Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Góry ;) Czy ktoś z was łoi? (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8917)

Italiano vero 15.11.2012 19:27

Góry ;) Czy ktoś z was łoi?
 
1 Załącznik(ów)
Hej, nie znalazłem podobnego tematu a dziwi mnie ten fakt, od jakiegoś czasu spełniam się w swojej prawdziwej życiowej pasji jaką są Góry. To znakomite pole do samorealizacji. Człowiek ustala sobie cel i za wszelką cenę chce go osiągnąć, z pozoru bez sensu (po co włazić na Szczyt tylko po to żeby z niego zaraz zejść..?) a jednak.. Jednak to mi daje takiego powera jakiego nic na świecie innego dać mi nie może i to jest fajne :) Kibice to zazwyczaj ludzie charakterni, twardzi, z zasadami - stąd przyszło mi do głowy że pewnie jest tu sporo takich którzy poza Wisłą znajdują czas na dostarczające adrenaliny zajawki. Pozdro.
PS: pochwalę się swoją fotą z lipca tego roku z Mont Blanc ;)

Kocur 15.11.2012 19:39

Nie chodzę od kilku lat jak mi kolano wysiadło.

Teraz po kilku miesiącach rehabilitacji odpukać coś dam radę - ale pewnie zimą się nie ruszę.

Widzę że pojechałeś ostro - M. Blanc to moje marzenie odkąd byłem "obok" na Aiguille du Midi :)

Italiano vero 15.11.2012 19:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1286706)
Nie chodzę od kilku lat jak mi kolano wysiadło.

Teraz po kilku miesiącach rehabilitacji odpukać coś dam radę - ale pewnie zimą się nie ruszę.

Widzę że pojechałeś ostro - M. Blanc to moje marzenie odkąd byłem "obok" na Aiguille du Midi :)

Ale wyjechałeś kolejką tam czy wlazłeś bo to różnica :). Ale już samo bycie w Chamonix to super klimat.
Dla mnie sezon zaczyna się właśnie w zimie. Robię co się da w Tatrach i zdobywam dośw. przed fajnymi wyprawami latem.

Kocur 15.11.2012 20:03

Kolejką - byłem tam zupełnie przypadkiem bez żadnego sprzętu do łażenia po śniegu :)
Tak czy owak wrażenie niesamowite.

Mam właśnie paczkę znajomych co łażą w zimie regularnie po Tatrach - też się przymierzają kiedyś w Alpy.

yarow 15.11.2012 20:07

Moja pasją są Bieszczady. Dzikie góry, do "chodzenia", łazikowania z ich zakapiorskim duchem.
I nie ma tam śmiecących czy nachlanych kretynków. Ludzie wiedza po co są w Bieszczadach. "Niedzielenie turyści" pozostają nad Soliną. Później mówią, że w górach byli [tak jak w Tatrach, na krupówkach lub nad Morskim Okiem]. I niech tak pozostanie ;}

Italiano vero 15.11.2012 20:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yarow (Post 1286712)
Moja pasją są Bieszczady. Dzikie góry, do "chodzenia", łazikowania z ich zakapiorskim duchem.
I nie ma tam śmiecących czy nachlanych kretynków. Ludzie wiedza po co są w Bieszczadach. "Niedzielenie turyści" pozostają nad Soliną. Później mówią, że w górach byli [tak jak w Tatrach, na krupówkach lub nad Morskim Okiem]. I niech tak pozostanie ;}

Nie raz myślałem o Bieszczadach i na pewno tam kiedyś pojadę ale to będzie moja górska emerytura już raczej chyba tak jak piszesz - podelektować się dzikością natury. Co do Tatr to właśnie jednym z powodów dla których chodzę przede wszystkim zimą to brak tych turystów co to myślą że są wielkimi taternikami bo wyszli na Rysy. Mam ciszę i spokój a jeśli dodam do tego jeszcze Tatry Słowackie to już w ogóle mam dzień dziecka.

Italiano vero 15.11.2012 20:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1286710)
Kolejką - byłem tam zupełnie przypadkiem bez żadnego sprzętu do łażenia po śniegu :)
Tak czy owak wrażenie niesamowite.

Mam właśnie paczkę znajomych co łażą w zimie regularnie po Tatrach - też się przymierzają kiedyś w Alpy.

To świetnie się składa bo właśnie nie daje mi spokoju jedna rzecz natury organizacyjnej co do tej kolejki. Co z chorobą wysokościową?? Przecież wyjeżdżasz nagle z 1000 m na 3800 w ciągu godziny znając życie. Jak się czułeś na szczycie?

dulli78 15.11.2012 21:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Italiano vero (Post 1286702)
Hej, nie znalazłem podobnego tematu a dziwi mnie ten fakt, od jakiegoś czasu spełniam się w swojej prawdziwej życiowej pasji jaką są Góry. To znakomite pole do samorealizacji. Człowiek ustala sobie cel i za wszelką cenę chce go osiągnąć, z pozoru bez sensu (po co włazić na Szczyt tylko po to żeby z niego zaraz zejść..?) a jednak.. Jednak to mi daje takiego powera jakiego nic na świecie innego dać mi nie może i to jest fajne :) Kibice to zazwyczaj ludzie charakterni, twardzi, z zasadami - stąd przyszło mi do głowy że pewnie jest tu sporo takich którzy poza Wisłą znajdują czas na dostarczające adrenaliny zajawki. Pozdro.
PS: pochwalę się swoją fotą z lipca tego roku z Mont Blanc ;)

Góry to moja pasja - jak gdzieś od czasu do czasu się nie poszwendam to krew mnie zalewa i szlag jasny trafia. Taka 10 - 14 godzinna wyrypa i od razu czuję się lepiej:-D. Ja łażę wiosna- lato - jesień, najwięcej na jesień (pogoda, kolory, brak tłumów). Teraz to głównie Tatry - ale wcześniej złaziłem już większość pasm górskich w Polsce (Beskidy, Pieniny, Bieszczady, z Sudetów - Karkonosze, Góry Stołowe, Góry Izerskie).
Nic tak nie kształtuje charakteru jak góry:dziadek:

Kocur 15.11.2012 23:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Italiano vero (Post 1286716)
To świetnie się składa bo właśnie nie daje mi spokoju jedna rzecz natury organizacyjnej co do tej kolejki. Co z chorobą wysokościową?? Przecież wyjeżdżasz nagle z 1000 m na 3800 w ciągu godziny znając życie. Jak się czułeś na szczycie?


Biegałem w amoku z aparatem i strzelałem zdjęcie za zdjęciem - po 30 min biegania po tych tarasach na obu wierzchołkach zobaczyłem goniące mnie białe myszy a potem sobie siadłem po barierką i kręciło mi się w głowie :D

Jednak jest to gwałtowny szok wysokościowy - gadałem z gośćmi co wyjeżdżają żeby iść dalej w góry - nawet na Blanc się da w jeden dzień jeśli się wyjedzie pierwszym kursem albo przenocuje u góry - ale organizm musi kilka dni pobyć - inaczej zadyszka w godzinę :)

Italiano vero 16.11.2012 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1286759)
Biegałem w amoku z aparatem i strzelałem zdjęcie za zdjęciem - po 30 min biegania po tych tarasach na obu wierzchołkach zobaczyłem goniące mnie białe myszy a potem sobie siadłem po barierką i kręciło mi się w głowie :D

No tak właśnie myślałem i dziwi mnie że właściciele kolejki nie widzą z tym problemu. Założę się że masa ludzi nie zdaje sobie sprawy że np ich organizm nie nadaje się do takich gwałtownych zmian wysokości, pomijając już że nawet najlepsi himalaiści robią przecież aklimatyzację. No ale.. Co do Blanca to i tak Alpy jak dla mnie nijak się mają do Kaukazu. Kto lubi dzikość natury, odosobnienie, survival to zdecydowanie polecam Kaukaz, w Alpach mamy komerchę i wzajemne popisywanie się kto ma lepsze buty, na Kaukazie tego nie ma.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl