|
Mnie od początku śmieszyła narracja, że sociosy to nowa inicjatywa, która wokół Wisły wytworzyła się jesienią 2018 r., a wcześniej nic nie wiedzieli, nic nie słyszeli, nikogo nie znali. Po prostu jakby ich nigdy nie było. Tak nagle powstali i bardzo szybko stali się bardzo ważnym graczem, który od początku bardzo mocno wspierał trio przy jednoczesnym wspieraniu TS-u i na zastosowaniu grubej kreski wobec lat 2016-18 - jakby Sarapaty i reszty nigdy nie było (to oczywiście tyczy się przede wszystkim Jakuba i ogólnie trio).
A jedynym złym był Cupiał, oczywiście do spółki z Bednarzem.
Niestety, obrońcy Sarapaty i jej ekipy, to dzisiaj główny zaciąg obrońców braci Błaszczykowskich.
A potem się dziwimy, czemu Wisła nie walczy o MP, a na dwie kolejki przed końcem jest w strefie spadkowej i to przy powiększonej Ekstraklasie i przy obecności Łęcznej, Stali, Warty i Niecieczy.
|