
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#10
|
|
Ten mecz mnie autentycznie załamał. Nie wynik, ale sposób w jaki graliśmy.
W poprzednim spotkaniu z Bełchatowem byłem pewien, że nastąpiło przełamanie. Zagraliśmy najlepszy mecz w rundzie, stworzyliśmy z 10 świetnych sytuacji bramkowych. Drużyna grała ładnie i z polotem. W meczu ze Śląskiem wyszła jednak zupełnie inna drużyna. Mówienie, że bramka Sobola ustawiła mecz to słodkie pierdzenie. Nie ma czegoś takiego. Nie ma to znaczenia: Śląsk i tak czy siak grałby to samo. A więc na zero z tyłu i może coś wpadnie z kontry. Zagrali to samo, co w Krakowie. Przy czym poziom Śląska był naprawdę bardzo przeciętny. I my z tym przeciętnym Śląskiem nie potrafiliśmy stworzyć żadnej stuprocentowej sytuacji! Co z tego, że mieliśmy ponad 50 dośrodkowań, że piłka ładnie krążyła między naszymi i mieliśmy z 70% posiadania piłki... Wszystko działo się za wolno, za mało było gry z pierwszej piłki. I do tego mizeria kadrowa. Wypada Genkow i Maaskant decyduje się na kuriozalne wystawienie Sziwakowa na szpicy. Co więcej - jest to decyzja słuszna, bo zmiennicy - Żurawski i Rios - pokazali że nadają się wyłącznie do Młodej Ekstraklasy. To frustrujące - jeszcze tydzień temu wydawało się, że jesteśmy na fali wznoszącej. Dziś nie wiadomo nic. Nie wiem - jaką drużyną jesteśmy? Tą z meczu ze Ślaskiem czy z Bełchatowem? Co zagramy w kolejnych meczach? Jedno wiadomo. Bez Genkowa jesteśmy w tragicznej sytuacji. Ile on znaczy dla drużyny pokazał wczorajszy mecz. Oby jak najszybciej wyzdrowiał. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|

|
||||||
|
|