19sebawro06 napisał(a):

|
nie wiem jak u was u mnie jest tak że orliki są często wynajmowane przez drużyny 4 ligowe lub okręgowe gdzie grają wszystkie roczniki bo boisk treningowych nie maja. w weekendy co chwile przyjeżdżają stare dziady a dzieciaki siedzą na ławce i patrzą jak grają inni bo sami sobie wynająć nie mogą więc nie jest prawdą że grać im się nie chce !!!!
|
dla chcącego nic trudnego
jak ja byłem szczylem, to grało się nawet na kawałku chodnika przy drodze piłką do kosza...
teraz są boiska, jest gdzie grać, nie ma z kim, taka prawda
Pablo84 napisał(a):

Szewczyk,Karłowicz,Uryga,Czapa,Papież.
Chodzi o to, że systematycznie kogoś wykupujemy.A czy ktoś słyszał by z jakimś sukcesem któryś się dokopywał do 1 drużyny?No wlasnie?Na siłe chciano zaadoptować Czekaja,Burligę i Kurto? I co? Robili robote?
|
Kupujemy jakichś tam młodzików po 15-16 lat, są takie informacje. Tylko pytanie, ile ich mamy? 5 - 10? A prawdopodobieństwo, że z jednego młodzika wyrośnie piłkarz, który przebije się do pierwszej drużyny to około 5 - 10%. I wybierz tu takich piłkarzy jak mamy do wyboru z jednej drużyny juniorów/ME, góra 30 zawodników. Tu trzeba mieć cały system, szkółkę 100 - 200 chłopców, na wszystkich szczeblach, wtedy takie coś ma sens. Jedna drużyna młodzieżowa to nic, to niczego nie gwarantuje. A u nas nie zanosi się, by takie coś powstało.
Nadchodzą chude lata, niestety, muszę się z tym zgodzić. Polskie ekipy płacą już coraz więcej, Legia potrafi płacić jeden kontrakt na poziomie 700 tysięcy euro rocznie, kilka 400 tysięcy, wydać na zawodnika około miliona. Podobnie Polonia. Niedługo także Śląsk.
Będzie ciężko, bo jedyna przewaga, jaką nad nimi mieliśmy, finansowa, nie istnieje już. A z lat dominacji nie udało się wypracować niczego, z czego można teraz czerpać korzyść. Tyle rzeczy przejedzono. Smutne.