westersyl napisał(a):

Skorżą dostał praktycznie ułożoną drużynę której największa wadą było w poprzednim sezonie to, że grała w pucharach i miała 4 trenerów w sezonie. Doszedł Boguski, Jirsak, Ćwielong i przede wszystkim Kosa.
Miał w swoich szeregach tak znakomitych piłkarzy jak Cantoro Baszcza, Pauliste, Dudkę, Głowę. Ci wszyscy w takiej formie jakiej byli graliby u nas być może w pierwszym składzie. Może z wyjątkiem Jasia Paulisty który i tak byłby pierwszym rezerwowym.
Pierwsza runda była wyśmienita ale następne dobre mecze to można było już policzyć na palcach jednej ręki. Bazowaliśmy głownie na długiej piłce i "zbieraniu" jej przez pomocników. Potem okroiło się to już do tego: Na zero z tyłu a z przodu coś tam wpadnie. Jak widać ta taktyka zaprowadziła nas do tego że nie potrafiliśmy zagrać pozycyjnym przeciwko Levadii Talin.
Robert za to dostał kompletnie rozwaloną drużne bo do ofensywy która praktycznie nie istniała rozprzedano jeszcze obronę. Wszystko Maaskant musiał robić od nowa, ta drużna zrobiła postęp w każdym elemencie gry. Grze defensywnej, ofensywnej, kontrataku, ataku pozycyjnym. Maaskant wykonuję tutaj super robotę. Ja już pisałem wcześniej że Maaskant wszystko musiał sklejać na taśmę klejąćą teraz mógł już coś scementować i trzeba przyznać że trójka Melikson, Kirm, Małecki gra bardzo dobrze. Nie doceniany jest trochę Genkov dzięki któremu w dużej mierze właśnie na wyżej wymienioną trójkę spływają pochwały.
|
Gra w pucharach wadą ? Dobre. W takim razie nie możemy zająć miejsca wyższego niż 5, żeby nie ryzykować. Z resztą graliśmy wtedy w pucharach tylko na jesień a słabe momenty przyszły na wiosnę...
Wiem, że jesteś fanem Maaskanta, mimo że usłyszałeś o gościu w momencie, kiedy do nas przyszedł. Nie wiem z czego to wynika i raczej tego nie zrozumiem, bo mnie niczym nie przekonuje póki co. Genkow jak dla mnie nie jest niedoceniany tylko niewidoczny a jak się już pokazał to niestety nic z tego nie wyszło.