Ja wasn nie rozumiem mi się mecz podobał. Generalnie Barcelona pokazała Manchestorowi że angielska piłka powinna zostać angielska i koniec. Manu próbuje grać po hiszpańsku, ładnie, efektownie, widowiskowo. A generalnie powinni grać to co Chelsea. Czyli dyscyplina taktyczna, i generalnie typowo angielska piłka, a oni próbują ładnie a wychodzi im chujnia. Chelsea się nie pier*oliła, wiedziała kto ma większy potencjał ofensywny i zagrała tak jak zagrała. Wam się to nie podobało? Ok. Ale wyszło na to że gdyby nie sędzia to komentowalibyśmy dziś pojedynek Manu - Chelsea. Ale ogólnie rzecz biorąc wniosek po meczu jest taki.
łzy smutku Krsytyny=BEZCENNE(wiem, jestem zakomleksionym ch*jem, on po prostu jest bardzo wrażliwy i bierze sobie do serca wszystkie niepowodzenia ale tak się cieszyłem na ten widok

)