|
Anglia się nie uda bez kibiców na trybunach, którzy będą siedzieć, klaskać, gwizdać i przeklinać matki piłkarzy drużyn przyjezdnych a pośpiewają sobie na hymnie.
Liczę na to, że zamkną nam po derbach stadion i w uzasadnieniu wojewoda napisze o powtarzających się wulgarnych okrzykach od meczu z Amicą. Wtedy może część osób zrozumie, że ten protest dotyczy także ich, gdyż nie mogą sobie już bezkarnie wyzywać PZPN. A na niektórych sektorach ta przyśpiewka należała zawsze do najgłośniejszych. Jest to jedyny sposób, żeby nie zaogniać sytuacji.
Też uważam, że jesteśmy łamistrajkami, nawet mając w świadomości iż nasza sytuacja poniekąd jest wyjątkowa. Ktoś wcześniej napisał, że jesteśmy w Polsce numerem jeden pod względem kibicowskim. Niestety nie jesteśmy. Bliżej nam w tym momencie do "Polski B" niż do pierwszego miejsca.
Taka forma protestu może i nie jest najszczęśliwsza, ale obecnie to jedyna możliwość. Jeśli nic się nie zmieni trzeba zbojkotować najpierw spotkania w europejskich pucharach, a później ligę.
Jak prezesi klubów zorientują się, że się im nie zgadzają finanse, Canal + zobaczy w badaniach, że traci oglądalność, sponsorzy zaczną przebąkiwać o nie przedłużaniu umów a piłki nożnej na tym poziomie jaki prezentuje nasza Ekstraklasa nie będzie się dało oglądać przy cichych i pustych trybunach to wtedy wszyscy oni znajdą sposób, żeby się za nami wstawić.
Piłka nożna dla kibiców ...
|