|
Tyle, że my tych imigrantów z Ukrainy potrzebujemy, ale trzeba to robić w sposób kontrolowany. Kilka tysięcy rodaków z Kazachstanu i Kaukazu plus ok. 50 tysięcy rocznie nowych imigrantów zarobkowych ze wschodu i można mieć demografię na plusie.
W tym momencie mamy śmieszną ustawę plus świąteczne szopki pijarowe ze ściąganiem rodaków na gwiazdkę. Źeby to miało ręce i nogi to potrzebny jest sensowny program, który nie obciąży samorządów, a pozwoli chociażby zamiast 500+ ściągnąć te kilka tysięcy rodzin rocznie.
Zarzut tyczy się wszystkich rządów, gdzie ściąganie rodzin z Doniecka za Kopacz, czy rodzin z Kazachstanu za Szydło to istna prowizorka, gdy na naszej wschodniej granicy mamy mrówczy pęd idący w przeszło 1 mln Ukraińców rocznie. Poza drenażem ich młodego pokolenia i załataniem wakatów na rynku pracy to dalej trwa w najlepsze wolna amerykanka.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 03.01.2017 o godz. 18:16.
|