Hej, nie znalazłem podobnego tematu a dziwi mnie ten fakt, od jakiegoś czasu spełniam się w swojej prawdziwej życiowej pasji jaką są Góry. To znakomite pole do samorealizacji. Człowiek ustala sobie cel i za wszelką cenę chce go osiągnąć, z pozoru bez sensu (po co włazić na Szczyt tylko po to żeby z niego zaraz zejść..?) a jednak.. Jednak to mi daje takiego powera jakiego nic na świecie innego dać mi nie może i to jest fajne

Kibice to zazwyczaj ludzie charakterni, twardzi, z zasadami - stąd przyszło mi do głowy że pewnie jest tu sporo takich którzy poza Wisłą znajdują czas na dostarczające adrenaliny zajawki. Pozdro.
PS: pochwalę się swoją fotą z lipca tego roku z Mont Blanc
