Ja nie wiem po co się kłócić. Jakkolwiek się śledztwo nie skończy to i tak będzie negowane przez rozhisteryzowaną część tego społeczeństwa. Jakiekolwiek dowody się nie pojawią - to będzie wina ruskich i Tuska. Myślałem, że ta katastrofa zmieni trochę nasz kraj, ludzi i zmieniła...ale na gorsze. Do tej pory słyszę kretynów uważających, że to był zamach. Zamach na kogo

Na Kaczyńskiego? Żaden z polityków nie ryzykowałby kariery i więzienia dla zabicia Kaczyńskiego, bo zwyczajnie Pan Ś.P prezydent nie był zagrożeniem dla nikogo, tylko pośmiewiskiem i nikt poważnie go nie traktował.
Od katastrofy mamy w Polsce milion teorii spiskowych, wszędzie szukanie winnych tragedii ( tu prym wiedzie Jarosław "Obłęd" Kaczyński), podzielone rodziny ofiar katastrofy i smutny symbol tych wydarzeń czyli brak poszanowania symbolu krzyża przez dzicz uważającą się za chrześcijan. Mam wrażenie, że ten kraj dąży do swoistej autodestrukcji.