Drozd napisał(a):

No przecież o tym mówię, że kopali nas cały mecz, a my mamy więcej fauli. Wyjaśnię bo chyba nie rozumiesz. Każde nasze dotknięcie przeciwnika było odgwizdane. Większość fauli Górnika pozostało bez reakcji sędziego. Zwłaszcza fauli na Forbesie, Starzyńskim i Yeboachu. Podczas tzw "walki o piłkę. Więc to że mamy więcej fauli dowodzi że sędzia był niewidomy na jedno oko.
Płock grał twardo, ale to nie była rąbanka po kościach tak jak ostatnio i tam sędzia ich faule odgwizdywał. Taka subtelna różnica...
|
Nie, niczego to nie dowodzi. Wziąłeś jedną statystykę i założyłeś, że sędzia błędnie ocenił ileś tam sytuacji (sędziowie. Postawiłeś tezę, niczego nie udowodniłeś. Dlatego nie rozumiem, skąd protekcjonalizm w Twoim poście.
To raczej Ty nie czytasz w całości postów, niż ja nie rozumiem Twojej tezy. Wyraźnie napisałem, że wg mnie sędzia był konsekwentny w swoich decyzjach, a Ty próbujesz mi wytłumaczyć, że nie był. Nikt Ci nie zabrania w to wierzyć, ale nienwiem, skąd wniosek, że nie zrozumiałem, co masz na myśli. Pewnie jakieś faule na naszych nie zostały gwizdnięte, pewnie też takie sytuacje mamy w drugą stronę (a raczej na pewno - faul Jimeneza na Saviciu". W każdym razie sędzia nie był czynnikiem decydującym o takim a nie innym wyniku. Skala nieporozumień, złych podań w wykonaniu Wisły była bardzo niepokojąca.
Być może gdyby obejrzeć mecz tylko pod względem pracy sędziego, to być może suma błędów byłaby na naszą niekorzyść, ale robienie że Złotka jednego z głównych czynników porażki, jest imho wypieraniem tego, że to po prostu nie zagraliśmy dobrego meczu.