|
Sam nie wiem co myśleć o postawie właściciela. Nie wydaje mi się, aby znana nam wszystkim droga do budowy wielkiej drużyny dała w końcu rezultat w postaci LM. Może tak się stać, ale to bardziej przez łut szczęścia i zrządzenie losu niż poprzez zaplanowane i konstruktywne działanie.
Niestety, ale nie podzielam entuzjazmu po tych deklaracjach. Nie wierzę, że stosunkowo tanim i szybkim kosztem da się wyciągnąć Wisłę z kryzysu. Tu potrzeba potężnej kasy i czasu by zgrać drużynę. No właśnie, ale jaką drużynę? Bandę najemników przeplataną polskimi średniakami? To nic nie da w dłuższej perspektywie.
Na lokalnym rynku wyciągnięcie perspektywicznych polskich graczy za sensowne pieniądze, wydaje mi się niemożliwe z tego właśnie powodu, o którym mówi Cupiał. Agenci, prowizje, chore kwoty. Zatem na jakich piłkarzach Cupiał chce zbudować drużynę walczącą o najwyższe cele?
O ile wcześniej piłkarze na czele z Kulawikiem nie spuszczą Wisły do I ligi....
|