wolfy napisał(a):

|
Nawet gdybyśmy zostawili Guli tych samych piłkarzy których miał Hybala, to system gry jest kompletnie inny. Jak co pół roku - zmiana systemu i trenera. O żadnym wcześniejszym zgraniu nie może być mowy.
|
No proszę Cię, grając 2 czy 3 sezony w jednym gronie , drużyna wie czego się spodziewać po kolegach, tak jak Boguski z Brożkiem grali przez lata na pamięć niezależnie od tego kto był trenerem.
Nawet przy słynnym "efekcie nowej miotły" to drużyna niejednokrotnie już zgrana, dostaje nowe wytyczne taktyczne i zaczyna grać jak z nut.
Tutaj nawet nie mieliśmy a to szans, jeśli z podstawowej 11 na meczu z Miedzią mieliśmy ... 3 podstawowych zawodników z zeszłego sezonu? + Kuveljicia nadającego się do tarcia chrzanu i Gruszkowskiego który dopiero rozgrywa 10 spotkanie w esa.
Poza tym co słusznie zauważył jakiś komentator, to w Wiśle nawet nie wiadomo kto ma wziąć odpowiedzialność za wynik. Nie ma ukształtowanych liderów do których można w ciemno posyłać piłki. Zawodnicy patrzą na siebie i zastanawiają się, co się dzieje że przyszli do "dużego polskiego klubu" z sukcesami i punkty samej nie przychodzą. Nawet im się specjalnie nie dziwię.
Nie mówmy więc że taka rotacja piłkarzy jest czymś normalnym i nie ma wpływu na osiągane wyniki. Oczywiście że ma.