BBudowniczy napisał(a):

To nie są retoryczne gierki. Ja swoje twierdzenia podpieram materiałem źródłowym, Ty niestety zakończyłeś zgłębianie tematu na artykule Kublikowej z GW. W takiej sytuacji faktycznie odpuść, bo z góry jesteś na straconej pozycji 
I tu wychodzi to o czym wspomniałem powyżej - gdzie Ty człowieku w badaniach tych naukowców znalazłeś porównania do wybuchających stodół ?
Przecież Ci już podałem link do opracowania Obrębskiego, podam jeszcze raz:
http://www.konferencja.home.pl/materialy/10.pdf
Chciało Ci się tam wogóle zajrzeć? Jest tam jakieś porównanie z płonących stodołami? To na czym się oparli, a czego nie wiedzą ,naukowcy napisali w swoich referatach i zeznaniach. Niestety, w GW tego nie napisali, więc i skąd AS82 ma to wiedzieć?
To ja już nie wiem - czyl to są dyletanci czy jednak znawcy?
Czy Binienda, zajmujący się zawodowo MES i wytrzymałością materiałów, przeprowadzający wiele tego typu symulacji, nie może zająć sie modelowaniem uderzenia skrzydła samolotu i brzozy? Jest tutaj znawcą czy dyletantem?
Czy Rońda, specjalista z zakresu dynamiki wybuchu, w kwestii wypowiadania się na temat mechanizmu zniszczenia TU-154 jest znawcą czy dyletantem?
Czy Obrębski, zawodowo zajmujący się wytrzymałością materiałów i mechaniką uszkodzeń konstrukcji, w kwestii oceny mechanizmu uszkodzenia fragmentu samolotu jest znawcą czy dyletantem? Facet kilkakrotnie podkreśla w zeznaniach ze zna się na wytrzymałości materiałów, a kwestie materiałów wybuchowych są poza jego kompetencjami.
Podniecasz się jednym zdaniem zdaniem wyrwanym z kontekstu o wybuchających stodołach, nie próbując nawet zrozumieć o co chodzi.
A co do pozostałego....Przyznam sie szczerze, że jestem zaskoczony Twoją wybitną odpornością na fakty:
Organizatorem wizyty była ROPWIM. Natomiast głównym koordynatorem tego lotu była Kancelaria Premiera, co leżało zresztą w jej obowiązkach (przynajmniej w teorii).
Kancelaria Prezydenta nigdzie w kompetencjach nie ma zabezpieczania lotu (tym zajmuje się BOR), ani sprawdzania prognozy pogody (bo to leży po stronie zarządzającego lotem, czyli KPiRM i służb technicznych pułku), tak jak nie sprawdza staniu technicznego samolotu i nie zajmuje się jego naprawami.
Prognozy pogody były sprawdzone (przez pilotów, nie urzędników prezydenta) i nie wynikało z nich, że nie będzie można wylądować. Sam zresztą sprawdź...

Czy Palikotowi wolno rzucać oszczerstwa na nieżyjącego prezydenta, który już się nie może bronić czy jednak nie wolno? Czy podtrzymujesz swoje zdanie, że ten, co " bezpodstawnie wyzywa ludzi od morderców i że mają krew na rękach." czyli także Palikot, to "Kawał kanalii i s....y*yna"?
Zostaje mi tylko życzyć Twojemu bratu, by nie musiał na Ciebie liczyć gdyby nie daj Boże mu się coś stało w niejasnych okolicznościach. Przecież domaganie się rzetelnego śledztwa to zwykłe "sk......" i czerpanie profitów z nieszczęścia
|
Wiem ,ze jestem na straconej pozycji ,bo ty poparłeś wersje Antoniego i kurczowo sie jej trzymasz.
Nie zmieniaj tematu , nikt nie mówi o opracowaniu naukowym jakiegoś kawałka blachy (rzeczywiście wspaniały dowód) ,tylko o tym co zeznawał na przesłuchaniach ,a mówił ,że swoje wnioski popierał faktem ,że widział wybuchające stodoły .
W referatach można sobie pisać co się chce , a jak mieli zeznawać pod przysięgą to się w sumie okazało ,że tak za bardzo to my nic nie wiemy , nie jesteśmy pewni ,nie mamy wglądu do badań . Tyle zostało z tych ich wczesniejszych teorii i badań. O tym zresztą pisałem w tym temacie wcześniej ,że chlapać na konferencjach prasowych to Antoniemu i jego ekspertom bylo latwo,a jak trzeba isc z dowodami do prokuratury czy Sadu to nikogo nie ma i wszystkie dowody to pic na wode fotomontaż.
Jak ktoś jest znawcą w jednej dziedzinie to nie znaczy ,że nie może być dyletantem w innej. Ci wybitni naukowcy może mają jakieś swoje ścisłe specjalizacje ale jeżeli chodzi o wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej okazali sie zwykłymi dyletantami. Zresztą i tak sądze ,że robili to na polityczne zadanie ,żeby uwiarygodnić to co robi Macierewicz ,dziś pokazywali wypowiedzi tego Rońdy ,który " mówił że nie był w Smoleńsku ale i tak tam nei poleci bo to bandycki kraj" czyli już na starcie widać z jakim nastawieniem ten profesor podchodzi do sprawy .To samo Binienda który mówił że do Rosji nie poleci bo by go zabili

Typowa mentalność pisowska , rusofobów z góry już wiadomo o co chodzi i kto jest winny,wstretni Ruscy.
Temat prognozy pogody , kto za co byl odpowiedzialny już pozostawiam odpowiednim służbom które za to byly odpowiedzialne .Chyba że ty sie chcesz doszukiwać w tym jakiś spiskow ,że to kancelaria Tuska była odpowiedzialna i go chciała zabic ,to ja sie w takie dyskusje już bawił nie bede,szkoda mi zdrowia na to.
Różnica między Palikotem a Kaczyńskim jest taka ,ze ten to powiedział raz ,widać takie miał zdanie, i nigdy później nie wykorzystywał tego do prowadzenia bieżącej ,natomiast Kaczyński z katastrofy smoleńskiej zrobił temat przewodni swojej działalności politycznej. Kaczyński sie nie domaga rzetelnego śledztwa ,on sie domaga zadymy politycznej i Smoleńsk mu służy do atakowania Tuska i Komorowskiego . Zrobił z Tuska zdrajcę morderce i agenta rosyjskiego a o Komorowskim który jest prezydentem , mówił że ma krew na rękach. Jakby chciał sprawę wyjaśnić to mógłby to robić w zaciszu , z poszanowaniem dla ofiar ,a narazie z Macierewiczem uprawiają polityczny taniec na grobach ( w tym na grobie własnego brata i bratowej).