrobił choć połowę z tego nic/niewiele bylibyśmy obecnie w dramatycznie lepszym położeniu.
Być może siedząc w Londynie nie zauważasz bardzo prostej prawdy: problemem tego kraju jest rządzacą nim od upadku komunizmu oligarchia ubecko/postkomunisyczna. Te wszystkie: Kulczyki, Solorze, Waltery, Wejherty, Czempińskie itp, itd. I jedyną partią która jest w stanie przełamać tę hegemonię jest PiS. I to tak ze względu na potencjał wyborczy jak i know-how. Nikt inny nie będzie tego w stanie zrobić. Co bynajmniej nie znaczy że PiS uda się to napewno. Ale tylko oni mają realną szansę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 16:48.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18172
Stary 03.07.2012, 17:03
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa.
No popatrz a JK był "u koryta" i się nie przefarbował. To jak nazywasz przefarbowanie jest poniekąd procesem naturalnym i mnóstwo ludzi wystawiona na pokusę: reflektorów, wywiadów, popularności itp, itd ulegnie. W PiS oprócz wspomnianego Kazimierza masz przecież takich jak: Kamiński czy Bielan. Ale masz tez innych: chociażby sam prezes czy drugi Kamiński. I to też jest wartość tej partii: z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że w "władza im nie odbije".
Jeśli chodzi o Twoją diagnozę sytuacji politycznej to moim zdaniem niewłasciwie formułujesz priorytety. Celem numer jeden jest odcięcie od cyca oligarchii i dopiero jeśli uda się to zrobić możesz myśleć o "Wolnosci twojej piesci ograniczonej jest tylko bliskoscia mojego nosa". W przeciwnym wypadku zafundujesz sobie system (który właśnie obecnie mamy) w którym "wolność pięsci oligarchy ograniczona jest tylko jego chęcią łamania Twojego nosa"
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18173
Stary 03.07.2012, 17:09
PiS realnie nie obniżył podatków bo po krótce tylko mniejsze wpływy do budzetu oznaczają ze mniej kasy wzieto od ludzi na ich poczet. Jesli mowisz o obnizce PIT to zauwaz ze kazdy z kolejnych budzetow PiSu byl wiekszy, ergo to bylo zagranie pod publiczke. Infrastruktury wykorzystujacej Unijne fundusze to my chyba do tej pory nie mamy. Wystarczy rzut okiem na procentowe wykorzystanie dostepnych dotacji. Efektywna polityka wschodnia na przykladzie wqrwiania Rosji to zaiste ewenement za ktory teraz placimy cenami gazu i ropy.

JK to jeden z nieielu ludzi który mówi to co myśl i częsciowo chwala mu za to. Problemem jest jednak to ze jest historykiem i za takie rzeczy jak ekonomia czy agresywna polityka zagraniczna nie powinien sie brac.Nie umniejszam roli sowieckiej Rosji w wymordowaniu milionów Polaków i pozniejszej okupacji kraju ale nie mozna z rusofobii zrobic naczelnego punktu swojego programu bo po prostu nie stoimy stanowisku ze takimi zachowaniami mozna cos ugrac. Poza tym jak kazda wplywowa osoba jest otoczona wianuszkiem klakierow chcacych cos ugrac przy tym dla siebie. I niestety JK za bardzo im wierzył.

Co do oligarchów to fakt. Obecnie jestesmy zdani na laske kilku znaczacych watażków. I ich fortuny, a jakze, wyrosly na bazie inwestycji panstwowych, tudziez sprzedazy majatku za bezcen. Dlatego panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke. MNiej pieniedzy dla panstwa to tez mniej korupcji i przekretow.
Ostatnio edytowane przez sanderuss : 03.07.2012 o godz. 17:43.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18174
Stary 03.07.2012, 18:00
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
PiS realnie nie obniżył podatków bo po krótce tylko mniejsze wpływy do budzetu oznaczają ze mniej kasy wzieto od ludzi na ich poczet. Jesli mowisz o obnizce PIT to zauwaz ze kazdy z kolejnych budzetow PiSu byl wiekszy, ergo to bylo zagranie pod publiczke. Infrastruktury wykorzystujacej Unijne fundusze to my chyba do tej pory nie mamy. Wystarczy rzut okiem na procentowe wykorzystanie dostepnych dotacji. Efektywna polityka wschodnia na przykladzie wqrwiania Rosji to zaiste ewenement za ktory teraz placimy cenami gazu i ropy.
Moim zdaniem w żadnym z podniesionych punktów nie masz racji:
Prosty przykład: GDP wynosi 1000 budżet powiedzmy 100 (a więc dla uproszczenia załóżmy że mamy tylko jeden podatek i wynosi on 10% ad valorem). W następnym roku wzrost był 20% a więc GDP wynosi 1200, jednocześnie podatek obniżono do powiedzmy 9% . A zatem budżet wyniesie 108. Jednym słowem obywatelom zostanie 1092 a więc o 192 więcej niż w roku poprzednim. Obciążenie podatkowe co prawda rośnie ze 100 do 108 ale znacznie spada jako udział kosztów podatków w przychodach obywateli. A to jest chyba właśnie to co ich najbardziej interesuje: ważne jest nie to że zapłaci o 8% więcej ale to że nawet z tymi wzrostem będzie miał do dyspozycji znacznie więcej kasy. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem że z realnym obniżeniem podatków mamy do czynienia tylko wtedy gdy mamy mniejsze wpływy do budżetu. Takie podejście ignoruje zupełnie efekt wzrostu.
Podobnie demagogiczne wydaje mi się twierdzenie że obniżka PIT była zgraniem pod publiczkę bo budzet był większy. Daj nam Boże więcej takiej demagogii . Ludziom relanie zostało w kieszeniach więcej pieniędzy a efekt większego budżetu był właśnie efektem wzrostu.
Jak na pierwsze lata wykorzystania funduszy (2005-2007) to wykorzystywaliśmy ich rekordowo dużo. I było to właśnie ogromna zasługa PiS. Bardzo wiele w tym zakresie zrobiła śp minister Natalli-Świat. Jest faktem że ostatnie afery związane chociażby z dotacjami do kontraktów informatycznych pokazują że (jak można się było tego spodziewać) pod rządami PO ten system uległ daleko idącej degeneracji.
Jeśli chodzi o polityke wschodnią to podwójnie się z Tobą nie zgadzam: obecnie jak to ująłeś Rosji nie wku... a ich sposób traktowania nas chociazby w sprawie śledztwa smoleńskiego czy zwrotu wraku wskazuje że mają nas w jeszcze głębszym poważaniu niż za PiS. To samo dotyczy ceny gazu: polityka miłości zaowocowała tym że płacimy za rosyjski gaz najdrożej w Europie. A na dokładkę kraje postsowieckie mają nas za frajerów i swoje interesy z Unią wolą załatwiać bezpośrednio w Berlinie niż tak jak za PiS poprzez Warszawę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 18:24.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18175
Stary 03.07.2012, 18:29
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
JK to jeden z nieielu ludzi który mówi to co myśl i częsciowo chwala mu za to. Problemem jest jednak to ze jest historykiem i za takie rzeczy jak ekonomia czy agresywna polityka zagraniczna nie powinien sie brac.Nie umniejszam roli sowieckiej Rosji w wymordowaniu milionów Polaków i pozniejszej okupacji kraju ale nie mozna z rusofobii zrobic naczelnego punktu swojego programu bo po prostu nie stoimy stanowisku ze takimi zachowaniami mozna cos ugrac. Poza tym jak kazda wplywowa osoba jest otoczona wianuszkiem klakierow chcacych cos ugrac przy tym dla siebie. I niestety JK za bardzo im wierzył.

Co do oligarchów to fakt. Obecnie jestesmy zdani na laske kilku znaczacych watażków. I ich fortuny, a jakze, wyrosly na bazie inwestycji panstwowych, tudziez sprzedazy majatku za bezcen. Dlatego panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke. MNiej pieniedzy dla panstwa to tez mniej korupcji i przekretow.
No widzisz, z Twoją znajomością polityki zagranicznej JK jest tak jak ze znajomością jego wykształcenia. Jest doktorem praw.
Myśle że oligarchom dokładnie o to "panstwo powinno miec jak najmniejszy wplyw na gospodarke" chodzi.Oprócz tego że ich fortuny wyrosły na styku biznes/państwo nie zauważyłeś prawdopodobnie że jeszcze ważniejszy jest w tym kontekście styk państwo/służby. Jeśli weźmiesz 10 najbogatszych Polaków to jedyną cechą która ich będzie łączyć jest to że wszyscy mają związek z służbami. I to jest na chwilę obecną prawdziwa hydra w tym kraju. Powtórzę: zgadzam się z Twoimi priorytetami natomiast błędnie formułujesz sposób dojścia do tego stanu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 20:04.
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18176
Stary 03.07.2012, 18:48
Szpen napisał(a):Wyświetl post
wina Kaczyńskiego. To on załatwił nam to Euro.
Nie Szpeniu to TWOJA wina i innych lemingów którzy spowodowali, że banda rudego marnuje wszystkie okazje żeby poprawić sytuację w Polsce.
Hej Nasz TS !!
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18177
Stary 03.07.2012, 23:45
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Z Grecją to jest tak jak ze szklanką do połowy pełną albo pustą. Ty stwierdzisz, że partie antysystemowe i nastawione krytycznie do Unii(co ciekawe Syriza jak i reszta komuszej Europy atakuje Unię jako twór do cny kapitalistyczny i neoliberalny co bardzo ciekawie się ma z punktu widzenia krytyki Unii jako twór dogłębnie przesiąknięty socjalizmem ; ) zyskują , co jest prawdą , ale można skontrować, że mimo tak gigantycznych obciążeń nałożonych na Grecję, które z dużą mocą pompują antyunijny balon, mimo wszystko ostatnie wybory wygrała koalicja ,,namaszczona'' przez unijne elity.

Hiszpania i Włochy to sytuacja zupełnie inna, bo nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji. Ponadto we Włoszech a już szczególnie w Hiszpanii(przypominam, że Hiszpanie w zdecydowanej większości poparli Traktat Konstytucyjny) ciężko doszukać się liczących się politycznie sił antyunijnych(we Włoszech w zasadzie jest to tylko Lega Nord).

Jeżeli chodzi o Skandynawię, to Szwecja i Dania owszem mogą być nastawione sceptycznie co do planów ściślejszej integracji i popierać pozycje brytyjską, natomiast Finlandia(Skandynawia sensu largo ; ) ) raczej pozostanie wierna Unii. Wystarczy przytoczyć niedawną wypowiedź byłego fińskiego ministra spraw zagranicznych a obecnie ministra handlu i spraw europejskich Aleksandra Stubba; ,,Co oznacza obecny kryzys dla integracji europejskiej? Jestem z całego serca federalistą i więcej Europy jest moją naturalną odpowiedzią na każde wyzwanie''.

Jeżeli chodzi o wschodnią część Unii, to Czesi jak to Czesi, ale wśród pozostałych państw raczej ciężko dostrzec wyraźne oznaki oporu, a relacje na lini KE- rząd Węgier nie wydają się ulegać zaognieniu. Ostatnio na wniosek KE została zniesiona kara zamrożenia funduszu spójności za nadmierny deficyt. Jeżeli chodzi o nasz kraj, to Sikorski dał raczej jasną odpowiedź, zarówno w ubiegłym roku w Berlinie jak i podczas tegorocznego expose dotyczącego polityki zagranicznej, czy podpisując przesiąknięty federalistyczną myślą raport Westerwellego.

Jedni w obecnym kryzysie dostrzegają pierwsze symptomy upadku na tyle już zintegrowanej Unii i transfer kompetencji z centrum do państw. Drudzy natomiast , których podpiąć można pod wspomnianego już wcześniej fińskiego ministra widzą obecne wydarzenia jako ,,trampolinę'' na wyższy poziom integracji i przewidują transfer kompetencji z państw na rzecz Unii. Jak będzie się okaże, ale to ciekawe że można obecne wydarzenia interpretować na dwa tak skrajne sposoby. Raczej pewne jest, że Unia nie pozostanie taka jak jest w obecnym kształcie. Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji. Oczywiście nie musi(i bardzo prawdopodobne, że tak nie będzie )iść ani jednym ani w drugim kierunku iść jako całość. Jak będzie się okaże, ale wydaje mi się, że odpowiedź poznamy w niedługim okresie czasu.

=====================================

Co do tekstu Selina , to dosyć ciekawy(choć nie odkrywczy). Ogólnie lubię gościa posłuchać czy poczytać bo głupi nie jest, ale popolemizować można zawsze.

Pisze on np. ,,Po pierwsze, nie ma „narodu europejskiego”, który chciałby takiego tworu. Europejczycy nadal uważają się przede wszystkim za Niemców, Francuzów, Włochów czy Polaków i w swojej większości nie mają ochoty rezygnować z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy.''

Owszem narodu europejskiego nie ma i np Polacy uważają się nadal przede wszystkim za Polaków, natomiast wniosek o tym, że wynika z tego brak ochoty rezygnowania z zalet istnienia państwa narodowego, realizującego narodowe interesy jest wnioskiem opartym już zupełnie na przypuszczeniach. Po pierwsze istnienie bardziej zintegrowanej Unii nie oznacza rezygnacji z istnienia struktury państwa, po drugie nie wyklucza realizacji interesów grupy(nie zawsze możemy mówić o narodzie, w przypadku naszego państwa jak najbardziej) zamieszkującej obszar tego państwa. Czy w ramach największych federacji nie odbywają się polityczne rozgrywki na linii części składowe vs centrum ?
Czy zatem narody zamieszkujące Europę chciały by takiego tworu ? Odpowiedź nie jest wcale taka pewna. Traktat Konstytucyjny został np. w referendum odrzucony we Francji czy w Holandii , ale już np w Hiszpanii czy Luksemburgu(wspominam pro forma, bo tutaj akurat ciężko mówić o reprezntatywnej grupie) przyjęty. Właściwie jedyną szansą na uzyskanie odpowiedzi na to czego chcą ludy zamieszkujące Europę byłoby ogólnoeuropejskiej referendum w tej kwestii.

Następinie pisze ,,Po drugie, nie ma „europejskiej opinii publicznej”, która mogłaby być wyrazicielem czegoś, co można by było w przyszłości nazwać „europejskim dobrem wspólnym”.
Po trzecie, trudno sobie wyobrazić demokratyczny wybór władz na poziomie europejskim (europejskiego rządu czy prezydenta). Już dziś większość instytucji europejskich nie wywodzi się z werdyktu demokratycznego, lecz z zakulisowych ustaleń przywódców państw narodowych i silnego lobby eurokratów.(...)Tylko naiwni nie dostrzegają, że hasło „więcej integracji” oznacza dziś przede wszystkim przekazanie większej władzy Niemcom,''

Może mam zbyt rozbudowaną wyobraźnię, ale demokaryczny wybór władz na poziomie europejskim nie jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą o powszechnych wyborach przewodniczącego Komisji Europejskiej oficjalnie mówiła rządząca niemcami CDU na swoim jesiennym zjeździe partyjnym. Myślę, że wraz z pojawieniem się możliwości wyboru przewodniczącego KE w wyborach powszechnych, zaistnieje kwestia zarówno ,,europejskiej opinii publicznej'' jak i ,,europejskeigo dobra wspólnego''. Jednocześnie wzmocnienie demokratycznej legitymacji instytucji unijnych i wzmocnienie sił instytucji demokratycznie legitymowanych powinno spowodować uniknięcie obaw o przekazywanie większej władzy Niemcom.

I na koniec pisze pan Selin bardzo ładnie

,,Również z tego względu warto przyhamować proces integracji, by doczekać czasów, gdy wśród elit europejskich będą dominowali ludzie niewstydzący się wielkości cywilizacji europejskiej, jej korzeni religijnych, filozoficznych i prawnych.''

Fajnie pomarzyć, ale ja jestem zdania że najpierw trzeba mieć mocne ramy instytucjonalne i systemowe, a później można wymieniać elity.
Dzięki za post. Postaram się być zwiezły
Na początek konkluzja. Zgadzam się z nią: "Albo pójdzie w kierunku dezintegracji albo głębszej integracji" . Różnica jest chyba jednak taka że o ile Ty jak sądze jesteś zdania że raczej pójdzie w kierunku głębszej integracji to moim zdaniem będzie wręcz przeciwnie. Jak będzie? Zobaczymy.
Rozumiem że polemicznie powinienem się odnieść:
Grecja - jeśli weźmiemy pod uwagę że jeszcze kilka lat temu był to chyba najbardziej euroentuzjastyczny kraj w Europie to fakt że tak szybko wyrosła tam Syriza (zresztą nie tylko ona) dowodzi moim zdaniem jak wielki jest potencjał "dezintegracji"
Hiszpania i Włochy - mam wrażenie że ekonomia (finanse) nie są Twoim "pierwszym obszarem zainteresowania". Gdyby było inaczej nie pisałbyś tego: "nie wydaje się by były w stosunku do obydwu krajów konieczne aż tak drastyczne plany oszczędnościowe jak te skierowane do Grecji". Problemy finansowe (zwłaszcza Włoch) są znacznie bardziej poważne niż te greckie. A przykład Syrizy pokazuje że naprawdę nie trzeba dużo aby "nowa siła" sę pojawiła.
Skandynawia - nie jestem specjalistą od Skandynawii ale trochę ich znam i moim zdaniem możesz być pewnym jednego: zawsze pójdą razem. Cokolwiek to "razem" miałoby znaczyć. I przykład Norwegii jest tu wbrew pozorom potwierdzeniem tej zasady.
Europa wschodnia - chyba doskonale wiesz z czego wynika ten obrzydliwie wręcz służalczy stosunek obecnego rządu do wielkiej dwójki i Komisji. Ale myślę że obydwoje spośród aspirujących do stanowisk (Donio i Radzio) bardzo się rozczaruje. Jeśli chodzi o Węgry to myślę że pewne rzeczy zostały już powiedziane i zrobione i raczej nigdy (a przynajmniej nie za rządów Orbana) sytuacja nie będzie normalna. Węgrzy swoja lekcję od Brukseli już odebrali.
Naród europejski - nie sądze aby akurat referendum przesądziło o tym czy naród europejski istnieje czy nie. Proces formowania narodu jest znacznie bardziej skomplikowany. I moim zdaniem w przypadku Europy mówimy o wiekach raczej niż dziesięcioleciach.
europejska opinia publiczna i deficyt demokracji - moim zdaniem wynikające z punktu wcześniejszego. Nie ma narodu nie ma opinii publicznej. I żadne wybory bezpośrednie nie zrekompensują deficytu demokracji przewodniczącego komsji czy innych eurokratów. Zwyczajnie będą dla ludzi w powiedzmy Hiszpanii jakimś obcym ciałem które nie wiedzieć czemu rości sobie prawa do tego aby wpływać na ich życie. Nawet jeśli na nich głosowali. Legitymizacja za pomocą kartki wyborczej jest wtórna w stosunku do legitymizacji za pomocą więzów narodowych.
elity i ramy - moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Najpierw trzeba mieć elity a dopiero potem stwarzać ramy które będą akcptowalne dla ogółu poprzez przykład akceptowanych przez nie elit. Mam wrażenie że jednym z problemów obecnej integracji jest to że robi się dokładnie odwrotnie: najpierw stwarza sie ramy a potem dopasowuję się do nich "elity".
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.07.2012 o godz. 23:56.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18178
Stary 04.07.2012, 05:20
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Moim zdaniem w żadnym z podniesionych punktów nie masz racji:
Prosty przykład: GDP wynosi 1000 budżet powiedzmy 100 (a więc dla uproszczenia załóżmy że mamy tylko jeden podatek i wynosi on 10% ad valorem). W następnym roku wzrost był 20% a więc GDP wynosi 1200, jednocześnie podatek obniżono do powiedzmy 9% . A zatem budżet wyniesie 108. Jednym słowem obywatelom zostanie 1092 a więc o 192 więcej niż w roku poprzednim. Obciążenie podatkowe co prawda rośnie ze 100 do 108 ale znacznie spada jako udział kosztów podatków w przychodach obywateli. A to jest chyba właśnie to co ich najbardziej interesuje: ważne jest nie to że zapłaci o 8% więcej ale to że nawet z tymi wzrostem będzie miał do dyspozycji znacznie więcej kasy. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem że z realnym obniżeniem podatków mamy do czynienia tylko wtedy gdy mamy mniejsze wpływy do budżetu. Takie podejście ignoruje zupełnie efekt wzrostu.
Podobnie demagogiczne wydaje mi się twierdzenie że obniżka PIT była zgraniem pod publiczkę bo budzet był większy. Daj nam Boże więcej takiej demagogii . Ludziom relanie zostało w kieszeniach więcej pieniędzy a efekt większego budżetu był właśnie efektem wzrostu.
Jak na pierwsze lata wykorzystania funduszy (2005-2007) to wykorzystywaliśmy ich rekordowo dużo. I było to właśnie ogromna zasługa PiS. Bardzo wiele w tym zakresie zrobiła śp minister Natalli-Świat. Jest faktem że ostatnie afery związane chociażby z dotacjami do kontraktów informatycznych pokazują że (jak można się było tego spodziewać) pod rządami PO ten system uległ daleko idącej degeneracji.
Jeśli chodzi o polityke wschodnią to podwójnie się z Tobą nie zgadzam: obecnie jak to ująłeś Rosji nie wku... a ich sposób traktowania nas chociazby w sprawie śledztwa smoleńskiego czy zwrotu wraku wskazuje że mają nas w jeszcze głębszym poważaniu niż za PiS. To samo dotyczy ceny gazu: polityka miłości zaowocowała tym że płacimy za rosyjski gaz najdrożej w Europie. A na dokładkę kraje postsowieckie mają nas za frajerów i swoje interesy z Unią wolą załatwiać bezpośrednio w Berlinie niż tak jak za PiS poprzez Warszawę.
Przyjmijmy ze wplyw PiS na budzet to lata 2007 i 2008. Wplywy podatkowe do budzetu to odpowiednio 206,385 i 228,194. Srednia placa to 2691.03 i 2943.88. Czyli procentowy wzrost obciazenia podatkowego jest wiekszy od wzrostu sredniej placy. Wykorzystanie unijnych subwencji to odpowiednio 51% i 41%.
Co do wyksztalcenia JK to moja pomylka. Juz bede pamietal na przyszlosc
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18179
Stary 04.07.2012, 12:20
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Przyjmijmy ze wplyw PiS na budzet to lata 2007 i 2008. Wplywy podatkowe do budzetu to odpowiednio 206,385 i 228,194. Srednia placa to 2691.03 i 2943.88. Czyli procentowy wzrost obciazenia podatkowego jest wiekszy od wzrostu sredniej placy. Wykorzystanie unijnych subwencji to odpowiednio 51% i 41%.
Co do wyksztalcenia JK to moja pomylka. Juz bede pamietal na przyszlosc
Wygląda na to że będziesz musiał przypomnieć sobie o następnych rzeczach.
PiS zaczął rządzić końcem 2005 i przestał rządzić końcem 2007. Dlatego założenie że miał wpływ na budżet w roku 2008 jest kompletnie błędne. Miał wpływ na jego przygotowanie natomiast zupełnie nia miał wpływu na jego realizację. Również w 2007 miał wpływ na jego przygotowanie ale realizował go raptem przez mniej więcej 75% roku. Problem jest również z 2006. Co prawda realizacja była 100% PiS ale projekt budżetu nie był PiSowski. Tym niemniej dla porównań rzadów PiS (przy zastrzeniach jako powyżej) najlepiej jest jednak przyjąć lata 2006, 2007.
Drugie zastrzeżenie dotyczy pozycji wpływy podatkowe. Składają się na nią różne pozycje i największą bynajmniej nie jest PIT (czyli to co interesuje przeciętnego obywatela). W przypadku wzrostu gospodarczego w sposób naturalny najbardziej rosną przychody z VAT i CIT. Dlatego dla celów analizy powinieneś rozbić tę kwotę przynajmniej na te trzy elementy.
Trzecie zastrzeżenie odnosi się do odnoszenia obciążeń podatkowych do średniej płacy. Nic bardziej mylnego. Płaca jest tylko jednym z elementów przychodów transferowanych do ludności (zresztą też przyjęcie akurat średniej płacy jest bardzo mylne bo obejmuje tylko część płac rejestrownych przez system). Masz przecież cały potężny element transferów pod tytułem emerytury, renty, przychody nie związane z płacą (np: dywidendy, odsetki), premie, przychody osób prowadzących działalność gospodarczą itp, itd. Nigdy tego nie liczyłem ale wydaje mi sie że większość przychodów ludności stanowia elementy nie związane z płacą . Dlatego roboczo (mając świadomość że będzie również budzić kontrowersje) dla celów analizy sugerowałbym zbadanie współczynnika wpływy PIT (ale faktyczne a nie budżetowane) do GDP.
To samo z wykorzystaniem dotacji: w 2008 PiS nie miał już na to żadnego wpływu. Dodatkowo przestrzegam przed automatycznym przyjmowaniem procentu wykorzystania dotacji jako kryterium oceny. Po pierwze jest chyba oczywiste że w momncie tworzenia systemu stopień wykorzystania będzie mniejszy niż w momencie gdy ten system w pelni już działa. Po drugie ze względu na sposób ewidencji (kasowy) projekty które zostały "przeprocesowane" powiedzmy w 2007 zostaną ujete jako zrealizowane w 2008 (a więc wtedy kiedy środki zostaną fizycznie przekazne przez Unię).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 04.07.2012 o godz. 12:49.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18180
Stary 04.07.2012, 13:06
I linki. Najpierw o bankructwach i budownictwie:
http://biznes.interia.pl/firma/news/...odarke,1817849
Zwracam uwagę na to:
"Niespotykana wcześniej skala inwestycji nie tylko nie przełożyła się na dużą skalę zysków branży, ale wywołała proporcjonalnie odwrotne, niespotykane wcześniej problemy z płynnością nawet największych spółek budowlanych- mówi Tomasz Starus."
Jak PO spartoliła coś co wydawało się nie do spartolenia.
I o gazie:
http://biznes.interia.pl/raport/gaz-...lupkow,1818204
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...polske,1818226
http://niezalezna.pl/30660-antylupko...derza-w-polske
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.07.2012 o godz. 01:08.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:39.