Romuald napisał(a):

|
A mnie nie dziwi oszczędzanie BC ,mnie jako kibica coś trafia,że Jaliensy Garguły i inne piłkarzyny tej klasy zarabiają ponad milion rocznie a co dopiero Cupiał musi czuć wykładając kase na takich nieudaczników,Wiele osób zrezygnowałoby z ładowania kasy w klub gdzie pieniądze muszą trafiać na konta takich darmozjadów bez ambicji dla których liczy się tylko kasa, gówno dają na boisku a kontraktu nie chcą rozwiązać.
|
Zgadzam sie ale to chyba Cupiał akceptował sprowadzenie tych kopaczy. Nikt mu ich nie narzucał, skoro sam zaakceptował płacenie im takich horrendalnych pieniędzy to teraz nie powinien mieć o to pretensji chyba że do siebie.
Miom zdaniem Cupiał już na dobre wycofuje się z finsowania klubu. Po tylu latach pewnie nie chce ot tak porzucić, a najprawdopodobniej utrzymywać gdzieś koło środka tabeli i zapewnić jako taki byt. Niestety błędy z przeszłości o których było już wielokrotnie pisane czyli zero zainwestowania w szkolenie czy choćby jedno boisko treningowe potęguje teraz naszą stagnacje. W 2010 roku gdy przychodzili Maaskant i Valcx widać było że w klubie wszystko ruszyło z kopyta - transfery, promocja klubu itp.
Moim zdaniem boss po prostu szczerze uwierzył w zapewnienia panów holednrów o upragnionym awansie do LM, dał sobie ostatnią szanse na awans i sypnął troche kasą, dawał sowite kontrakty wątpliwym kopaczom wierząc w LM.
Kiedy mit sie posypał ten sie w....ił, przejrzał na oczy że holendrzy troche wykorzystali jego zapalenie sie na lm, dając zatrudnienie i spore emeryturki swoim beznadziejnym rodakom no i teraz mamy to co mamy. Jako że Cupiał ma bardzo zmienne humory, trzeba wierzyć że może za jakiś czas znów wszytko wróci do normy, w tym jedyna nadzieja.
A to całe opowiadanie teraz o kryzysie to jedna wielka ściema i wytłumaczenie dla tego co sie teraz w klubie dzieje. Przecież w zeszłym roku osięgęliśmy zysk prawie 56 milionów według raportu firmy deloitte a budżet płacowy był w normie, sukces sportowy mimo wszystko też był bo wyjście z grupe LE chyba przez pare lat się nie powtórzy żadnemu polskiemu klubowi