skarabeus napisał(a):

|
To raczej kwestia tego czy serek potrafi w sposob obiektywny i co najwazniejsze, wlasciwy, oceniac rzeczywistosc. Jak pokazal azor - nie potrafi. Lub daje soba manipulowac w zaleznosci od potrzeb.
|
To świadczy jedynie o tym, że jako zwykły kibic dałem się nabrać na Marzenkę (jak zdecydowana większość zresztą). Kajać się kolejny raz z tego powodu nie mam zamiaru. Nikt mnie zmanipulować nie mógł, ocenić rzeczywistości od środka też nie miałem jak, bo mnie w klubie wewnątrz wtedy nie było panie kolego. Nie chodziłem też na zakrapiane evenciki z Marzenką jak część środowiska np. krakowskich dziennikarzy, którzy mi potem prawili morały.
Od czterech lat działam w Socios, razem z innymi osobami robimy, co potrafimy, by postawić Wisłę na nogi (i chyba całkiem nieźle stowarzyszenie sobie radzi). Dzięki temu mam teraz możliwość widzieć bardzo dużo od środka. Oceniam rzeczywistość obiektywnie, nie będę tej rzeczywistości korygował tylko po to, żeby spodobała się części forumowiczów i pasowała do ich narracji (choć wtedy pewnie byłbym poklepywany po plecach - tyle, że mi na tym kompletnie nie zależy

).