
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Member
Od: 07.2010
Offline |
#11
|
|
Czy mogło być tak?
Źle sprowadzany samolot, wali skrzydłem w brzoze, bo jeśli doktorek z "Anatomii upadku" przewraca się i trzyma koła to wysokość lotu była niewielka.Odłamki po uderzeniu plus wielka siła ciągu, bo jak chcą lemingi Antoniego, było już odejście z pełną mocą silników zostają zassane do dysz silników? Może wtedy był ten rzekomy wybuch, może coś odlecialo. Silniki eksploduja po wciągnięciu ptaka i do tego nie trzeba Biniendy i innych Macierewiczów. Silniki w tych Tupolewach są zaraz koło tylnego usterzenia i ewentualny wybuch mógł spowodować obrót samolotu na plecy przy jednoczesnym maksymalnym ciągu drugiego silnika. Chyba że Binienda na podstawie zdjęć i wyrzuceniu dostępnych danych, stwierdził coś innego. Sprochniala brzoza przecięta przez skrzydlo idealnie nadaje się do wciągnięcia przez silnik samolotu i zrobienia w nim spustoszeń. Proszę o ustosunkowanie się do tego specjalistów lotniczych Arapaho, Ayale, Gwiazdzistego, serka, budowniczego, jedrka i innych. Proszę tylko by nie wypowiadał się drozd, bo akurat słowo leming, lemingow, lemingoza i reszta jego bredni, kompletnie mnie nie interesuje, a tradycyjnie nie ma nic nowego do powiedzenia. Mogło tak być jak napisałem czy nie?
Ostatnio edytowane przez taki młody : 07.02.2013 o godz. 14:40.
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|