d napisał(a):

Nie. Napisałeś (przynajmniej to, do czego się odnosiłem):
"Tak,Griszka,jesli uwazasz,ze ten karny nie zmienil wszystkiego no to coz,w takim razie zakladam,ze o sporcie niewiele wiesz"
To jaki ten był karny twoim zdaniem niewiele ma znaczenia w świetle przepisów, a jeszcze mniej powinno mieć od strony wielowymiarowej analizy tego spotkania, tak samo nie obchodzi mnie, w jakiej dziedzinie życia i ilu osobom się coś podobnego trafia. Ja uznałem, że podyktowanie rzutu karnego w 50-którejś minucie "zmieniło wszystko" jest nieco niepoważne w kontekście poważnej piłki i usiłowałem z tym polemizować. No ale nie udało się, cóż.
Dalszymi wycieczkami personalnymi pogrążasz się jeszcze bardziej. Dobrze, niech reszta czyta.
|
Nie,trudno z Toba polemizowac,poniewaz nie rozumiesz co czytasz i nie rozumiesz co piszesz. Spytaj kogos kto Ci wyjasni co napisalem. Nie ma zadnych wycieczek personalnych poza wycieczka do tego,co piszesz.
. Nie mam ochoty tracic czasu na wyjasnianie Ci rzeczy oczywistych,skoro czytasz i piszesz bez zrozumienia.
Oczywiscie,niech reszta czyta. Coz to w ogole za psychologiczny majstersztyk,juz masz ich po swojej stronie !
