
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Myślenice
Offline |
#10
|
|
GW donosi!
Przed środowym meczem z Lechem Wisła zakazała kibicom zaprezentowania oprawy. W proteście kibole nie dopingowali zespołu, rozważają też zawieszenie współpracy z klubem. W drugiej połowie fani nazywani przez nich "piknikami" wyłamali się i wsparli piłkarzy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że oprawa miała przedstawiać umęczonego przez władze państwowe i media kibola, który niósł ułożony z szalików krzyż, a w miejscu INRI miał być napis: ultras. Klub zabronił pokazania tej oprawy. - To mogło uchronić Wisłę przed grą przy pustych trybunach w derbach Krakowa - mówi osoba związana z klubem. Kibole z trybuny południowej, którzy zawsze prowadzą doping i robią oprawy, przed meczem i tuż po pierwszej połowie krzyczeli jedynie: "Piłka nożna dla kibiców". Na 10 minut opuścili też sektory. W drugiej połowie doszło jednak do rozłamu na trybunach. Widzowie z trybuny wschodniej rozpoczęli bowiem spontaniczny doping. - Zaczęliśmy krzyczeć: "Wisła, Wisła" oraz: "Jazda, jazda Biała Gwiazda", bo widzieliśmy, że piłkarze tego potrzebują. Kibole gwizdali na nas, krzyczeli: "Wisła, to my, a nie wy", "Pikniki, frajerzy" - opowiada czytelnik, który zadzwonił do krakowskiej redakcji "Gazety". - To, co się zdarzyło w drugiej połowie, nie miało dotąd miejsca w ruchu kibicowskim. Pokazaliśmy, że fanatyczni kibole nie mają monopolu na doping. Udowodniliśmy, że jeśli nie będzie ich na stadionie, doping dla piłkarzy nie ustanie. To pokazało, że pojawiła się grupa normalnych kibiców, którzy nie zgadzają się na metody kiboli. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków na swojej stronie napisało m.in.: "Z przykrością zawiadamiamy, że aktywnie działające na Wiśle grupy kibicowskie rozważają możliwość podjęcia decyzji o zawieszeniu swojej działalności. Ignorancja i brak chęci do rzeczowej rozmowy wykazywane przez włodarzy klubowych są powodem powyższych rozważań. SKWK i grupy kibicowskie nie biorą odpowiedzialności tak jak to do tej pory robiły (koordynowały) za przyśpiewki i transparenty które pojawiać się będą na stadionie". Klub chce spotkać się z SKWK. |
|
|

|
||||||
|
|