Yossarian napisał(a):

|
Nasz treneiro ,mimo uplywu czasu dalej sparawia wrazenie lekko oderwanego od polskiej rzeczywistosci.Cala pilkarska polska spodziewala sie taktyki zaprezentowanej przez Slask,a on byl jedynym,ktory ustawieni autobusu nie przewidzial.(...)
|
Cały twój post (który pozwoliłem sobie nie cytować w całości, sprowadza się do oczywistej oczywistości że poza Genkowem to my nie mamy napastników, narzekasz że wstawił Małego do ataku, a niby kogo miał wstawić? Żurawskiego, na którego narzekasz parę linijek dalej, czy może Riosa, który Genkowa też raczej nie przypomina? Z tym związane są również kolejne powody twojego narzekania czyli zmiany. Trzeba było wprowadzić napadziora, no i miał do wyboru Żurawia i Riosa, czyli krótko mówiąc tu lipa i tu lipa... Powiedz mi kogo niby miał wstawić?
nicolas napisał(a):

Analogie do Pucharu Króla, przy zachowaniu proporcji, są bardzo dobre! Wczoraj "Autobus Mourinho jeździł po całym boisku". A dlaczego po całym boisku? Bo Barcelona wyciągała Real z własnej szesnastki, wciągała Real na własną połowę, klepała, szukała miejsca. Niestety dla niej - mimo tych zabiegów - autobus Realu okazał się perfekcyjny. I dlatego ten mecz mógł się podobać.
Marzę, że nadejdą takie czasy, kiedy i Wisła będzie potrafiła grać przeciwko przeciwnikowi, który parkuje autobus i nastawia się na defensywę. Właśnie przez wciąganie przeciwnika na własną połowę, czekanie aż wyjdzie i zaatakuje, klepanie piłki, cierpliwość, koncentrację i determinację w realizowaniu takiego stylu gry. Narazie Wisła "traci głowę" w takiej sytuacji.
|
Nie wiem czy zauważyłeś ale Śląsk w przeciwieństwie do Realu od drugiej minuty prowadził i choćby nie wiem jak Wisła próbowała to wątpię żeby udało im się ich "wyciągnąć" do przodu