
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#1
|
|
|
Wolfy napisał(a):
W ten sposób próbował bronić Sobolewskiego.Dziś życie pięknie puentuje tamtą dyskusję, pokazując, ile jakości jest w stanie wnieść i dać drużynie James, jak bardzo może on zmienić obraz gry i postawę drugiej linii. Pokazuje, kto miał wtedy rację: ja czy on także w sprawie oceny konsekwencji poczynań i warsztatu Sobolewskiego. S1mone napisał(a):
Drugim ofensywnym elementem tego jak to raczyłeś nazwać "pudełka", był Rodado, również intensywnie pracujący w pressingu, zamykaniu przestrzeni i paraliżowaniu wychodzenia z piłką przez Termalikę. Z tego, co napisałeś wychodzi, że go nie widziałeś na boisku, albo tak naprawdę nie wiesz, o czym piszesz (stawiam na to drugie). Wcale mnie to nie dziwi. Już nieraz pokazałeś, że każdą rzeczywistość - nie tylko statystyki czy jakiekolwiek podawane dane liczbowe - jesteś w stanie pięknie fałszować. Naprawdę mam nadzieję, że lepiej bawisz się z córką niż wypowiadasz na tematy piłkarskie. PS. Całe szczęście, że forsowany przez Ciebie Broda gra dzisiaj w rezerwach, a Jop woli sięgać po wariant z Letkiewiczem na bramce. Potwierdza to tylko, co napisałem w zdaniu powyżej.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.10.2024 o godz. 14:40.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#2
|
Człowiek złośliwy zajechałby w tym miejscu klasycznym Markusem, czyli... jak to leciało? "Podaj cytaty" Nigdy nie twierdziłem, że Igbekeme jest słabym zawodnikiem. Nigdy nie twierdziłem, że nie miał (i nie ma) wartości dla zespołu, którą może wnieść. Jeśli sugerujesz coś takiego, kłamiesz w żywe oczy. Na tym forum wyraźnie pisałem natomiast, jakie są wady i zalety jego gry (np. to, że próbując grać ryzykownie co jakiś czas traci piłki, które mogą się kończyć groźnymi kontrami - nota bene ciągle ten problem ma, w ostatnich meczach też miał parę takich strat) i - kiedy już do nas wracał - pisałem, że tym razem mając u boku cofniętego Carbo łatwiej będzie uniknąć negatywnych skutków takiej gry. Co sprawdza się co do joty. W tamtej dyskusji natomiast dokładną wyliczankę tego, że w zdecydowanej większości kluczowych meczów Igbekeme - podobnie jak całą reszta drużyny - nie uniósł presji. Dokładną wyliczankę, kiedy i ile bramek straciliśmy w tego typu meczach po jego błędach. Nigdy nie potrafiłeś odnieść się merytorycznie do tej wyliczanki. Nigdy, nie byłeś w stanie zanegować żadnego z podanych przykładów. Zamiast tego uparcie postanowiłeś bronić tezy, że - wracający ówcześnie po kontuzji, nie trenujący cały tydzień i, jesli wierzyć ówczesnemu Sobolewskiemu, nie w pełni zdrowy Igbekeme - sprawiłby, że tamten mecz byśmy wygrali, mimo iż ani on nie unosił presji w kluczowych meczach, ani cała reszta drużyny, ani obs*any trener Sobolewski. Problem polega na tym, że - w sytuacji gdy nie uniósł presji w praktycznie wszystkich innych kluczowych meczach, nic nie uprawdopodabnia Twojej tezy, że jego wystawienie, nie w pełni gotowego do gry, sprawiłoby, że akurat w tamtym meczu z presją by sobie poradził. Uparłeś się wierzyć, że to był ten jeden magiczny czynnik, który by sprawił, że z tym samym Sobolewskim za sterami jednak awansowalibyśmy do ekstraklapy, gdyby tylko Igbekeme grał. A jedynym dowodem na poparcie tezy, że gdyby grał, to wynik byłby inny, w całej Twojej argumentacji w tamtej dyskusji podałeś to, że... nie grał i przegraliśmy. Dowód przekonujący jak cholera, klękajcie narody. Ciul z tym, że dostałeś czarno na białym, że tam, gdzie grał, też wtopiliśmy, nader często przy wydatnym jego udziale. Oczywiście teraz usiłujesz zmanipulować ten przekaz i nagle z tego, że wyśmiałem tamtą nieprzystającą do faktów hipotezę, acz oczywiście niemożliwą do sfalsyfikowania jako takiego (przynajmniej dopóki nie okaże się, że istnieją światy równoległe i podróże w czasie), postanowiłeś zrobić ze mnie gościa, który uważa Igbekeme za słabego piłkarza, który nic nie wnosi do gry, mało tego, jeszcze robię to po to, żeby bronić Sobolewskiego(?!), którego wywalenia/nieprzedłużania po tamtych meczach byłem jednym z największych orędowników na tym forum, stając wtedy ramię w ramię między innymi z niejakim Wolfym. Czy Ty w ogóle czasem zastanawiasz się chociaż nad tym jak Twoje manipulacje logicznie wtapiają się z tym, co kto na tym forum pisał? |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|||
|
Ależ podam cytaty, byś nie mógł przedstawiać fałszującej rzeczywistość narracji:
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
Dziś po meczu z Termaliką zdolność Igbekeme do unoszenia presji i świetnej jakościowo gry w starciach z topowymi rywalami czy w meczach o dużym ciężarze gatunkowym została po raz kolejny zweryfikowana zgodnie z tym, co ja wówczas pisałem. Twoje ówczesne wizje jakoby James nie był zdolny do takiej gry, wkładu oraz unoszenia presji w ważnych meczach zostały sfalsyfikowane. Również w pozostałych meczach, w których grał Igbekeme w obecnym sezonie jakoś drużyna z nim u Jopa unosi presję i wygrywa, co kolejny raz falsyfikuje Twoje ówczesne teorie o nie wnoszeniu niczego decydującego przez Igbekeme do obrazu gry w meczach z rywalami na poziomie takiego Zagłębia Sosnowiec. A na podstawie owego traktowanego niczym dogmat założenia budowałeś argumentację, że jego obecność w meczu z tym Zagłębiem nie byłaby elementem zasadniczo zmieniającym jego obraz. Tu nic więcej nie trzeba komentować. Bieg czasu potwierdził moje przekonania, że w kluczowych meczach ówczesnego sezonu drużyna przegrywała przez błędy Sobolewskiego, jego taktykę i decyzje, ustawienie i zarządzanie meczem, a nie dlatego, że zawodnicy sprowadzeni przez Kiko na czele z Igbekeme byli niezdolni do udźwignięcia prsji. Życie udowodniło jak słabym trenerem był Sobolewski i jak wiele psuł wszędzie tam gdzie pracował. Warto sprostować jeszcze jedno Twoje stwierdzenie, jakoby Igbekeme był wtedy "nie w pełni zdolny do gry". Otóż to nieprawda, co sam Sobolewski powiedział w jednym z późniejszych wywiadów: nie wystawił go, nie dlatego, że był chory czy w słabej formie, tylko dlatego, że chciał w swoim mniemaniu postąpić sprawiedliwie względem zawodników, którzy trenowali przez cały tydzień, co już Wolfy przypomniał. Była to chora i błędna decyzja Sobolewskiego z pewnością mająca wpływ na przebieg meczu z Zagłębiem.
Ostatnio edytowane przez Markus : 20.10.2024 o godz. 14:42.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#4
|
|||||
|
Ale Ty jesteś manipulantem. Gdzie tam, w tych wklejonych cytatach jest coś o tym, że Igbekeme jest słaby i nic nie wnosi do gry Wisły?
Gdzie tam do jasnej cholery jest coś, co potwierdzałoby coś, co zarzuciłeś mi stronę wcześniej, tj.: Markus napisał(a):
Markus napisał(a):
Bo temu, że pisałem o tym, że Igbekeme nie uniósł presji w kluczowych meczach dokładnie tak, jak reszta drużyny i nic nie dawało gwarancji, że wchodząc po kontuzji i bez treningu na Sosnowiec byłoby inaczej, absolutnie nie zaprzeczam. Tak pisałem - do tego cytatów nie potrzebuję. Ale ni cholery nie pozwolę sobie wmówić, że uznawałem Igbekeme za słabego zawodnika i to jeszcze w obronie Sobolewskiego. Sorry. Dalej zatem czekam na stosowne cytaty. Markus napisał(a):
Markus napisał(a):
Prawda jest taka, że w meczach kluczowych w tamtym sezonie daliśmy d*py. Oprócz być może jednego - we wszystkich. Każdy na tym forum doskonale to pamięta. Ilekroć walczyliśmy na zasadzie "nie mamy nic do stracenia", przy czym zwykle przeciwnik też nie za bardzo miał o co walczyć, wszystko było OK. Ilekroć jednak walczyliśmy już bezpośrednio o awans, wtapialiśmy. I, dziwnym trafem, Igbekeme też wtedy nie pomagał. Takie były fakty. Wyliczankę dostałeś. A Ty, na kontrę do tej tezy dajesz przykłady wczorajszego meczu z TBB (TBB na pierwszym miejscu, 17 punktów przewagi nad nami, bez jakiejkolwiek presji z ich strony, mecz w 1/3 sezonu) albo mecze z początku rundy wiosennej, gdzie nawet nie mieliśmy żadnego silnego przeciwnika na rozkładzie, który walczyłby o coś więcej niż fejm. Tania manipulacja. Cytat:
Udało Ci się to jakimś cudem przerobić na teorię o tym, że pisałem o meczach z rywalami... na poziomie Zagłębia Sosnowiec. I umieścić w kontekście dzisiejszej drużyny, gdzie obok niego grali wielokrotnie zupełnie inni gracze, a meczów kluczowych w walce o awans nawet jeszcze nie dotknęliśmy. Cytat:
To ma głęboki sens: - Igbekeme daje radę w meczach o normalnym ciężarze gatunkowym w środku rundy jesiennej => unosi presję w kluczowych meczach, - Igbekeme zawalił bramki w meczach, których bezpośrednią stawką było miejsce dające awans => bez znaczenia dla oceny czy uniósł presję w kluczowych meczach. Robienie z logiki kobiety lekkich obyczajów level hard. |
||||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#5
|
|
To jest doskonałe. Piszesz wielokrotnie teraz i miesiące temu, że Twoim zdaniem piłkarz "nie uniósł presji" walki o awans, że nie podał i zawiódł, że zapewne nie dałby rady nic zmienić w meczu z marnym Zagłębiem, wyliczasz mu całą listę błędów, ale nie uważasz go za zbyt słabego
Ok. ![]() Ta Twoja "wyliczanka" zasługuje na osobne słowo. Otóż w żaden sposób nie udowadnia ona Twojej teorii, że ówczesne błędy Jamesa brały się z rzekomej niezdolności do "udźwignięcia presji". Błędy te wymieniły z konkretnych boiskowych sytuacji związanych z formą, ustawieniem, taktyką trenera, przygotowaniem kondycyjnym, reakcjami innych zawodników itd. itp. Każdy miał swój własny konkretny powód, który nie był zakorzeniony w istnieniu jakiejś mitycznej presji, nie miał z nią żadnego bezpośredniego związku. Dlatego powoływanie się na nie jako dowód występowania takiego problemu czy wady nie jest i nie może być żadnym argumentem w tej sprawie. Dam konkretny przykład. Na takiej samej zasadzie można byłoby napisać, że przykładowy Araujo nie umie "unosić presji", bo wyliczyć mu można w poprzednim sezonie nawet jeszcze więcej istotnych błędów w ważnych meczach Barcelony. Byłby to oczywisty absurd. Otóż nie dlatego je popełnił, że nie umie radzić sobie z presją, podobnie jak ponad rok temu nie dlatego popełniał swoje pomyłki Igbekeme. I dlatego ja odrzucam ten argument w całości jako wadliwy i w żaden sposób nie mogący dowodzić tego, co sobie założyłeś w teoryjce "unoszenia presji". Nie ma tu przełożenia ani korelacji. Więc Twoja "wyliczanka" mnie kompletnie nie interesuje, bo nie ma żadnego zastosowania w tym kontekście, nie nadaje się do brania pod uwagę w tej sprawie. A nie masz nic poza nią Ów argument można tylko odrzucić w całości, zarówno w kwestii oceny zdolności Igbekeme do znoszenia presji w ważnych meczach, jak i do możliwego całkowitego przeobrażenia obrazu gry w meczu z Zagłębiem gdyby był na boisku, co robiłem parę miesięcy temu i co robię teraz. Piłkarz ten każdorazowo wnosił znacznie więcej pozytywów do gry Wisły także ofensywnej niż jakikolwiek inny ówczesny gracz środka pola Wisły poza Fernandezem. Był kluczowym elementem zespołu i jednym z jego liderów. W znacznej mierze dzięki niemu wygraliśmy tamtej wiosny mnóstwo spotkań. Dziś dodatkowo potwierdza to jego gra z kolejnymi drużynami będącymi sportowo na poziomie ówczesnego Zagłębia i liderami ligowej tabeli jak Termalica. Może tym razem ogarniesz dlaczego i gdzie błądzisz. ![]()
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.10.2024 o godz. 18:02.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#6
|
|
W tym miejscu była długa wypowiedź, ale uznałem, że nie ma sensu tego tak ciągnąć. Ograniczę się więc wyłącznie do tego:
Uważam, że podobnie jak reszta zespołu i trener, ówcześnie nie uniósł presji, zawalił parę bramek w kluczowych meczach i nie ma żadnych sensownych przesłanek, aby twierdzić, że wystawiony przez Sobolewskiego po tygodniu bez treningu i w ustawieniu, które minimalizowało jego zalety w ofensywie, jednocześnie maksymalizując jego wady w defensywie, presję akurat tym razem by uniósł i zapewnił nam awans. Masz z tym jakiś problem, trudno, to Twój problem. W ogóle nie chce mi się już polemizować która wersja jest obiektywnie bardziej prawdopodobna, niech sobie to każdy czytający (o ile ktoś jeszcze oprócz nas to czyta) oceni sam. Liczę jedynie na to, że zachowasz resztki godności i przyznasz, że przypisałeś mi tezę, której nigdy nie sformułowałem. Że przestaniesz mi wmawiać, że napisałem coś, czego nie napisałem, bo wydaje Ci się musiałem tak myśleć z cholera wie jakiego powodu i najzwyczajniej w świecie... nie trafiłeś. Że zamiast wymyślać kolejny unik, przejdzie Ci to przez klawiaturę. Mylę się...? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#7
|
|
Mylisz się na pewno w kwestii przerwy w treningu Igbekeme przed meczem z Zagłębiem. Zapewne dla lepszego efektu.
Totalnie też mijasz się z sensem całej dyskusji. Już wyjaśniam. To czy Igbekeme pozwoliłby wygrać mecz jest teraz nie do sprawdzenia. Faktem jest jednak że przewyższał o dwie klasy swoich ówczesnych zmienników, którzy nie dali rady grającemu o nic Zagłębiu. Sobolewski z kretyńskich powodów (swoje poronione zasady) wystawił nieoptymalny skład i przegrał krytyczny mecz, przez co nie awansowaliśmy. Marny trener który nigdy nie powinien prowadzić klubu takiego jak Wisła zmarnował gigantyczny wysiłek finansowy klubu i bardzo kosztownych piłkarzy. Krótko i na temat.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 21.10.2024 o godz. 18:18.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|