The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
maRgrabkarz
Senior Member
 
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 27.03.2009, 23:38
Temat juz chyba spokojnie mozna przeniesc do dzialu Armia Białej Gwiazdy.
Dobranoc i milego weekendu.
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 28.03.2009, 07:02
Obiema rękami podpisuję się pod postem MatMario.
SKWK -> jeśli chce żeby nowi ludzie u was działali to wypadałoby ich, już nie mówię zachęcić, wystarczałoby nie zniechęcać tak uporczywie.
Jeśli nie biorąc pod uwagę opinii dużej części kibiców organizujecie sobie akcyjki co najmniej kontrowersyjne (transparenty dot Franka), a potem na głosy dezaprobaty odpowiadacie arogancko,( że to niby wy wiecie a inni nie, że to wy jesteście kibice, a inni to najwyżej kibice sukcesu i takie tam frazesy) to nie spodziewajcie się, że tłumy do was będą walić dżwiami i oknami. Możecie liczyć na sfrustrowanych małolatów potrzebujących dla zbudowania jakiegokolwiek poczucia wartości kogoś opluć, zelżyć i to im bardziej "twardo" (czytaj "chamsko") tym bardziej "kibicowsko" i "kumacie".
Musicie wybrać -> albo będziecie marginalnym stowarzyszoknkiem kibolskim (wtedy nie aspirujcie do "głosu kibiców Wisły), albo popracujecie nad PR-em i może staniecie się rzeczywistą reprezentacja kibiców.
Obu rzeczy nie sposób połączyć -> większośc kibiców nie jest tak kibolska, jak wy chcecie być.
Wojtekg
Junior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 28.03.2009, 11:42. Wolverhampton
Franek, jestem kibiciem Wisly od 8 roku zycia. Jednym z pierwszych meczy jakie utkwily mi w pamieci byl mecz Wisly z Jagiellonia przegrany w 1988 roku 0-1 po przestrzelonym karnym przez Motyke.

Teraz mieszkam w Wielkiej Brytanii i bardzo ciekawy jestem czy masz jakies wspomnienia, anegdoty z twojego pobytu w Wolverhampton. Zetknales sie tam z wieloma znakomitymi zawodnikami a nawet leglendami. Czy mozesz nam cos napisac o zawodnikacj takich jak Paul Ince, Jeremie Aliadiere (obcnie Middlesborough), Jackie Mcnamara (przed Wolves podstawowy zawodnik Celticu w latach swietnosci), Kenny Miler (pozniejszy partner Zurawia w ataku Celtic Glasgow a teraz zawodnik Glasgow Rangers)?

A moze masz jakies ciekawe historie i spostrzezenia na temat trenera McCarthy (tego samego ktory wyrzucil Roy'a Keana ze zgrupowania reprezentacji przed World Cup 2002), czy Glena Hoodle (wielkiego zawodnika i bylego trenera reprezentacji Anglii)?

Strasznie jestem ciekaw twoihc historii.

Pozdr

Wojciech
Wojtekg
Junior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 28.03.2009, 11:51. Wolverhampton
I w ogole jak ci sie podobala Anglia, czy dobrze ci sie tutaj mieszkalo, czy miales jakis przyjaciol?

Co do sprawy twojego odejscia to ja sie nie podejmuje oceny. Powiem tylko tyle, ze obecnie pracuje w kancearii prawniczej w Manchesterze i duzo zawdzieczam swojemu szefowi, ktory dwa lata temu dal mi szanse jako Polakowi rozpoczac kariere w jego kancelarii. Duzo mu zawdzieczam, bo mogl przyjac do pracy kogos, kto skonczyl prawo w Anglii. Pomimo tego, jakby inna kancelaria zaoferowala mi co najmniej dwa razy wieksza pensje za moje uslugi to bym odszedl na sto procent. I moj szef by to zrozumial, bo mamy tylko jedno zycie. I ja tez ciebie rozumiem, ze odszedles do Elche. Mysle, ze to linczowanie Franka pachnie troche hipokryzja.

Pozdr

Wojtek
L-R
Junior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 28.03.2009, 12:35
lucekj, widzę że posiadasz niebywałą wiedzę z tematów socjologii, kultury czy historii, że wiesz jak kreują się legendy, cieszę się że tak kompetentne osoby zaglądają na to forum.

problem w tym, że legendarność to nie jest decyzja jednej czy kilku osób. Legendy powstaną np. poprzez opowiadanie z ust do ust przez kolejne pokolenia historii o takich meczach jak np. z Saragossą, gdzie udział Franka był bardzo znaczący, jak o meczach z Polonią - gdzie w debiucie strzelił gola w Warszawie czy gdy rozbiliśmy ich u siebie 4:0 a Szczęsny potem opowiadał, że jedynym sposobem dla niego jako bramkarza, na to by przestał być upokarzany przez Franka było przejście do Wisły.

Takich historii opowiadanych na chwałę Wisły w których Franek gra kluczowe role jest tak wiele, że ten jeden epizod z jego odejściem, a raczej ze sposobem jego odejścia, za kilka, kilkanaście lat, będzie bardzo wyblakły, zwłaszcza że negatywne zapatrywanie się na Franka z tego powodu bazuje na domysłach wąskiej grupy osób. Natomiast historie budujące legendę Franka będą stale żywe, bo nikt nie będzie chciał o nich zapomnieć, ani nikt nie będzie w stanie wymazać z nich obecności Frankowskiego, bo to są fakty!

Praktycznie nikt z nas nie oglądał na żywo Reymana w akcji, a tym co wzmacnia nasze uznawanie go za legendę są statystyki, które za kilkadziesiąt lat będą działały w podobny sposób w przypadku Franka. Czy tego część kibiców chce czy też nie.

Na Ślasku przed wojną grał legendarny Wilimowski, potem grał w reprezentacji Niemiec, co niewątpliwie możnaby uznać za zdradę i to o niewyobrażalnie większym kalibrze niż przejście Franka do hiszpańskiego Elche. Ale dziś już przejście Wilimowskiego na stronę hitlerowskich NIemiec nie budzi takich emocji, a niewątpliwie jest on postacią legendarną, nie tylko na Śląsku...

Siedzę trochę w antropologii historycznej i kulturowej i możecie mi wierzyć, że obok legendy o Wielkim Wiślaku Tomaszu Frankowskim, nad którą za kilkadziesiat lat będą kibice ronić łzy z racji tego, jak odwdzięczyli mu się kibice, urośnie druga legenda - o kibicach, którzy w taki a nie inny sposób traktują piłkarzy swojej drużyny. Uwierzcie mi, że wasze obecne racje nie będą zrozumiałe. Dziś nikt specjalnie nie pluje na Szczęsnego, którego karierę wszyscy dobrze znamy, więc nie wydaje mi się by ktoś przejmował się tym, w jakiej sytuacji i jakimi motywami kierował się Franek odchodząc z Wisły do jakiegoś Elche...

konkludując, legenda Franka będzie należała do tych o bohaterach, którzy nie odeszli w wielkim blasku chwały. Ale będzie to legenda.

oczywiście szanuję poglądy kibiców niedarzących Frankowskiego sympatią i w meczu z Jagą będę się skupiał na dopingowaniu Wisły. Choć niewątpliwie będzie mi bardzo miło zobaczyć Franka znowu na żywo w akcji

pozdrawiam
lucekj
Banita
 
 
Od: 02.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 28.03.2009, 13:19
L-R napisał(a):Wyświetl post
lucekj, widzę że posiadasz niebywałą wiedzę z tematów socjologii, kultury czy historii, że wiesz jak kreują się legendy, cieszę się że tak kompetentne osoby zaglądają na to forum.

problem w tym, że legendarność to nie jest decyzja jednej czy kilku osób. Legendy powstaną np. poprzez opowiadanie z ust do ust przez kolejne pokolenia historii o takich meczach jak np. z Saragossą,
Ludzie RĘCE OPADAJĄ czytając WASZE posty.


Gdzie ja bluzgam?
Gdzie ja decyduje?

Ok LEGENDA. przekazywanie z ust do ust.


NAJWIĘKSZE SUKCESY BYLY W CZASACH KIEDY FRANek leczyl kontuzje czy tam byl odsuniety od skaldu.


PYTAM SIE GDZIE BYL Franek w czemu z PARMA, SCHALKE Czy w Rzymie GDZIE

Juz wole opowiadac jaka legenda byl Zurawski (mimo poznanskiego wychowania)....

Nie ujmuje mu zasług dla naszej druzyny!

Nastrzelal druzo bramek, wykazal sie!

Ale nie przejde obojętnie obok kogos kto mysli ze to LEGENDA!

Serce boli jak ktos takie bzdury opowiada opamietajcie sie!

Jak tak sie czepiacie tych wspanailych meczow, to sie pytam gdzie byl Franek jak Wisla grala z PARMA SCHALKE czy LAZIO, GDZIe?

teraz sobie przypomnijcie jego LEGENDARNY występ przeciwo PAO!

piłkarsko sie wykazal, nie przecze....

Dla Was moze byc legenda nawet Tomek Dawidowski...ale Frankowski dla mnie nigdy nei bedzie!


WISŁA- to nie TYLKO kibice, ale w duzej czescie tak! GDYBY nie MY (min, JA) to nie byłoby tego klubu, patrz Wronki Grodzisk..
tzn Wronki przeniesli do Poznania,a le mniejsza o to.
Klub bez kibiców nie będzie nigdy WIELKIM KLUBEM!

dyskuja z Wami jest bezowocna i nie ma sensu, juz nie pisze, chyba ze ktos wyjątkowo prymitywnie mnei obrazi

pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez lucekj : 28.03.2009 o godz. 13:42.
L-R
Junior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 29.03.2009, 00:04
lucekj napisał(a):Wyświetl post
ALE styl jego odejścia definitywnie pozbawił go miana LEGENDY!!
lucekj napisał(a):Wyświetl post
Gdzie ja decyduje?
bez komentarza

a jeśli zestawiasz Franka z Dawidowskim, to tym bardziej gratuluję Ci logiki i spójności w przeprowadzaniu procesów myślowych...

lucekj napisał(a):Wyświetl post
Na pewno człowiek, który zasługuje na miano legendy nie odszedłby w ten sposób co Franek!
Bati_NS_TSW napisał(a):Wyświetl post
Legendą jest osoba oddana klubowi całkowicie
możecie mi podać namiary na słownik z jakiego korzystacie Bo te cytowane przez Was definicje brzmią trochę jak własne wymysły...

a prawda jest taka, że Franek będzie legendą naszego klubu, natomiast mówiąc o Was ludzie będą się pukali w czoła i dziwili jak można w taki sposób postępować z własną legendą. Piszę to bez żadnej złośliwości. Z troski, bo już się z Nas śmieje cała Polska...

Lucku, piszesz że nie potrafisz przejść obojętnie obok kogoś kto ma inne poglądy niż Ty w kwestii Franka. Jeśli chcesz wspólnie ze mną dopingować Wisłę to to może być problem i to problem leżący po Twojej stronie, bo ja się nie pienię z powodu Twoich odmiennych poglądów. Więcej szacunku. Nieco opanowania i kultury w dyskusji też nie zaszkodzi.

pozdrawiam
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 29.03.2009, 00:42
L-R napisał(a):Wyświetl post

a prawda jest taka, że Franek będzie legendą naszego klubu,

pozdrawiam
konkretny argument prosze. Czy może to tylko prawda objawiona?
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 29.03.2009, 09:55
Co post w tym topicu to inne zdanie,ale uważam ,że nazywanie Tomasza Frankowskiego "judaszem" jest przesada.Oczywiscie styl odejscia z klubu ,mogl byc o wiele lepszy (tak jak np. zrobil to Zurawski ,"zegnajac sie" podczas towarzyskiego meczu z Celticiem),ale nie bylo to przejscie stylu Dolhy do Lecha Poznan,gdzie ewidentnie zawodnik mowil co innego a pozniej tylko ze wzgledow ekonomicznych przeszedl do jednego z naszych przeciwników.Sadze ,ze Franek mial poprostu dosc po tym meczu z PAO ,jak chyba wszyscy kibice Wisły wowczas mieli.Po tak idiotycznie przegranej szansie,to odechciewa sie wszystkiego ,zapewne przyjscia na drugi dzien i na kolejny sezon trenowania w druzynie z tymi samymi zawodnikami.Oczywiscie niektorzy moga to nazwac ucieczka z tonacego statku,ale byc moze poza aspektami sportowymi ,Franek mial tez jakies problemy w zyciu prywatnym i rzeczywiscie potrzebowal jakis zmian i nowych bodzców(pewnie zwiekszenie zarobkow tez bylo kuszace).Reasumujac status legendy ,po tym odejsciu do Elche minal bezpowrotnie,ale duzy szacunek dla dokonan Tomasza Frankowskiego dla naszego klubu to bezsprzeczny fakt, i na kartach historii Wisly Kraków ,Tomasz Frankowski to postac bardzo,bardzo wyrozniajaca sie
7 kotów
P.N.R.I.
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Dogville

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 29.03.2009, 12:59
Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.


\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.
Boia chi molla !
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 29.03.2009, 13:35
7 kotów napisał(a):Wyświetl post
Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.


\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.
Bardzo dobre podsumowanie Planktonie. Dodam jeszcze tylko, że o wielkości i legendzie piłkarza zawsze decyduje jego sportowy dorobek - a dorobek Frankowskiego jest jednym z największych i najbardziej znaczących w całej dotychczasowej historii Wisły Kraków.

O znaczeniu i "legendarności" piłkarzy nigdy nie decydują emocje takiego przykładowego Palikota, czy Luckaj, tylko właśnie sportowe dokonania. To one przetrwają upływ czasu i będą istniały w klubowych annałach jeszcze na długo po tym, jak dzisiejsze pokolenie kibiców odejdzie z tego świata. Dlatego ja o "legendę" Frankowskiego jestem zupełnie spokojny, a całą dyskusję na ten temat uważam za niepotrzebną i po prostu szkodliwą dla Wisły.

Zwłaszcza, że Frankowski to ciągle jest jeszcze młody człowiek, ktory swój dorobek w Wiśle nadal może dodatkowo pomnożyć, np: w roli trenerskiej. Czego zresztą serdecznie mu życzę.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.03.2009 o godz. 13:39.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
kucharz_77
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 29.03.2009, 15:38
Ludzie, skończcie już tą dyskusje o Frankowskim bo się już rzygać chce czytając niektóre wypowiedzi.
Moim zdaniem Frankowski będzie ważnym piłkarzem w historii ale nigdy nie będzie legendą Wisły bo legendy tak jak on nie postępują. Trzeba pamiętać mu te bramki które strzelił, ale nie przesadzajmy z tym gloryfikowaniem go.
Najlepiej będzie gdy temat zostanie zamknięty, nie róbmy z siebie pośmiewiska na całą Polske.
Wszystko rozstrzygnie się na meczu z Jagą, kto będzie chciał będzie gwizdał na niego, inny będzie obojętny, inny będzie mu bił brawo. Ale co to zmieni, Frankowskiego nie ma u nas i nigdy już nie będzie, i niech tak już zostanie!!!!
L-R
Junior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 29.03.2009, 16:11
kucharz_77 napisał(a):Wyświetl post
Ludzie, skończcie już tą dyskusje o Frankowskim bo się już rzygać chce czytając niektóre wypowiedzi.
Moim zdaniem Frankowski będzie ważnym piłkarzem w historii ale nigdy nie będzie legendą Wisły bo legendy tak jak on nie postępują. Trzeba pamiętać mu te bramki które strzelił, ale nie przesadzajmy z tym gloryfikowaniem go.
Najlepiej będzie gdy temat zostanie zamknięty, nie róbmy z siebie pośmiewiska na całą Polske.
Wszystko rozstrzygnie się na meczu z Jagą, kto będzie chciał będzie gwizdał na niego, inny będzie obojętny, inny będzie mu bił brawo. Ale co to zmieni, Frankowskiego nie ma u nas i nigdy już nie będzie, i niech tak już zostanie!!!!
Kucharzu,

1. nie podoba się to nie czytaj
2. skąd wiesz jak postępują a jak nie postępują legendy? Najprawdopodobniej tak Ci się tylko wydaje...
3. na razie to Ty robisz pośmiewisko, jakbyś przeczytał co tu się wypisuje, to może byś zauważył, że osoby uważające Franka za legendę wcale nie zmuszają nikogo do przyznawania im racji. Jedynie informują, że Franek i tak będzie legendą ze względu na to, czego dokonał.
4. mam nadzieję że mecz z Jagą rozstrzygnie tylko tyle, że Wisła zyska 3 punkty, bo jeśli kibice zaczną sobie nawzajem tłumaczyć kwestię legendarności Franka to obawiam się że na słowach się nie skończy i będzie wielki smród.
5. nie masz prawa odmawiać komukolwiek bycia kibicem Wisły czy sympatyzowania z naszym klubem

pozdrawiam
L-R
Junior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 29.03.2009, 09:27
moje argumenty przedstawialem wczesniej, ale dla Ciebie palikocie pozwolę sobie je zacytowac

L-R napisał(a):Wyświetl post
problem w tym, że legendarność to nie jest decyzja jednej czy kilku osób. Legendy powstaną np. poprzez opowiadanie z ust do ust przez kolejne pokolenia historii o takich meczach jak np. z Saragossą, gdzie udział Franka był bardzo znaczący, jak o meczach z Polonią - gdzie w debiucie strzelił gola w Warszawie czy gdy rozbiliśmy ich u siebie 4:0 a Szczęsny potem opowiadał, że jedynym sposobem dla niego jako bramkarza, na to by przestał być upokarzany przez Franka było przejście do Wisły.

Takich historii opowiadanych na chwałę Wisły w których Franek gra kluczowe role jest tak wiele, że ten jeden epizod z jego odejściem, a raczej ze sposobem jego odejścia, za kilka, kilkanaście lat, będzie bardzo wyblakły, zwłaszcza że negatywne zapatrywanie się na Franka z tego powodu bazuje na domysłach wąskiej grupy osób. Natomiast historie budujące legendę Franka będą stale żywe, bo nikt nie będzie chciał o nich zapomnieć, ani nikt nie będzie w stanie wymazać z nich obecności Frankowskiego, bo to są fakty!

Praktycznie nikt z nas nie oglądał na żywo Reymana w akcji, a tym co wzmacnia nasze uznawanie go za legendę są statystyki, które za kilkadziesiąt lat będą działały w podobny sposób w przypadku Franka. Czy tego część kibiców chce czy też nie.

Na Ślasku przed wojną grał legendarny Wilimowski, potem grał w reprezentacji Niemiec, co niewątpliwie możnaby uznać za zdradę i to o niewyobrażalnie większym kalibrze niż przejście Franka do hiszpańskiego Elche. Ale dziś już przejście Wilimowskiego na stronę hitlerowskich NIemiec nie budzi takich emocji, a niewątpliwie jest on postacią legendarną, nie tylko na Śląsku...

Siedzę trochę w antropologii historycznej i kulturowej i możecie mi wierzyć, że obok legendy o Wielkim Wiślaku Tomaszu Frankowskim, nad którą za kilkadziesiat lat będą kibice ronić łzy z racji tego, jak odwdzięczyli mu się kibice, urośnie druga legenda - o kibicach, którzy w taki a nie inny sposób traktują piłkarzy swojej drużyny. Uwierzcie mi, że wasze obecne racje nie będą zrozumiałe. Dziś nikt specjalnie nie pluje na Szczęsnego, którego karierę wszyscy dobrze znamy, więc nie wydaje mi się by ktoś przejmował się tym, w jakiej sytuacji i jakimi motywami kierował się Franek odchodząc z Wisły do jakiegoś Elche...

konkludując, legenda Franka będzie należała do tych o bohaterach, którzy nie odeszli w wielkim blasku chwały. Ale będzie to legenda.
uważam też że w sumie dyskusja na ten temat trochę mija się z celem, bo ani ja nie wpłynę specjalnie na budowanie legendy Franka, ani Ty raczej nie zdołasz zniwelować jego zasług dla Wisły. To dopiero czas pokaże i obecnie kruszenie kopii przez nas w tej kwestii jest czymś czego większość z nas po latach będzie się wstydzić.

Niektórzy historycy przyjmują, że aby rzetelnie oceniać wydarzenia historii dobrze żeby upłynęlo nawet 50 lat - opadają emocje i można rzeczowo podjąć dyskusję o wydarzeniach.

Praktycznie rzecz biorąc to nie wiemy jak to będzie z tą legendą Franka, ja mam swoje prognozy a Ty swoje. Pytanie czy musimy się o to kłócić? Mój udział w dyskusji podytkowany jest pragnieniem by nie pluto i nie wyrażano się obelżywie o kimś kto będzie moim zdaniem jednym z symboli Wielkiej Wisły, bo to jak sranie we własne gniazdo...

Ty palikocie masz swój pogląd w tej sprawie i potrafisz kulturalnie podyskutować w tej kwestii nie obrażając nikogo, a przede wszystkim tego o którym rozmawiamy, no i w porządku. Jeśli Cię nie przekonam do moich to uszanuję że masz odmienne i gitara, pójde na mecz i będę kibicował Wiśle, tak jak i Ty.

Ale wielu strasznie się pieni i oburza na to, że ktoś może mieć inne poglądy niż oni. A to nie jest w porządku. A gdy dochodzi już do szyderstw pod adresem Franka, i to publicznych, to to już jest skandal, i tu będę głośno się przeciwił.

Niestety scenariusz z tym, że ktoś nie wytrzyma na meczu z Jagą ze swoimi emocjami i zacznie manifestować swój którykolwiek stosunek do Franka, może w efekcie doprowadzić do sporej bójki, a wtedy będziemy już wielkim pośmiewiskiem. A przyczyną wszystkiego będzie brak wzajemnego szacunku

pozdrawiam
#**SnaKe**#
Member
 
 
Od: 06.2004
Skąd: ja to znam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 29.03.2009, 11:14
L-R napisał(a):Wyświetl post
.

Ty palikocie masz swój pogląd w tej sprawie i potrafisz kulturalnie podyskutować w tej kwestii nie obrażając nikogo, a przede wszystkim tego o którym rozmawiamy, no i w porządku. Jeśli Cię nie przekonam do moich to uszanuję że masz odmienne i gitara, pójde na mecz i będę kibicował Wiśle, tak jak i Ty.

Ale wielu strasznie się pieni i oburza na to, że ktoś może mieć inne poglądy niż oni. A to nie jest w porządku. A gdy dochodzi już do szyderstw pod adresem Franka, i to publicznych, to to już jest skandal, i tu będę głośno się sprzeciwiał.
Cytuje tylko ten fragment chociaż cała wypowiedź jest bardzo dobra, mądra i nie obraża nikogo (zwolenników jak i przeciwników), to co będzie za kilkanaście, kilkadziesiąt lat... zobaczymy.
Ludzie "trochę" szacunku przede wszystkim do siebie, jesteśmy Armią Białej Gwiazdy...a to do czegoś( choć to małe słowo) zobowiązuję!
Cytat:
Niestety scenariusz z tym, że ktoś nie wytrzyma na meczu z Jagą ze swoimi emocjami i zacznie manifestować swój którykolwiek stosunek do Franka, może w efekcie doprowadzić do sporej bójki, a wtedy będziemy już wielkim pośmiewiskiem. A przyczyną wszystkiego będzie brak wzajemnego szacunku
Tutaj raczej powinniśmy skupić się na dopingu dla Wisły, dla Naszych kopaczy (obecnych), co najwyżej na początku, brawami lub ciszą- jak kto woli, przywitać/pożegnać Franka.

judasz-nie, legenda- czas pokaże, szacunek-TAK!!
Pozdrawiam
gigant
Joker the Great
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 28.03.2009, 13:49
Każdy ma rację, ale czas zamknąć temat, bo formuła dawno się wyczerpała. Piszę na gg z ludzmi z całej polski i zawsze rozmowy zaczynają się od tematu Franka i "bo na waszym forum piszą".

Zaczęło się wzajemne kopanie i wojny podjazdowe. Wszystko zostało już powiedziane i każdy pozostanie przy swoich racjach, a przynajmniej jest szansa że unikniemy całkowitego podziału.

Wnioskuję o game over.
90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
"Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:36.