
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#631
|
|
A ja uważam, że Wisła już teraz może uznać sezon za udany. Co oczywiście nie świadczy o tym, że jestem minimalistą, co to to nie. Ale biorąc pod uwagę totalną przebudowę drużyny, która nota bene jeszcze trwa, a także oczekiwania właściciela i prezesów, miejsce w pucharach należy uznać za sukces. Wszak wielu z nas tego przed sezonem oczekiwała - nie było chyba ani jednego głosu, który plasowałby nas na 1 miejscu, a nawet, jeśli taki był, to raczej nikt nie brał go na poważnie.
Biorąc pod uwagę ten gorszy scenariusz, tzn. że to nie Wisła będzie mistrzem, łatwiej mi będzie przełknąć pierwsze miejsce Jagi niż Legii czy Amici. ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#632
|
|
Zgadzam się z willow, na jesieni po pierwszych 10 kolejkach , gdzie byliśmy w jakimś środku tabeli i graliśmy naprawdę piach, nikt nie sądził, że w tym sezonie będziemy walczyć o mistrza. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. Jeżeli nie zdobędziemy mistrzostwa, nie będę miał najmniejszych pretensji do nikogo. To na jesieni gładko przegraliśmy z Ruchem 0:2, z Górnikiem 0:1, do tego remisy u siebie z Koroną i Śląskiem, dochodzi jeszcze remis z Bełchatowem na wyjeździe. Trochę tego dużo jakby nie było.
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#633
|
||
Jak widać ten sezon układa się dość dziwnie, każdy może wygrać z każdym, można głupio stracić punkty w każdym meczu, myślę że Wiślacy limit jakiegoś niefartu już wykorzystali na ten sezon remisy w Bytomiu, Kielcach, porażka we Wrocławiu paradoksalnie patrząc dwa ostanie mecze (Korona, Śląsk) to nie były jakieś tragiczne spotkania w naszym wykonaniu. Patrzmy na swój terminarz a nie na Jagiellonię
Kiedy jednak zaczęliśmy gonić stawkę, a na wiosnę wdrapaliśmy się na sam szczyt, wizja odzyskania tytułu stawała się coraz bardziej realna. Już zaczęliśmy liczyć punkty, rozpisywać mecze, gdzie można przegrać, z kim zremisować. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ta drużyna cały czas się dociera, wypracowuje swój styl gry, nie zdobycie w tym roku MP nie będzie jakoś wielką tragedią w stylu ''świat się kończy'', pewnie, że trzeba szansę wykorzystać i bronić lidera jak najdłużej się da oby do samego końca. Wszyscy niech zobaczą na ostatni sezon, Jagiellonia to nie jest Lech a u nas nie ma już osławionego Jopa, ale trzeba uważać do końca, trzeba patrzeć tylko i wyłącznie na nasz terminarz na nasze mecze a nie na Jagę. Jeżeli będziemy wygrywać to co trzeba to zwycięstwa Jagi i tak na nic się zdadzą. Trochę bardziej spokojniejszej i realistycznej oceny sytuacji nie zaszkodzi. Jeszcze nie jesteśmy mistrzem! ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|||
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Offline |
#634
|
|
Panikaaa.. Jaga wygrała ze słabiutkim Zagłębiem, beznadziejna na wyjazdach Arką i mimo wszystko przecietnym Górnikiem. Ok, mamy mecze z Legią, Lechem czy Cracovią, ale oni jadą do Bytomia, graja z dwoma warszawskimi drużynami i mają wyjazd na Cracovie. Nie wiem czemu się utarło, że Jagiellonia ma dużo lżejsze mecze do końca niż my.
Trzeba liczyć na to, że nam wczorajsza strata nic nie zrobi, a Śląskowi pomoże zdobyć trzecie miejsce ![]() Jak się nasi postarają w następnych meczach to bedziemy świętować na Legii albo z Cracovią, a to jest bezcenne ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#635
|
|
Osobiście uważam że to Amika i Legia mogą nam zagrozić. Żadnej przewagi nie mamy. To są 3 słabsze mecze, 3 lepsze rywali i wszystko się zrównuje.
Wyjazd na Legie, z Amiką ostatnimi czasy gra nam nie leży, derby rządzą się własnymi prawami. Wyjazd do Gdańska. Lubin, który na kolejkę przed końcem może walczyć o utrzymanie i równie Polonia Warszawa, której albo Brożek strzelał bramki albo ktoś z piłkarzy Polonii, tyle że samobóje. A w 3 samobój pod rząd nie wierzę. Maskaant powiedział że Amika już się nie liczy.. najwidoczniej niektórych nie nauczył nic poprzedni sezon, dla mnie to właśnie Amika ma największe szanse. Potem Legia i na końcu Jaga. Oby moje proroctwa się nie spełniłi a Maskaant wyszedł z tego obronną ręką w przeciwnym razie będzie musiał się głupio tłumaczyć.
Ostatnio edytowane przez aNouc : 22.04.2011 o godz. 13:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#636
|
Dlatego też mimo wszystko jednym rywalem jest Jaga, ale oni też choćby z drużynami z W-wy powinni punkty pogubić |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#637
|
|
Jeśli Amica wygra wszystko do końca to ma szanse nas wyprzedzić. W przeciwnym razie nie ma takiej opcji. O Legii nie ma co gadać, skoro oni wygrali ostatnio 1,5 miesiąca temu. Naprawdę nie dostrzegacie, ze Amica i Legia GRAJĄ GORZEJ OD NAS I MAJĄ DUŻĄ STRATĘ? A gadanie, że 9 punktów przewagi (jeśli na obie jutro wygrają) na 7 kolejek przed końcem to mało jest naprawdę śmieszne, tak samo jak rozkminianie, że nie wygramy z Polonią bo nie ma Brożka, albo Pasy zabiorą nam punkty przy R22. A Zagłębie na kolejke przed końcem powinno mieć pewne utrzymanie, w końcu jest prawie pewne, że spadnie dwóch z trójki Polonia, Pasy, Arka.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#638
|
![]() Do zobaczenia po sezonie |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#639
|
P.S. ja tam się z nich nie śmieje, Legii to nawet w pewnym momencie zrobiło mi się najzwyczajniej w świecie żal, a czy oni śmialiby się z nas? wątpię, raczej cieszyli by się że jakimś cudem uratowali sobie skórę ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#640
|
|
Dopóki nie zaczniemy wygrywac na wyjazdach to tytuł będzie niepewny.Jaga może nam jedynie zagrozic bo ma moim skromnym zdaniem lepszego trenera niż Legia czy Lech i tylko 4 pkt straty i łatwy układ spotkań
Ostatnio edytowane przez AYALA : 22.04.2011 o godz. 14:08.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#641
|
|
|
A no właśnie.
Cytat:
A wygrywać wszystko do końca nie muszą, bo Wisła tez może mieć kilka słabszych meczów. Po mojemu tak na chłodno to Wisła jeszcze 2 mecze przegra 2 zremisuje. I to wersja mocno optymistyczna. Ile Wisła wygrywała meczów po 0-1? w ....ę za przeproszeniem. Mieliśmy kupę szczęscia w wielu meczach, jakieś dziwne bramki, rykoszety, błędy bramkarzy, sędziów, zdobyte gole w 96 minucie, najlepszy bramkarz ligi - fenomenalny Pareiko (choć to już nie jest fart a wyuczony kunszt sportowy) (powiedzmy sobie szczerze ,że gdyby nie to szczęscie to byłoby wylewanych mnóstwo pomyj na piłkarzy, a tak często była zakłamana poniekąd rzeczywistośc co do jakości gry). Legia czy Amika tego szczęścia nie miała. Były mecze, w których tłamsili rywali a mimo to przegrywali. U nas było inaczej poza wczorajszym meczem. Co nie zmienia faktu że Wisła gra nawet nawet.. PS: Cytat:
a ze Skorży kpisz pisząc "Maciuś".. ale obyś miał rację Ja wolę się teraz nie smiać i nie być takim pewien wszystkiego bo potem z nas będą jebać jak w porzednim sezonie, który nauczył mnie pokory, zresztą nie tylko ten sezon. Jest takie przysłowie o cieszącym się dziadku..![]()
Ostatnio edytowane przez aNouc : 22.04.2011 o godz. 14:23.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#642
|
![]() Przyjmując że Legia i Lech wygrywają w sobotę to zostaje do zdobycia 21 punktów w 7 kolejkach przy 9 punktach naszej przewagi (z Legią najprawdopodobniej 10). Po twojemu Wisła zdobywa 11 punktów (3-2-2), czyli obie drużyny MUSZĄ zdobyć komplet żeby nas wyprzedzić. Przy czym bardziej prawdopodobne jest że jednak tego kompletu żadna z drużyn w tej lidze nie zdobędzie (Wisła również), więc nawet przy naszej większej stracie nas już raczej nie dogonią. Ale ja się naprawdę z nich nie śmieje, po prostu nie wierzę że są cudotwórcami, a co do Skorży to nie jest żadna kpina z mojej strony, bo "Maciusiem" to on był jeszcze za naszej kadencji. I gwoli ścisłości ja wcale jeszcze się z mistrzostwa nie cieszę, bo Jaga mimo wszystko jest blisko, chodzi mi tylko i wyłącznie o szanse pozostałych drużyn. Widzę że wyedytowałes poprzedniego posta więc pozwolę sobie odnieść się do tego co napisałeś, można mieć farta w jednym czy drugim meczu, ale prędzej czy później i tak wszystko się zbalansuje. To co napisałes miało miejsce, tak samo jak niepodyktowane karne dla nas, samobóje po rykoszetach, nie pokazane czerwone kartki itd. Wczorajszy mecz ustawiła śmieszna bramka z początku meczu, z Koroną straciliśmy punkt po samobójczym rykoszecie spowodowanym po strzale z rzutu wolnego cofniętego już po puszczeniu gry i nieskutecznym strzale oraz podyktowanym za rękę, której Jaliens nie mógł w żaden sposób przeciwdziałać. O tym że przeciwnik powinien kończyć mecz w co najwyżej ósemkę to nie warto wspominać. Z Bełchatowem niepodyktowany karny... I u innych drużyn jest podobnie. Karny z kapelusza dla Legii, brak kartki przeciw Lechowi itd. Raz szczęście dopisze jednemu, raz drugiemu. Taka jest po prostu piłka. A my w tą piłkę naprawdę nie gramy źle, ba, w porównaniu z początkiem sezonu to śmiem twierdzić że zrobiliśmy ogromny postęp.
Ostatnio edytowane przez martonas : 22.04.2011 o godz. 14:37.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#643
|
|
|
Cytat:
Cytat:
Nie rób z nas jakiś megafuksiarzy, a z majstrów i Legii biednych i pokrzywdzonych przez cały świat, bo nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. |
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Skąd: Tarnów
Offline |
#644
|
|
Beznadziejna zmiana Źurawia i wg takie to było dziwne wczoraj... Pech na początku bo inaczej tego nazwaćsie nie dało potem Źurawski zablokował piękny strzał na bramkę.... przy kontrze wrucić im się nie chciało i są efekty..
Ale całkowicie zgadzam sie z willowem i tak wisła ma najbardziej poukładany zespoł w lidze nie gra chłamu a takich statystyk to nigdy nie mieliśmy |
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#645
|
|
Ludzie przestańcie lamentować, tak jak oczywiste było to, że kiedyś szczęście się od nas odwróci i zaczniemy tracić punkty, tak oczywiste jest, że inne drużyny też będą tracić punkty, bo żaden z 16 zespołów nie prezentuje na tyle dobrej gry żeby już przed meczem dopisać komuś 3 pkt jeszcze i tak jest w każdej parze w każdej kolejce. Jedyne, co mnie martwi po wczorajszej porażce, że trochę nie wyciągnęliśmy wniosków z pierwszego meczu ze Śląskiem, bo był on bardzo podobny(mnóstwo wrzutek do nikogo).Za mało było ruchliwości w naszym zespole, gry na 1-2 kontakty wszytko to sprawiało, że graliśmy tak jak tego chciał Śląsk.Najbardziej jednak boli mnie fakt ze tracimy bramki po błędach w ustawieniu całego zespołu(indywidualne błędy trudno wyeliminować, ale błędy w ustawieniu przy stałych fragmentach gry?!),dla mnie wczorajsza druga bramka jest nie do przyjęcia nawet na poziomie polskiej C klasy, bo jak to jest możliwe, że po naszym rzucie rożnym i wybiciu zawodnika drużyny broniącej idzie kontra 4 na 2!!!!! Jak można sobie pozwolić na taki błąd w ustawieniu całej drużyny?!! To nie była 90 min ale po tej bramce 3 pkt nam odjechały. Na szczęście z Górnikiem BĘDZIE I MUSI być lepiej!!! do zobaczenia w sobotę na R22
[FONT=Times New Roman][/FONT] |
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#646
|
|
Naprawdę popisałem wczoraj to co popisałem?
Jednak albo mecz, albo picie. Mozna obydwa, ale z dala od komputera. Przynajmniej po przegranym meczu mieliście ubaw. Ps. Oczywiście Śląskowi będę kibicował, bo coś tam wczoraj nabredziłem. |
|
|
|
Banita
Od: 09.2010
Skąd: Krk
Offline |
#647
|
|
Wyjazd miazga
szkoda bylo wyjezdzac. Powrot... 6h praktycznie na stojaco w (niestety) zarzyganym wagonie i z gosciem ktory obawial sie najazdu Jude Gangu praktycznie co 5 min(kto byl w wagonie ten wie o co come on Na minus postawa naszych kopaczy... nie mowie juz nawet o tym ze grali miernie(bo grali) Podczas calego meczu wszyscy ich mocno dopingowali a na koncu zamiast przyjsc podziekowac czy cos to sobie wyszli ot tak mimo iz caly stadion wolal zeby wrocili...
Ostatnio edytowane przez Mila : 22.04.2011 o godz. 15:36.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2008
Offline |
#648
|
|
Hej!
Chciałem was zapytać o wasze odczucia odnośnie postawy R.Sobolewskiego i nie chodzi mi o ostatni mecz (tzn nie tylko) bo trudno go winić o samobójczą bramke bo przecież chciał dobrze ale ogólnie o jego postawie w meczach , tak wiem wiem zaraz odezwą sie oburzone głosy że to świetny zawodnik itp - owszem tak jest ale to zawodnik skrajnie defensywny zauważcie jak grała Wisła w każdym meczu kiedy wystepował Wilk- o niebo lepiej! Moim zdaniem czas podziękować Radkowi i zrobic miejsce młodym tym bardziej że naprawde są lepsi a Sobolewskiego wpuszczać na utrzymanie wyniku itp |
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2007
Offline |
#649
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2011
Offline |
#650
|
|
jako kibic z Warszawy, powiem Wam jedno - zazdroszcze Wam takiego sposobu gry i takiego trenera. Mimo porażki Wisła (zachowując pewne proporcje) gra jak Barca, a że przegrała to tylko wina braku wykończenia akcji. Jeżeli w następnym sezonie uda Wam się dodać do zespołu 2-3 zawodników i w tym jednego napastnika jakości Meliksona, będziecie niszczyć wszystkich po 5:0.
powodzenia, |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#651
|
No wlasnie 3 ostatnie wyjazdy to 2 remisy i porazka,generalnie to bilans bidy i nedzy. U siebie jest duzo lepiej,ale z wyjazdow czas przywozic komplety punktow bo Jaga ciagle nie odpuszcza. Pocieszjace jest to ze gra jest coraz lepszaa Maaskant uczy ich grac w pilke a nie kopać ją byle dalej,jak 3/4tej zapyziałej ligi. Trzeba ufac ze mecze z Legia ,Amica i Cracovia to beda te mecze gdzie druzyny pojda na wymiane ciosów co pozwoli nam na takie akcje jak chocby ze Slaskiem i jesli dodamy Genkova to bramki napewno bedziemy strzelac. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#652
|
|
Ten mecz mnie autentycznie załamał. Nie wynik, ale sposób w jaki graliśmy.
W poprzednim spotkaniu z Bełchatowem byłem pewien, że nastąpiło przełamanie. Zagraliśmy najlepszy mecz w rundzie, stworzyliśmy z 10 świetnych sytuacji bramkowych. Drużyna grała ładnie i z polotem. W meczu ze Śląskiem wyszła jednak zupełnie inna drużyna. Mówienie, że bramka Sobola ustawiła mecz to słodkie pierdzenie. Nie ma czegoś takiego. Nie ma to znaczenia: Śląsk i tak czy siak grałby to samo. A więc na zero z tyłu i może coś wpadnie z kontry. Zagrali to samo, co w Krakowie. Przy czym poziom Śląska był naprawdę bardzo przeciętny. I my z tym przeciętnym Śląskiem nie potrafiliśmy stworzyć żadnej stuprocentowej sytuacji! Co z tego, że mieliśmy ponad 50 dośrodkowań, że piłka ładnie krążyła między naszymi i mieliśmy z 70% posiadania piłki... Wszystko działo się za wolno, za mało było gry z pierwszej piłki. I do tego mizeria kadrowa. Wypada Genkow i Maaskant decyduje się na kuriozalne wystawienie Sziwakowa na szpicy. Co więcej - jest to decyzja słuszna, bo zmiennicy - Żurawski i Rios - pokazali że nadają się wyłącznie do Młodej Ekstraklasy. To frustrujące - jeszcze tydzień temu wydawało się, że jesteśmy na fali wznoszącej. Dziś nie wiadomo nic. Nie wiem - jaką drużyną jesteśmy? Tą z meczu ze Ślaskiem czy z Bełchatowem? Co zagramy w kolejnych meczach? Jedno wiadomo. Bez Genkowa jesteśmy w tragicznej sytuacji. Ile on znaczy dla drużyny pokazał wczorajszy mecz. Oby jak najszybciej wyzdrowiał. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Offline |
#653
|
|
Ja po tym meczu już nie będę naganiał na dawanie szans Riosowi. Wydaje mi się, że potrafię szybciej się zerwać na 10 metrów.
Jednakże żeby załamywać się po tym meczu Także chillout. Też się załamałem meczem, ale bez przesadyzmu ludzie. W przyszłej kolejce Jaga może przegrać a my zremisować a i tak odskoczymy na kolejny punkt. Edit. A jeszcze co do Genkova. Radziliśmy sobie praktycznie bez niego w pierwszych 4 meczach (żadnej bramki ani asysty), więc powinniśmy sobie w przyszłości także bez niego radzić. Tak jak niektórzy lamentowali, że bez Małego nic nie ugramy w przodzie. Po prostu przeciwnik nam wczoraj nie pozwolił. Zelazna dyscyplina taktyczna, aczkolwiek jak jeszcze się wzmocnimy w lecie to taką drużyne powinniśmy zjechać jak Barcelona.
Ostatnio edytowane przez wujekWojtek : 22.04.2011 o godz. 20:12.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Krk
Offline |
#654
|
|
Ja się cieszę, że akurat 'to' przytrafiło się nam wczoraj, osiem kolejek przed końcem, a nie dajmy na to w przedostatniej jak w tamtym sezonie. Może niektórzy w tym zespole spostrzegną, że Mistrzami Polski jeszcze nie są. Podobnie kibice. Bo tworzenie eventów na Fejsbuczku w stylu 'Feta Mistrzowska 2011 attended' jest lekko żałosne i zrobi nam siarę na całą Polskę jak nie daj Boże powinie nam się noga.
Widzę dwa pozytywy po wczoraj. Jirsak i Cikosz. Zdecydowanie najlepsi na boisku, szczególnie ten drugi prezentował się wybornie, w ogóle w ostanich meczach ze wszystkich obrońców wygląda najlepiej. Motorycznie nie ma sobie równych w Ekstraklasie na swojej pozycji, nadrabia tym nawet swoje braki techniczne. Erika trzeba zdecydowanie wykupić, inaczej zrobi to lepszy klub niż Wisła! Jirsak też bardzo dobrze, w końcu daje zespołowi swoją kreatywność i inteligencję boiskową. Ogromne minusy to Żurawski i Rios. Niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem zawodnik, który siedzi większość sezonu na ławce dostaje szansę w meczu i nawet nie biega, nie walczy. Ile razy w/w panowie byli wczoraj przy piłce. Postawa Żurawskiego ogólnie napawa mnie straszną żenadą i przyznam, że z bożyszcza młodości, człowieka który dał wiele radości stał się tylko i wyłącznie zwykłym kopaczem. Gdyby miał chociaż krztę ambicji, pokazałby to wczoraj. Nie wytykam mu nieporadności. Jednak zwykłe OLEWACTWO aż biło po oczach. Podczas gdy Pajlić, Cikos czy Kirm - czyli ci obcokrajowcy, których Maciek tak bardzo nie lubi wczoraj ewidentnie zapierdalali, dawali z siebie maksimum, to Maciek urządził sobie 40 - pięcio minutową zabawę w chowanego. W dodatku w tempie rodem z domu seniora przy Praskiej. Niech Maciek się już do końca sezonu nie 'męczy' tylko odda miejsce w składzie takiemu Chrapkowi czy Brudowi, przynajmniej będziemy mieli pewność, że Ci zawodnicy zostawią na biosku serce ! Niestety Radek Sobolewski to już nie jest ten Radek. Walki do upadłego mu odmówić nie można. Ale to już nie jest to co kiedyś piłkarsko.. Nie podoba mi się to, że Maaskant zrobił z niego 'świętą krowę', której nie można ruszyć. Taki abonament na grę niestety nie działa pozytywnie na Radka. Mam nadzieję, że z Górnikiem zagra Wilk, chociaż to niestety zapewne niemożliwe.. Jedno jest pewne - Mistrzem jeszcze nie jesteśmy i niestety szanse na to poważnie zmalały wczoraj. Musimy zacząć grać inaczej na wyjazdach. Inaczej feta będzie na Rynku, ale w Białymstoku. ![]()
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Skąd: Kresy Zachodnie
Offline |
#655
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#656
|
Nie pieprz, tylko zacznij oglądać jak gra Wisła. Siwakow grał na środku pomocy, a nie na szpicy. W ustawieniu 4-3-3 jeden ze środkowych pomocników wjeżdża w pole karne. Jak na tej pozycji grał Jirsak, to robił to samo. Że Śląsk w ogóle nie był zainteresowany grą poza własną szesnastką, to Siwakow okazje do wejścia w ich pole karne miał co chwilę. Ale nie grał na szpicy, tylko w środku pomocy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#657
|
|
błędem była zmiana Siwakowa, całkiem przyzwoicie sie prezentował.Napewno jak grał był bardziej widoczny niż Jirsak który znika długimi okresami z pola widzenia.Ciekawe jaka sume sobie zaśpiewa Cagliari za Białorusina ? Jak 300-400 tyś € to można sie zastanowic
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#658
|
I żeby nie było, swojąocenę opieram na podstawie wszystkich dotychczasowych meczów, bo w meczu ze Śląskiem nie wyróżniał się in minus. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#659
|
Ostatnio edytowane przez AYALA : 22.04.2011 o godz. 21:54.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#660
|
|
wujekWojtek napisał(a):
Tak do wczorajszego meczu jeszcze... Gdyby zamiast tych głupich 57 dośrodkowań nasi piłkarze oddali chociaż polowe z tego strzałów z dystansu, to jestem pewien, że wynikł by był inny. Na kogo oni w ogóle te piłki bili? Chyba licząc na swojaka, bo innej możliwości nie widzę. Najbardziej wczoraj zawiedli mnie Kirm i Mały, najlepsi moim zdaniem Jirsak, Cikos i Chavez. Wzmocnienia na lata? Co najmniej 1 napastnik, skrzydłowy (prawy bądź lewy, w zasadzie) i lewy obrońca - bo Palijc marnuje się na obronie, chętnie widziałbym go w miejsce Kirma. Nie mówiąc o lepszej ławce... ![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|