rafkur napisał(a):

|
Nie lubię Palikota ale wczoraj powiedział prawdę - tydzień zabawy z rublem i nie ma kasy na wojnę. Cena baryłki ropy na poziomie 30 dolarów i po zabawie.Tu nie jest potrzebne XIX wieczne napierdalanie na polach bitwy. Tylko na co jeszcze czekają? Na tego który zdecyduje - tylko czy on się znajdzie? Za wygodni są i boją się poświęcić odrobinę ze swojego luksusu. Oby się nie obudzili z pustym koszem na zabawki.
|
Mit powtarzany również przez Palikota. Obecna sytuacja jest na rękę Rosji, która ma trzecie na świecie rezerwy walutowe w wysokości 453 mld... dolarów i tylko liczy na to, że kurs dolara pójdzie do góry (więcej rubli będzie za to można dostać), więcej firm kupić lub znacjonalizować, gdyż wycena giełdowa spadnie (co się dzieje w Rosji, ale również na świecie), ale przede wszystkim wysoki kurs dolara oznacza również wysoki kurs ropy i gazu, gdyż te wyceny są ściśle związane, a nie było przypadku w historii, żeby przy wysokim kursie dolara i niskim kursie ropy łączny koszt zakupu baryłki ropy był niższy od ceny baryłki przy niskim kursie dolara i niskim kursie ropy.
W Putinowi w to graj i nie on, a reszta świata może tracić na destabilizacji.