The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Wyświetl wyniki ankiety: Wynik meczu 18 kolejki
Zwycięstwo Wisły 298 95,51%
Remis 10 3,21%
Zwycięstwo Widzewa 4 1,28%
Głosujących: 312. Nie możesz głosować w tej ankiecie

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35
Stary 14.03.2011, 00:51
Dla Koniaka i innych nie pamiętających gry Wisły za Skorży od momentu odejścia Kosowskiego. Stoperzy grają dzidy do nikogo, boczni obrońcy są przywiązani do swojej połowy, w środku pola bez względu na wszystko mamy zawsze dwóch defensywnych pomocników, których zadaniem jest tylko przeszkadzać rywalowi. Skrzydłowi uciekają przy wyprowadzeniu piłki pod napastników i czekają na dzidę. Paweł Brożek w akcie desperacji wraca się po piłkę albo na środek boiska albo schodzi mocno na lewe skrzydło w oczekiwaniu na długie podanie od brata. Boguski/Paulista (zależy który grał) starają się biegać gdzieś między tym wszystkim, ale, że nie mają przyjęcia piłki, to różnie z tym bywa. Małecki pomimo oczywistvh walorów, choćby szybkościowych, przez rok obserwuje pokraczną kopaninę Łobodzińskiego z ławki rezerwowych. Skrzydłowi rzucają lub starają się rzucać dośrodkowania, które fruwają nad osamotnionym Pawłem Brożkiem. Środkowy pomocnik w polu karnym rywali? Takie rzeczy tylko po stałych fragmentach. Wisła ma na tyle dobrych stoperów, że nikt nie próbuje ich naciskać, tylko wszyscy patrzą się co zrobi Wisła. Z czasem Wisła robi coraz mniej i mniej, zawodnicy pomimo obiecujących początków przestają się rozwijać (Małecki, Boguski, Diaz, Piotr Brożek). W bramce stoi Pawełek i popełnia kiks za kiksem, a testujemy dziesiątki golkiperów, a naszego bramkarzwego coacha nie ma nawet w tym czasie w mieście. Jeden z zaufanych ludzi Skorży na starcie dostaje zarzuty korupcyjne. Sprowadzony przez Skorżę trener przygotowania fizycznego zabija drużynę w zimowym okresiew przygotowawczym. Piłkarze pyskują do trenera z boiska. Trener przeprasza kibiców i przeprasza kibiców, ale w życiu nie zgani obijających się piłkarzy. W meczach gdzie trzeba pokazać charakter (Legia, Cracovia, Lech)- mamy fatalny bilans.

+tak jak napisał Westersyl- Skorża dostaje na starcie gotowy trzon drużyny, który wzbof]gacony zostaje Niedzielanem, Jirsakiem, Boguskim i Kosowskim. Dodatkowo przed pierwszym sezonem nie musi martwić się przygotowaniami do pucharów. Dalej odchodzą zawodnicy, ale trafiają sie też nowi- Diaz, Marcelo + własne pomysły- Łobodziński, Matusiak, Garguła. Skorża lekką ręką rezygnuje z Niedzielana i Dudu, a potem narzeka na brak bramkostrzelnych napastników.

Maaskant dostaje drużynę w rozsypce, bez w chemii w szatni, z 12 nowymi nazwiskami (dość przypadkowymi) i bez praktycznie całej defensywy z poprzednich sezonów. Dostaje ją po kolejnej klęsce w pucharach i rozbitą fizycznie. Bez czasu na przygotowania, w ogniu już trwającego sezonu. Z czwartego miejsca, na jesieni wyprowadza nas na drugie miejsce. Wiosną po trzech kolejkach mamy już 4 punkty przewagi nad drugim miejscem, siedem zwycięstw z rzędu. przez ileś spotkań nie traciliśmy bramki. A gramy bez obrony. Na prawej obronie gra gość, który nie ma pojęciu o ustawianiu się, na stoperze drwal, który nie potrafi trafić w półgórną piłkę, a na lewej skrajnie ofensywny pomocnik, by nie powiedzieć napastnik- bo nie mamy lepszych. Mimo to staramy się grać w piłkę. Boczni obrońcy wychodzą na obiegi, środkowy napastnik robi miejsce na wejścia z drugiej linii, środkowi pomocnicy wchodzą w szesnastkę i zamieniają się w napastników, wciąż strzelamy bramki po dośrodkowaniach i akcjach skrzydłami, a defensywny pomocnik nie czekla tylko na własnej połowie, tylko zapieprza za dwóch i zgarnia drugie piłki żeby powstrzymywać kontry lub podtrzymać lnapór Wisły. Cudów nie ma, bo ta drużyna jeszcze się zgrywa, w każdym z trzech spotkań była inna para stoperów, zmuenił się defensywny pomocnik, zmienił się drugi ze środkowych pomocników. I może momentami wygląda to jak frankenstein, twór pozszywany ze zwłok, ale na boisku nikt nie odstawia nogi, wswzyscy walczą i zarówno wyniki jak i gra idą w dobrym kierunku. Widać, że trener ma wizję ułożenia zespołu, potrzebuje jedynie wykonawców, szczególnie w tyłach.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:38.