|
Być może będzie tak, że lekki spadek skuteczności nam nie zaszkodzi i wcale nie musimy tworzyć pięć razy więcej akcji. Póki co wychodzi na to, że tworzyliśmy multum sytuacji ale bez sensu, bo mieliśmy hiszpańskich jeźdźców bez głowy, którzy czarowali idiotów pokroju drozd czy markus, tym, że potrafią dryblować, biegać i wrzucać piłkę do nikogo - dlatego właśnie ci dobrzy technicznie jak na polskie warunki Hiszpanie, są u siebie odpadami.
Teraz strzelamy bo akcje robimy konkretne, a nie na od......., i nie po to żeby strzelić w kierunku bramki czy linii końcowej, tylko po to żeby zdobyć gola.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|