Naprawdę, jestem pod dużym wrażeniem. Przynajmniej 3 z 5 transferów przeprowadzonych zimą już pokazało, że raczej się spłacą. Za Maliksona, o ile się pokażemy w pucharach, zgarniemy grubą kasę. Mr kupić - sprzedać - kogoś takiego nam brakowało na stanowisku.
Zaczynam też powoli rozumieć filozofie "Basałaja" - aż przyjemnie było patrzeć dzisiaj na grę chłopaków, naprawdę. I rzeczywiście, mając do wyboru przepłaconych gorszych polskich piłkarzy a zagranicznych porządnych piłkarzy (Melikson tańszy od Robaka, a jak się ma jeden do drugiego?

) to nawet przełknę to, że Wisła coraz mniej "wiślacka". Nie ma sentymentów w piłce, jeśli chcemy coś osiągnąć to musimy sięgać po najlepszych możliwych piłkarzy, bez patrzenia na paszporty. Dzisiejsze spotkanie, mimo że pierwsze i w ciężkich warunkach, zdaje się to potwierdzać. I Kirm jakoś zaczął lepiej grać, Mały coś strzelił. Naprawdę, optymistycznie można patrzeć na przyszłość. Z taką grą, wyniki prędzej czy później przyjdą.
*Jeśli mogę mieć uwagi to do gry obronnej, zwłaszcza Palić i Chavez. To była _tylko_ arka, będą jeszcze lepsi przeciwnicy, a i tak mieli parę dobrych sytuacji. Wszystkich się ich nie da wyeliminować, jasne, ale tak serducho mi szybciej biło jak widziałem jak nasz zwrotny Chavez w pojedynki biegowe się wdawał ...