LucjuszWielki napisał(a):

|
No, ale dalej to jest niespójne logicznie. To ja mam darmozjada, partacza utrzymywac do końca kontraktu i mu wypłacać całość, gdyż się z nim tak umówiłem, a on nie chce biegać? Tak jak pisałem, niech poprosi o rozwiązanie i nara jak mu się nie chce, a nie ja mam sponsorować lenia i neiroba.
|
To jest inny problem - piłkarskiego grajdołka, gdzie niestety piłkarzyny mogą robić(albo właśnie nie robić) co chcą ze względu specyfikę zatrudnienia. A naprawdę wierzysz w to, że którykolwiek piłkarz poprosi o rozwiązanie kontraktu?
Mi tylko chodzi o to, żeby nie robić boruty jak elity ze stolycy - nie przychodzić na mecze, nie dopingować, a Ci którzy przychodzą na stadion dla Wisły a nie piłkarzy zarzucić jakąś kąśliwą oprawą etc. Jest mnóstwo bardziej cywilizowanych sposobów, żeby upokorzyć nierobów niż liść.
Myślisz, że jeden z drugim co dostał w cymbał w autokarze teraz się zepną i nagle Legia zacznie wygrywać? Prędzej polecą do gazet albo o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.