emj10 napisał(a):

|
Tyle, że my tych imigrantów z Ukrainy potrzebujemy, ale trzeba to robić w sposób kontrolowany. Kilka tysięcy rodaków z Kazachstanu i Kaukazu plus ok. 50 tysięcy rocznie nowych imigrantów zarobkowych ze wschodu i można mieć demografię na plusie.
|
50 000 ? Chyba w samej Małopolsce tylu Ukraińców pracuje, jak nie więcej. Jeśli Ci przeszkadzają pracownicy zarobkowi z Ukrainy, to kogo proponujesz ściągnąć w zamian? Arabów, Rosjan?
emj10 napisał(a):

|
naszej wschodniej granicy mamy mrówczy pęd idący w przeszło 1 mln Ukraińców rocznie. Poza drenażem ich młodego pokolenia i załataniem wakatów na rynku pracy to dalej trwa w najlepsze wolna amerykanka.
|
Ten milion przyjeżdża do Polski pracować i w zasadzie tylko pracować, gdyż tylko niewielka część z nich osiedla się w Polsce na stałe. W przyszłym roku też ich będzie około miliona, a nie dwa miliony jak można by wywnioskować z tego co piszesz. I to jest różnica pomiędzy Arabami a Ukraińcami : pierwsi przyjeżdżają i zostają, ściągając po jakimś czasie rodziny i starając się żyć z socjalu + zero asymilacji i nawracanie niewiernych nożem i pasami szahida, Ukraińcy przyjeżdżają do nas pracować, a potem wracają do do swoich rodzin na Ukrainę (pewna część może zostanie, ale nie milion, pewnie nawet nie 100 000, asymilacja w jednym - dwóch pokoleniach) . Wrzucanie ich do jednego worka to jakieś totalne nieporozumienie.
Lukasz napisał(a):

|
Protestów nie ma, narodowców nie ma bo to Ukrainiec i wódka
|
Bo chyba widzisz różnicę między jazdą po pijanego i zabiciem ludzi w wypadku (ale bez premedytacji), a wyrafinowane i popełnione na trzeźwo morderstwo za kradzież dwóch coli, gdzie jeden Arab trzyma, a drugi zadaje nożem ciosy w serce.
Lukasz napisał(a):

Faktycznie, zeznania anonimowego świadka znikąd przesądzają

Szczególnie że był on podobno w kebabowni kilka godzin przed zdarzeniem, więc nie widział zajścia i nie odpowie Ci "czy ofiara ukradłaby napoje jesli kebab bylby polski a nie 'turecki'?" . Bo w polskich kebabach kradzieże najwidoczniej się nie zdarzają....
Barti napisał(a):

|
Włos się jeży na głowie a Oświęcim to przepraszam za wyrażenie, bo tam też się działa straszna tragedia - pikuś przy tym.
|
Z całym szacunkiem - ale straszne banialuki opowiadasz. Miałem okazję przeczytać Archipelag Gułag, ale także Anus Mundi i wiele innych książek o łagrach i obozach koncentracyjnych i dla mnie poziom zbydlęcenia jest równie niewyobrażalny. Jeden mordował za pochodzenie klasowe, drugi rasowe. Chociaż faktycznie w Rosji skala bestialstwa większa, co w niczym nie umniejsza Hitlerowi - on tylko nie zdążył się "rozpędzić" w swoim dziele, bo przegrał wojnę.
Jaroo1 napisał(a):

|
I to jest właśnie ta różnica.
|
Dokładnie.