enzo napisał(a):

Otóż praktycznie po każdym faulu Zabrzan, ci ochoczo odkopywali nam spod nóg piłkę albo brali ją po prostu w łapy, dyskutując czy to z głównym arbitrem, czy to z jego asystentami, utrudniając nam naturalnie wznowienie gry.
Swoją drogą - dobrze, że za zdjęcie koszulki po golu od wielu już lat jest z automatu żółtko, natomiast za sfaulowanie przeciwnika i dodatkowo jeszcze większe utrudnianie mu gry przez łapanie piłki takiej kartki nie ma.
|
Mam od wielu lat podobną refleksję . Dlaczego do tej pory żadne fify czy uefy nie uregulowały tej sprawy .
Obecnie normą jest przeszkadzanie przez zawodnika drużyny faulującej w sprawnym i szybkim wybiciu wolnego . Repertuar jest stały - odkopanie piłki , branie jej do rąk , blokowanie jej wybicia poprzez bliskie stawanie , ignorujące przepisowe 9 m. Można powiedzieć że takie zachowania to wręcz "stałe fragmenty gry " , które nikogo nie dziwią . Celem jest maksymalne opóźnienie wybicia aby móc ustawić szyki . Sędziowie praktycznie nie reagują , tylko w jakichś naprawdę drastycznych sytuacjach dają kartki . Efektem tego jest spowolnienie gry , na pewno mało efektowne dla kibica .
A wystarczył by jeden prosty przepis że po odgwizdaniu faulu zawodnik drużyny ukaranej wolnym nie ma prawa dotknąć jej w jakikolwiek sposób piłki i ma odejść na 9 m . Za nieprzestrzeganie - żółta kartka .
Komu to przeszkadzałoby ?