Lukasz napisał(a):

Niekoniecznie nasze wersje muszą się różnic. W prostej linii - one się uzupelniają. Cupiał zdaje się wiedzieć iż wpompowanie większej ilości pieniędzy nie poprawi sytuacji, a tylko spowoduje upadek z większej wysokości. Wojciechowski przepuścił miliony, dlaczego miliony Cupiała wpompowane dziś miałyby przynieść jakiś efekt? Jest jakaś podstawa do takiego twierdzenia ?
Lukasz.
|
Choćby taka, że prędzej czy później, tak jak potem po Petrescu, pan Cupiał musiał wyłożyć miliony na kolejnych pilkarzy, po kolejnej zapaści sportowej, a tym samym niewypłacalnosci długu i groźby bankructwa, bo chyba nie uwierzysz w podarowanie tego długu Wisle, tak jak i w to, że Wojciechowski machnął ręką na podobne miliony

. Identycznie musi być i teraz. Uważam nawet, że pozwolenie takiemu Petrescu czy Holendrom na dokończenie swojej misji i wzmocnienie ich, jak myślę, bardziej wtedy trafionymi transferami, przyniosłoby Wiśle o wiele więcej korzyści sportowo-finansowej, niż brak cierpliwości pana Cupiała i burzenie wszystkiego do zera po każdym roku czasu trwania. Każda stabilizacja rozwoju, jest lepsza od jakiejkolwiek rewolucji, która najczęściej jest o wiele bardziej kosztowna. Uważam także, że koszty bazy szkoleniowo-treningowej są i zawsze będą rentowne przy sprzedaży akcji klubu przez Cupiała, jako bardziej trwałe dobro klubu, niż ruchomi pilkarze, narażeni na spadek formy lub kontuzje. Miliony Wojciechowskiego były w zasięgu Filipiaka czy ostatecznie Króla oraz w pilkarzach Polonii. Tego rodzaju miliony Cupiał musi zainwestować na bieżąco, aby uratować o wiele większe i starsze miliony, liczone w okolicach 100 a nie 10 milionów długu.