Cytat:
Ale skąd wiesz, że to Ci sami ludzie? Bo mają taką samą koszulke na sobie jak inni? Ja widziałem może 50-60 Amikorzy którzy robili awanturę... Legia nic nie robiła. To znaczy, że 50 osób reprezentuje działania 6 tys. które przyjechało na meczi a wcześniej protestowało? Ty właśnie wrzuciłes wszystkich do jednego wora jak to robią media, a mówisz o zmanipulowanych ułomach...
Ktoś tu wczoraj pisał, że przez to ludzie boją się chodzić na mecze. Dziwnym trafem na mecze teorytycznie najniebezpieczniejsze zawsze najwięcej chętnych... dziwne...
http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=25085
|
Masz rację, generalizowanie działań grupki kilkudziesięciu (a często nawet kilkunastu) kiboli i demonizowanie przez to kibiców jako takich - to oczywiście nadużycie. Ale z drugiej strony, to zamienia w absurd hasła głoszone przez "ogół" o robieniu z kibiców kozłów ofiarnych, nie mówiąc już o protestowaniu przeciwko zaostrzaniu polityki wobec takich osób. No bo jak, najpierw mówimy, że z kibiców robi się wandali i chuliganów, a potem jak wśród kibiców na 6000, 50-60 faktycznie okazuje się być wandalami i chuliganami, to mówimy "no ale to nie my!". No to jak nie my, to co z nimi zrobić? Poza tym, serio, między sobą naprawdę nie musimy udawać, że to "jacyś obcy" odjeżdżają z chuliganką. Kosmici tego stadionu nie demolowali. Albo stajemy po ich stronie (co chyba jest naturalne, przecież to są my) i bierzemy za nich odpowiedzialność, albo się od nich odcinamy - ale w takim razie przydałoby się zaproponować jakieś środki, żeby powstrzymać takie działania.
Zresztą dla mnie kluczowy i najbardziej podstawowy problem w tej całej kibicowskiej dyskusji jest to, że jedni o zupie, a drudzy o dupie. GW na widok racy pisze "Bandyci i Wandale" co jest totalną bzdurą - ale dla mnie taką samą bzdurą jest reagowanie na zarzut "burdy na stadionie nie powinny mieć miejsca" odpowiedzią "następnym krokiem będzie zakaz wstawania z krzesełka". Ciężko jest tu być po środku, bo dla GW jestem takim samym zbirem jak łysy debil napieprzający się z policją, bo sam bluzgam jak najęty na meczu i jaram się racami, podczas gdy dla prawdziwego kibola to ja sam jestem policja, a już na pewno jakimś pedałkowatym paziem, zlemingowanym zwolennikiem rządowej cenzury, bo nie akceptuję robienia syfu albo niektórych haseł.