Gwiaździsty napisał(a):

No widzę, ze nie zrozumiałeś. Właśnie przykład Zaolzia pokazuje dobitnie hasło : "Nie czyń drugiemu, co tobie nie mjiłe". Bardzo szybko przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Zajęcie Zaolzia gówna nam dało w perspektywie krótkoterminowej jak i długoterminowej. Gdzie jest dzisiaj Zaolzie ? Ponadto był argumentem dla innych w 1939 r., którzy mówili "patrzcie się, teraz płaczą, że im państwo rozebrali Niemcy i ZSRR, a rok temu to samo robili z Czechosłowacją".
Co do tej niby autonomii polskiej to uważam, ze jest to poroniony pomysł. To taki koń trojański w brzuchu Polski. Dotychczasowym szczęściem Polski jest to, że nie ma tutaj licznych i silnych mniejszości narodowych. dzięki temu jest względny spokój. Choć na potrzebę chwili Niemcy starają się stworzyć u nas "naród śląski", który dokładnie odtwarza wzorce z wschodniej Ukrainy. Ewentualne przyjęcie jakiegos obwodu autonomicznego z duzym bagażem ludności ukraińskiej (wyjatkowo antypolskiej w tych regionach) spowoduje powrót do stanu sprzed II wojny światowej z dużymi problemami narodowościowymi, na co Polska jest kompletnie nieprzygotowana. Póki w Europie istnieje poszanowanie do porządku po II wojnie św. dotyczące granic dopóty będzie pokój. teraz bandyta Putin zaczyna je zmieniać, jesli nie zostanie zastopowany to czeka nas chaos w Europie Środkowej. I Polska z tego chaosu nie wyjdzie z saldem dodatnim bo trzeba pamiętać z kim graniczymy. Własnie żeby nie powtórzyła sie historia z Zaolziem, gdy wzielismy kawałeczek tortu a rok później sami staliśmy się głównym daniem.
|
Oj doskonale zrozumiałem. „Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe”?! Co to przedszkole jest? To oddajmy Przemyśl Ukraińcom bo przecież nam jest „niemiłe” ,że Lwów czy Wilno nie jest u nas. Dajmy Niemcom 5 posłów w polskim Sejmie bo przecież dwóch to za mało i może im być „niemiło”? Nie zwolnij pracownika z firmy jak np. Obija się i chleje non-stop bo przecież Tobie by było „nie miło” jakby Cię zwolnili. Co za bzdurny argument. Jak Zaolzie miało procentować skoro było w naszych granicach około 5 miesięcy? Czyli jak rozumiem z Twojego toku myślenia w 1939 Beck miał nie wchodzić na Zaolzie bo wtedy 1 września Anglia i Francja rzuciła by się do pomocy ze wszystkich sił w obronie tej honorowej tak wspaniałomyślnej Polski? Natomiast wg. Ciebie nie udzielenie realnej pomocy 1 września było spowodowane rozbiorem Pepików? A gdzie by było Zaolzie gdyby faktycznie tak jak błędnie sądził polski rząd Anglia i Francja udzieliły nam realnego wsparcia i już w październiku czy listopadzie hitlerowskie Niemcy by przegrały? Na 100% po naszej stronie. A taki scenariusz zakładały polskie władze. No chyba ,że już w marcu 1939 miały zakładać porażkę. Kto ,tylko konkretnie mówił: "patrzcie się, teraz płaczą, że im państwo rozebrali Niemcy i ZSRR, a rok temu to samo robili z Czechosłowacją"? Bo na pewno nie Anglia i Francja które było nie było wojnę Niemcom wypowiedziały. Do innego przykładu: Piłsudskiego i Litwy Środkowej widzę ,że się nie odniosłeś.
Jaki koń trojański? Konie trojańskim to może być tak jak wspomniałeś RAŚ na śląsku. Czyli niemiecki punkt zapalny w innym państwie. W przypadku Ukraińców nie mogłoby być o tym mowy ponieważ państwo Ukraińskie przestałoby istnieć. A wszyscy Ukraińcy „zachodni” byliby w granicach RP. Nikt nie mówi ,że było by łatwo i przyjemnie. Ale wg. mnie gra jest warta świeczki. Ja „porządku pojałtańskiego” nigdy nie uszanuje bo to jest utwierdzenie w mocy sowieckiej części paktu Ribbentrop-Mołotow.