
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#121
|
|
o ku**a.
Umarłem Widzę, że nawet Drozd ma trochę dystansu do siebie, haha. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#122
|
|
bo nie ma Krzoski
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#123
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#124
|
|
Zapieorzaja bo im Jop powiedział żeby zapieprzali więc zapiepezaja. Widocznie wczensiej żaden trener nie zwrocil na to uwagi. Prawda drozd? A no i słowa prezesa że teraz każdy mecz się liczy i jest oceniany też swoje zrobiły na pewno.
Wg filozofii drozdowskiej wystarczy mówić i zapieprzac, mówić i zapieprzac. Jesteśmy właśnie świadkami tego. Lesiu, i bardzo się cieszę bo jak pisałeś żeby wypierdalali razem z Kiko i Królewskim z klubu to aż mi serce pękało. Wiaodmo, że Rude top a PMSy jak np Jop.to dno. Gdyby Rude miał okazję się wykazać to by w lidze w jednym sezonie mógł wygrać nawet z 40 meczów..No ale polskie cebulaki w zmowie z nadludzką rasa panów z Hiszpanii się zamówiła o wywalili jaja na I ligę.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 20.10.2024 o godz. 13:34.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#125
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#126
|
|
Jaroo1, tak dokladnie było. Liczył się dla nich PP i chęć wypromowania się, o czym sam wspominałeś tutaj w którejś z wypowiedzi.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#127
|
|
Dokładnie, czyli trener się nie nadawał bo nie umiał ogarnąć ich jako grupy a w lidze okazał się takim zajebistym niePMSem niczym Sobol czy Wuja.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#128
|
![]() Jop ma lepszy skład niż Moskal, w tydzień mu wszyscy ozdrowieli i nabrali formy, poza tym ma farta. I na pewno jego taktyka nie jest lepsza bo od Kazia lepiej drużyny ustawić się nie da. Nawet gorsza, bo Rodado to już nie wolny elektron wykonujący rzuty rożne ![]() Nawet mi się nie chce wchodzić w dyskusję, to jest żenada co niektórzy tutaj rzeźbią... ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#129
|
|||
|
Ależ podam cytaty, byś nie mógł przedstawiać fałszującej rzeczywistość narracji:
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
MaLk napisał(a):
Dziś po meczu z Termaliką zdolność Igbekeme do unoszenia presji i świetnej jakościowo gry w starciach z topowymi rywalami czy w meczach o dużym ciężarze gatunkowym została po raz kolejny zweryfikowana zgodnie z tym, co ja wówczas pisałem. Twoje ówczesne wizje jakoby James nie był zdolny do takiej gry, wkładu oraz unoszenia presji w ważnych meczach zostały sfalsyfikowane. Również w pozostałych meczach, w których grał Igbekeme w obecnym sezonie jakoś drużyna z nim u Jopa unosi presję i wygrywa, co kolejny raz falsyfikuje Twoje ówczesne teorie o nie wnoszeniu niczego decydującego przez Igbekeme do obrazu gry w meczach z rywalami na poziomie takiego Zagłębia Sosnowiec. A na podstawie owego traktowanego niczym dogmat założenia budowałeś argumentację, że jego obecność w meczu z tym Zagłębiem nie byłaby elementem zasadniczo zmieniającym jego obraz. Tu nic więcej nie trzeba komentować. Bieg czasu potwierdził moje przekonania, że w kluczowych meczach ówczesnego sezonu drużyna przegrywała przez błędy Sobolewskiego, jego taktykę i decyzje, ustawienie i zarządzanie meczem, a nie dlatego, że zawodnicy sprowadzeni przez Kiko na czele z Igbekeme byli niezdolni do udźwignięcia prsji. Życie udowodniło jak słabym trenerem był Sobolewski i jak wiele psuł wszędzie tam gdzie pracował. Warto sprostować jeszcze jedno Twoje stwierdzenie, jakoby Igbekeme był wtedy "nie w pełni zdolny do gry". Otóż to nieprawda, co sam Sobolewski powiedział w jednym z późniejszych wywiadów: nie wystawił go, nie dlatego, że był chory czy w słabej formie, tylko dlatego, że chciał w swoim mniemaniu postąpić sprawiedliwie względem zawodników, którzy trenowali przez cały tydzień, co już Wolfy przypomniał. Była to chora i błędna decyzja Sobolewskiego z pewnością mająca wpływ na przebieg meczu z Zagłębiem.
Ostatnio edytowane przez Markus : 20.10.2024 o godz. 14:42.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#130
|
Fałsz tej tezy MaLk udowodnił czas i mecze Igbekeme w Wiśle w tym sezonie: w każdym jakoś unosił presję i dawał od siebie jakieś konkrety pozwalające choćby Wiśle Jopa regularnie wygrywać. A teraz oczywiście MaLk się kłóci, że było inaczej. Standard. Ta całkowicie oderwana od rzeczywistości wizja MaLK upada z każdym kolejnym meczem w Wiśle, w którym James unosi presję i ma istotny wpływ na zwycięstwa drużyny. Zresztą jak wiele jego innych wizji. Ale MaLk dalej walczy. Doceniam.
Ostatnio edytowane przez Markus : 20.10.2024 o godz. 16:19.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#131
|
|
W piątek znów multum rożnych i żadnego zagrożenia po wrzutkach Kissa, już chyba faktycznie lepiej, żeby Rodado je bił, na tyle prób pewnie nie raz nastrzeliłby kogoś i byłaby brama.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 20.10.2024 o godz. 14:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#132
|
Teraz wiele rzutów rożnych rozgrywany krótko, co ma sens bo nie mamy składu pod SFG tylko grę piłką. Rodado o wiele bardziej przydaje się w polu karnym. I nie zgodzę się że Kiss źle wykonywał rożne. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#133
|
|
Akurat Kiss bije kornery całkiem nieźle.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#134
|
|
Tak jak już pisałem, bardzo możliwe.
Pamiętam taki mecz chyba jeszcze w ekstraklasie, kiedy Krzoska przy linii ucinał wesołą bajerkę z zawodnikiem wchodzącym na boisko. Roześmiany zmiennik wszedł, odpuścił krycie przy wolnym dla przeciwnika i dostaliśmy brameczkę. Miła atmosfera po słabej grze to była od lat nasza największa patologia. Krzoska co by nie mówić był jej symbolem. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#135
|
W kwestii trenerów albo nie dosłyszałeś albo nie zrozumiałeś... przynajmniej mnie. Od zawsze twierdzę, że wysokość szklanego sufitu wyznaczają piłkarze, a szkoleniowcy... to mniej więcej ten sam sort i w głównej mierze od skuteczności transferowej zależy co i jak gramy. Najlepszy okres po przejściu Kiko, to jednocześnie najmocniejsza personalnie Wisła po spadku. Następny sezon po odejściu Muli, Fernandeza, Jamesa, kontuzji Juncy, którzy nie zostali zastąpieni przez piłkarzy na podobnym poziomie, to ponowny regres. I teraz znowu światełko w tunelu. Ale nie za sprawą czarodzieja Jopa, ale przede wszystkim ponownie silniejszego personalnie składu, który krystalizował się do ostatniej chwili. Żenadą jest ignorowanie faktów, o których wspomina sam Jop. Chociażby tego, że potrzeba było czasu na to, żeby niektórzy piłkarze doszli do formy lub zdrowia. Tego, że wyróżniający się dzisiaj James przyszedł do Wisły dopiero na przełomie sierpnia i września i mówiąc delikatnie nie był od razu w najwyższej dyspozycji. Albo jeszcze lepiej, jeśli masz problem z faktami, uruchom imaginację i wyobraź sobie Kutwę albo Sukiennickiego zamiast Jamesa. Piotrusia zamiast Kissa. I Gogóła w miejsce nareszcie dającego się oglądać Zwolińskiego, który jeszcze kilka tygodni temu był żywym trupem . |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2023
Offline |
#136
|
|
Mam podobne zdanie. Zwoliński odpalił (ja bym powiedział, że może to być efekt Jopa, ale może masz rację, że potrzebował czasu) i Kiss się wyrobił, a obaj zarobili kilka punktów; przede wszystkim jednak siły na 90 minut ma Igbekeme, który jest architektem gry.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2023
Offline |
#137
|
|
PS Niemniej Moskal sobie nie pomagał decyzjami, więc dla mnie jest tak 50/50.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#138
|
|||||
|
Ale Ty jesteś manipulantem. Gdzie tam, w tych wklejonych cytatach jest coś o tym, że Igbekeme jest słaby i nic nie wnosi do gry Wisły?
Gdzie tam do jasnej cholery jest coś, co potwierdzałoby coś, co zarzuciłeś mi stronę wcześniej, tj.: Markus napisał(a):
Markus napisał(a):
Bo temu, że pisałem o tym, że Igbekeme nie uniósł presji w kluczowych meczach dokładnie tak, jak reszta drużyny i nic nie dawało gwarancji, że wchodząc po kontuzji i bez treningu na Sosnowiec byłoby inaczej, absolutnie nie zaprzeczam. Tak pisałem - do tego cytatów nie potrzebuję. Ale ni cholery nie pozwolę sobie wmówić, że uznawałem Igbekeme za słabego zawodnika i to jeszcze w obronie Sobolewskiego. Sorry. Dalej zatem czekam na stosowne cytaty. Markus napisał(a):
Markus napisał(a):
Prawda jest taka, że w meczach kluczowych w tamtym sezonie daliśmy d*py. Oprócz być może jednego - we wszystkich. Każdy na tym forum doskonale to pamięta. Ilekroć walczyliśmy na zasadzie "nie mamy nic do stracenia", przy czym zwykle przeciwnik też nie za bardzo miał o co walczyć, wszystko było OK. Ilekroć jednak walczyliśmy już bezpośrednio o awans, wtapialiśmy. I, dziwnym trafem, Igbekeme też wtedy nie pomagał. Takie były fakty. Wyliczankę dostałeś. A Ty, na kontrę do tej tezy dajesz przykłady wczorajszego meczu z TBB (TBB na pierwszym miejscu, 17 punktów przewagi nad nami, bez jakiejkolwiek presji z ich strony, mecz w 1/3 sezonu) albo mecze z początku rundy wiosennej, gdzie nawet nie mieliśmy żadnego silnego przeciwnika na rozkładzie, który walczyłby o coś więcej niż fejm. Tania manipulacja. Cytat:
Udało Ci się to jakimś cudem przerobić na teorię o tym, że pisałem o meczach z rywalami... na poziomie Zagłębia Sosnowiec. I umieścić w kontekście dzisiejszej drużyny, gdzie obok niego grali wielokrotnie zupełnie inni gracze, a meczów kluczowych w walce o awans nawet jeszcze nie dotknęliśmy. Cytat:
To ma głęboki sens: - Igbekeme daje radę w meczach o normalnym ciężarze gatunkowym w środku rundy jesiennej => unosi presję w kluczowych meczach, - Igbekeme zawalił bramki w meczach, których bezpośrednią stawką było miejsce dające awans => bez znaczenia dla oceny czy uniósł presję w kluczowych meczach. Robienie z logiki kobiety lekkich obyczajów level hard. |
||||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#139
|
|||||||
Oczywiście mógłbyś sobie przewinąć forum i sprawdzić, ale po co, jeszcze poczułbyś jakiś dysonans poznawczy albo co, prawda? Akurat po zakończeniu tamtego sezonu i przedłużeniu kontraktu z Sobolewskim, z bólem to przyznaję, szliśmy ramię w ramię w krytyce Sobolewskiego na tym forum. No dobra, żartuję z tym bólem. Robiłem to, bo uważałem, że Sobolewski zawalił walkę o awans i trzymanie go na ławce przyniesie same straty. Mam gdzieś to, czy wtedy to samo pisałeś Ty, Markus, Drozd czy Jaroo. Bo widzisz, ja nie mam problemu z tym, żeby przyznać na forum, że się z kimś zgadzam w jakiejś sprawie, nawet jeśli pół roku wcześniej kłóciłem się z nim o coś zupełnie innego. To jest taka podstawowa różnica między nami. Ja oceniam co kto mówi (pisze) i albo to popieram, albo z tym polemizuję. Dla Ciebie każdy, kto kiedykolwiek się z czymś, co napisałeś nie zgodził to obraza majestatu i idiota, czemu nie raz i nie dwa dawałeś wyraz na tym forum. Zwłaszcza jeśli jego widok przypomina Ci, że akurat nie miałeś racji i gdzieś się rąbnąłeś. Cóż, każdy ma swoje wady. Kiedyś, ładnych parę lat temu (ja akurat mam tę wadę, że - w przeciwieństwie do pozostałych forumowiczów - zbyt dobrze pamiętam co tutaj pisałem i do kogo, dlatego nie pozwalam sobie na manipulowanie moich wypowiedzi) napisałem Ci, że między tym, co piszemy i jak oceniamy pewne rzeczy jest jakieś 90% zgodności. Ale te pozostałe 10% w jakiś chory sposób sprawiają, że zaczynasz obrażać rozmówcę, wyzywać i, krótko mówić, zachowywać jak burak, zamiast poszukiwać tego, w czym się z kimś zgadzasz i ewentualnie wymienić "protokołem niezgodności", z szacunkiem dla tego, że ktoś może mieć inne zdanie, a nawet, o zgrozo, czasem mieć w tym zdaniu rację. Cytat:
No ale wiem, nie pasuje to do narracji, którą właśnie usiłujesz mi narzucić, bo w głowie Ci się nie mieści, że moglibyśmy się w czymś zgadzać. Dlatego następuje w Twojej wypowiedzi długi kawałek narracji, który ma jakimś cudem doprowadzić do tezy ostatecznej, czyli sarkastycznego stwierdzenia: wolfy napisał(a):
Ale po prostu Twój mózg nie może dopuścić do tego, żeby przyznać, że mogę mieć rację, bo już zaszufladkowałeś, że ni cholery, ten gość jest po drugiej stronie jakiejś linii demarkacyjnej forumowiczów, kiedyś się ze mną o coś kłócił, nie może mieć racji z założenia. Nawet jeżeli mówimy to samo Cytat:
Cytat:
Cytat:
Innymi słowy - piszemy o tym samym i właściwie tak samo oceniamy i Igbekeme, i rolę odpowiedniego jego wkomponowania w grę zespołu. Ale Ty, w myśl tego, co napisałem wyżej - jakimś cudem zamiast zauważyć to podobieństwo, że właściwie piszemy o tym samym, usiłujesz sobie skonstruować taki obraz, w którym pisząc to samo ja się mylę, a Ty masz rację. Trochę mnie to śmieszy, ale co zrobić, widocznie ten typ tak ma. Aha, jeśli już faktycznie szukać różnic, to o ile pamiętam, jeszcze niedawno usiłowałeś nas przekonać, że z tymi zawodnikami w obronie nie da się nie zrobić. Nagle się udaje, że wystarczyło, żeby ktoś, z tymi samymi zawodnikami, poukładał grę obronną? Cytat:
Poprzednio w momencie, gdy o to zapytałem, postanowiłeś, że nie ma sensu mnie czytać i mi odpowiadać. Ciekawe czy w tym momencie również nagle w tym miejscu uznasz, że lepiej tego tematu nie poruszać Cytat:
|
||||||||
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#140
|
|
@Kurz - czyli sukces Moskala a Jop spija śmietankę
![]() Problem w tym że kompletnie nie ogarniasz co się tak naprawdę zmieniło w naszej grze, więc dyskusja z Tobą jest bez sensu. Żeby nie było - chodzi o ustawienie. A Moskal gdyby został pewnie nadal puntowałby na granicy błędu statystycznego. @MaLk - gwoli ścisłości - pisałem że z obecnymi stoperami nie da się nic zrobić grając taką piłkę jak Moskal. Nie ma szans żeby Uryga, Biedrzycki i Łasicki ogarnęli samodzielnie tyły ze swoją szybkością. Na szczęście Moskala już nie ma i z tyłu zostaje minimum jeden boczny obrońca i Carbo, a reszta od razu po stracie pressuje i stara się odbierać piłkę. Efekt? Niemal brak pojedynków biegowych naszych stoperów z zawodnikami ofensywnymi rywala. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#141
|
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#142
|
Przede wszystkim nie ma Coleya. Poza tym Sukiennicki siadł z formą. Duda nadal kontuzjowany. Owszem, Zwoliński w końcu wygląda na gotowego do gry. Ale patrząc choćby na mecz pucharowy miałem swoisty powrót do przeszłości ... ![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#143
|
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Online |
#144
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#145
|
|
Zderzcie się głowami i przestańcie pieprzyc. Oczywiście użyłem tu dwóch przenośni
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#146
|
|
Ostatnio byłem na meczu A klasy i poprosiłem o możliwość wejścia do szatni i powąchania ale spotkałem się z decyzją odmowną - nie chcieli zdradzić know-how.
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2013
Offline |
#147
|
|
i pomyśleć że przez te wszystkie lata brak sukcesów, degrengolada to przez Krzoske. Haha no kto by pomyślał, jak to możliwe?
![]()
Jorg Loser i Norbert Bernatzky 1906% poparcia
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#148
|
|
To jest doskonałe. Piszesz wielokrotnie teraz i miesiące temu, że Twoim zdaniem piłkarz "nie uniósł presji" walki o awans, że nie podał i zawiódł, że zapewne nie dałby rady nic zmienić w meczu z marnym Zagłębiem, wyliczasz mu całą listę błędów, ale nie uważasz go za zbyt słabego
Ok. ![]() Ta Twoja "wyliczanka" zasługuje na osobne słowo. Otóż w żaden sposób nie udowadnia ona Twojej teorii, że ówczesne błędy Jamesa brały się z rzekomej niezdolności do "udźwignięcia presji". Błędy te wymieniły z konkretnych boiskowych sytuacji związanych z formą, ustawieniem, taktyką trenera, przygotowaniem kondycyjnym, reakcjami innych zawodników itd. itp. Każdy miał swój własny konkretny powód, który nie był zakorzeniony w istnieniu jakiejś mitycznej presji, nie miał z nią żadnego bezpośredniego związku. Dlatego powoływanie się na nie jako dowód występowania takiego problemu czy wady nie jest i nie może być żadnym argumentem w tej sprawie. Dam konkretny przykład. Na takiej samej zasadzie można byłoby napisać, że przykładowy Araujo nie umie "unosić presji", bo wyliczyć mu można w poprzednim sezonie nawet jeszcze więcej istotnych błędów w ważnych meczach Barcelony. Byłby to oczywisty absurd. Otóż nie dlatego je popełnił, że nie umie radzić sobie z presją, podobnie jak ponad rok temu nie dlatego popełniał swoje pomyłki Igbekeme. I dlatego ja odrzucam ten argument w całości jako wadliwy i w żaden sposób nie mogący dowodzić tego, co sobie założyłeś w teoryjce "unoszenia presji". Nie ma tu przełożenia ani korelacji. Więc Twoja "wyliczanka" mnie kompletnie nie interesuje, bo nie ma żadnego zastosowania w tym kontekście, nie nadaje się do brania pod uwagę w tej sprawie. A nie masz nic poza nią Ów argument można tylko odrzucić w całości, zarówno w kwestii oceny zdolności Igbekeme do znoszenia presji w ważnych meczach, jak i do możliwego całkowitego przeobrażenia obrazu gry w meczu z Zagłębiem gdyby był na boisku, co robiłem parę miesięcy temu i co robię teraz. Piłkarz ten każdorazowo wnosił znacznie więcej pozytywów do gry Wisły także ofensywnej niż jakikolwiek inny ówczesny gracz środka pola Wisły poza Fernandezem. Był kluczowym elementem zespołu i jednym z jego liderów. W znacznej mierze dzięki niemu wygraliśmy tamtej wiosny mnóstwo spotkań. Dziś dodatkowo potwierdza to jego gra z kolejnymi drużynami będącymi sportowo na poziomie ówczesnego Zagłębia i liderami ligowej tabeli jak Termalica. Może tym razem ogarniesz dlaczego i gdzie błądzisz. ![]()
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.10.2024 o godz. 18:02.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#149
|
Nikt nie twierdzi że Krzoska był jedynym problemem, ani najważniejszym. Co nie oznacza że nie należało nic robić skoro uznano że nie wszystko gra. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#150
|
|
Uznano że nie wszystko gra xd czyli niezrównoważony gość z autyzmem i nieudacznik jeśli chodzi o zarządzanie klubem, bajkopisarz tak "uznał". No to nieźle uznano xd
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|